Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

anatol | Obserwuj

2012-08-01

Po godzinach... styropian Dodaj do ulubionych 

Skoro tynki skończone, przyszedł czas na wylewki - no ale zanim ten piękny moment nadejdzie, pozostał drobny szczegół - styropian i cała reszta izolacji.

Od poniedziałku dzielny małż po pracy rozkłada styropian. Na razie kładziemy jedną warstwę 5cm.

W poniedziałek zrobił dwa pokoje, wczoraj jeden, dziś doszły dwie łazienki Zdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropian
Ja na szczescie czuję się już lepiej, z przeziębieniem da się żyć i robiłam dziś w domku za górnika na przodku i kilofem zbijałam z podłogi grudy, które zostały po tynkowaniu. A co, ma być tak, że mucha nie siada Zdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropian
Pewnie jutro prawą ręką nie ruszę, ale co tam.

Do położenia pierwszej warstwy i wezwania hydraulika zostały jeszcze: pokój córci, kuchnia i saloon, cały korytarz i wiatrołap, pom. gospodarcze, no i garaż.
Optymistyczny wariant jest taki, że się z tym do niedzieli uwiniemy. Potem wejdzie na dzień/ dwa hydraulik, potem znowu my z kolejnymi warstwami styro, znowu hydraulik, który rozłoży rurki tam, gdzię będzie podłogówka i dopiero wylewki. Przydałby się urlop, ale nie da rady - zostają tylko wieczory, więc pewnie zejdzie nam na tej robocie kolejny tydzień Zdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropian

Za to ekipa do ocieplenia, tynkowania domku umówiona- na druga połowę września- Ci sami, którzy dom wybudowali i zrobili właśnie tynki wewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropian
Zdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropianZdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropianZdjęcie do wpisu: Po godzinach... styropian

W garażu ta jedna nieotynkowana ściana będzie jeszcze ocieplona styropianem.
A i jeszcze zapomniałabym, taki drobiazg :-) - rozliczyliśmy się i zapłaciliśmy resztę za tynki. Jesteśmy lżejsi o 11 tys pln. Mogło być gorzej :-)

2012-07-27

Co za dzień! Dodaj do ulubionych 

To nie był łatwy dzień, choć wszystko skończyło się w miarę dobrze.
Zaczęło się rano od tego, że telefon, który leżał w nocy na szafce obok łóżka został utopiony w wodzie - w nocy nasze małe dziecię zawołało piciu, które widocznie było w kubeczku źle dokręcone i woda rozlała się na mojego nowiusiego dotykowego Szajsunga Zdjęcie do wpisu: Co za dzień! Z iskierką nadziei, że jednak go odzyskam suszyłam jego poszczególne części suszarką Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!
Mimo braku bezprzewodowego telefonicznego połączenia ze światem postanowiłam, lepiej późno, niż później, zamówić i umówić termin dostawy styropianu pod wylewki. Zależało mi na tym, żeby transport był jutro bo wtedy tynkarze mieli kończyć swoją pracę, a my mamy dzień wolny, więc moglibyśmy zacząć coś działać. Udało się umówić transport na jutro w południe Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!
Oczywiście idea o najlepszym jakościowo, cenowo, lambda nie więcej, niż 37 padła. Cóż, taki dzień- na składzie, od ręki był tylko Knauf z lambdą 0,38.
Znośny, więc zdecydowałam, że nie będę iść pod prąd i biorę. Oszczędność w porównaniu z lepszym jakościowo nie wielka, ale jak się chce szybko, to się bierze co jest Zdjęcie do wpisu: Co za dzień! Dostawa jutro, w południe.
W międzyczasie zalany telefon postanowił ożyć, ku uciesze mej ogromnej Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!
Oddzwaniając nieodebrane połączenia trafiłam na swojego budowlanego majstra, który to cichutko przepraszając oznajmił, że jutro nie skończą... Skończą w poniedziałek...Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!
Ale zaliczkę, 5 tysi chętnie przytulą Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!

