187. No i po kolejnym urlopie :)
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Witam , po bardzo długiej nieobecności. W niedzielę wróciłam z pracowitego "urlopu" w PL , tym razem byłam bez małża ,a tylko z córeczką.
Z zaplanowanych prac zrobiliśmy wszystko z moim nieocenionym tatą i bratem.
Otóż została opłytkowana spiżarka i pralnia, oraz przyklejone płyty GK na ścianie szczytowej na poddaszu.
Następny urlop w grudniu i też coś zamierzamy "dłubać" w miarę możliwości.
oto fotorelacja:
spiżarka:




pralnia:




poddasze:



A z rzeczy niekoniecznie planowanych to zakupiłam i posadziłam 6 drzewek owocowych i 3 hortensje , oraz wsadziłam cebulki tulipanów ,które sobie z NL przywiozłam - na wiosnę pieknie zakwitną - mam nadzieję :D




















- trochę dziwne,ale no trudno - pomyśleliśmy - już się poumawialiśmy z elektrykiem ,że nam to wszystko porobi do urlopu i byłaby okazja ,aby przenieść skrzynkę trochę bliżej drogi.... Aż tu po południu się dowiedzieliśmy,że przyjechała firma i wymieniła skrzynkę - nikogo nie powiadamiając - a na drugi dzień elektryk znów rozmawiał z energetyką i powiedzieli ,że to jednak była ich wina -znaczy stało się to na ich "listwie" czy coś,a nie u nas... i tak obyło się na szczęście bez żadnych kosztów i już mamy prąd i licznik
,ale oczywiście w pierwszym momencie najłatwiej zrzucić wszystko na inwestora
...















Komentarze