ZBRIOIMY SIĘ
Jak widać szalunki ukończone...... W tle widać Panów od zbrojenia. Wreszcie robota jakoś idzie.O ile niec zlego się nie wydarzy to w piątek wylejemu ławy.

... a tu zbrojenie z bliska.
Jak widać szalunki ukończone...... W tle widać Panów od zbrojenia. Wreszcie robota jakoś idzie.O ile niec zlego się nie wydarzy to w piątek wylejemu ławy.

... a tu zbrojenie z bliska.
Jak wspominałem, warunki gruntowe długo nie pozwoliły nam wejść z robotami w gruncie. Teraz wreszcie się dzieje.....
Najpierw pogłębiliśmy wykop. Front do ok 120cm, tył na jakieś 70cm.
Potem pojawiły się deski (już tak mokro nie jest; fotka zrobiona po ulewie)
....i szalunek (tu jeszcze niepełny)

widać też, że robi się coraz bardziej zielono
Już niemal 3 tygodnie temu udało nam się pięknie wykorytować; tył na jakieś 40-50cm, a przód na około 70-80cm,a potem.......... zaczęło lać. Humus wokół wykopu jest tak mokry, że kopara tonie zanim przejedzie 3 metry. Próbowaliśmy już 2 razy wjechać. Chcąc, nie chcąc czekać musimy. Całe szczęście mamy piękny weekend i wszystko schnie. Chyba w tym tygodniu uda się zacząć fundamenty.
W tym zeszłym tygodniu udało się spotkać z geodetą i opalikować narożniki domu. Teraz i my znamy to uczucie gdy pierwszy raz widać gdzie stanie własny dom...
Za to w tym tygodniu wjechała już koparka. Niestety teren okazał się za grząski i nie wszystek humus udało się zepchnąć. W poniedziałek robimy drugie podejście
Po zakupie projektu i wstępnej adaptacji zaczeliśmy wyceny, a właściwie zleciliśmy je różnym firmą. Początkowo planowaliśmy nawet budować metodą gospodarczą, ale po tym co zobaczyliśmy u znajomych i na blogach innych budujących szybko przeszła nam ochota....
Zleciliśmy wycenę stanu surowego półzamkniętego 3 czy 4 różnym firmą, a potem...... złapaliśmy się na głowę. W jednym przypadku nawet popukaliśmy mocno w czoło. Jedna ekipa wyceniła fundamenty na 88 tys PLN (tak, napisałem fundamenty !!!!!!). Całe szczęście znaleźliśmy ekipę P. Darka . Mamy podpisaną umowę na stan surowy otwarty.
Komentarze