I po co ja się retorycznie pytam zamawiałam styropian jaki był na składzie, skoro mogłam sobie zaczekać te dwa-trzy dni i mieć upatrzoną termo organikę ???!!!
No nic, co mnie nie zabije, to mnie wzmocni - niech chłopaki kończą, kasę im zawiozę, ale na wodę z prądem niech nie liczą. Dopiero jak skończą.

O godz. 19ej zadzwonił kierowca, który miał nam przywieźć materiał jutro ,litościwie prosząc abyśmy podjechali na działkę dziś, jak najszybciej, najpóźniej za godzinę.... i odebrali towar. Dobrze, że kasa z banku wypłacona. Małż wskoczył w auto i pojechał. Po godzinie dzwoni i mówi, że kierowca jest 3 km od naszego domku i stoi - zepsuło mu się auto (dokładniej napinacz).

No i co, nie pod górkę ten dzień? Dobrze, że się kończy Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!

Na szczęście panowie razem coś zadziałali, i do domku auto z materiałem dojechało Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!
Pierwszy raz małż był na wsi po ciemku. Dobrze, że sąsiad na przeciwko zamontował już oświetlenie zewnętrzne. Styropian wylądował w kuchni, w jedynym miejscu, do którego małżowi udało się wejść. Wszechobecny bałagan, żeby nie powiedzieć dobitniej, skutecznie uniemożliwił mu zrzucenie paczek w innym miejscu, np. którejś z sypialni lub w garażu.
Wstyd chwalić się bałaganem, ale proszę o wyrozumiałość- mamy styropian, czyli jakby pół kroku do przodu w stronę wylewek Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!

Zdjęcie do wpisu: Co za dzień!

2012-07-26

Tynkowania cd. Dodaj do ulubionych 

Na początek wczorajszych kilka zdjęć.
Pokój córci - skończony (znaczy jeszcze nie wykończony Zdjęcie do wpisu: Tynkowania cd., ale już otynkowane wszystkie jego ściany)

Zdjęcie do wpisu: Tynkowania cd.

Nasza sypialnia, tez gotowa:
Zdjęcie do wpisu: Tynkowania cd.

Kawałek saloonu, bałagan i w tle obowiązkowo -boom box :-)

Zdjęcie do wpisu: Tynkowania cd.
A teraz zagwozdka- w kilku pokojach (zupełnie, jakbym miała willę z conajmniej dziesięcioma pokojami, hihi Zdjęcie do wpisu: Tynkowania cd.) kolor tynku różni się. Nie chce wyjść na laika i nie dzwonię z pytaniami do majstra, ale zastanawia mnie skąd się to bierze. Są miejsca, gdzie tynk jest jaśniejszy (jednocześnie jest gładki jak....no, wystarczy, że napiszę gładziusi) i takie, gdzie jest szary, jakby bardziej mokry/ szorstki... O co kaman? Wygląda to np. tak.
Dwa odcienie tynku w naszej sypialni:

Zdjęcie do wpisu: Tynkowania cd.
 

2012-07-22

Tynkowanie Dodaj do ulubionych 

Już nie mogę się odczekać otynkowanych ścian, na szczęście wszystko wskazuje na to, że nastąpi to już niedługo Zdjęcie do wpisu: Tynkowanie
Wczoraj wczesnym rankiem na budowie zjawiła się ekipa w liczbie pięciu chłopa.
W ciągu godziny od przyjazdu przed domem wyrosło kilka palet tynku.

Zdjęcie do wpisu: Tynkowanie

Agregat tynkarski zamieszkał w naszym saloonie - tak, to jasne, to właśnie to.

Zdjęcie do wpisu: Tynkowanie

Obok niego stanął, widać nie mniej potrzebny, sprzęt - coś a'la boombox z kilkoma sporymi głośnikami Zdjęcie do wpisu: Tynkowanie
Szczegółowo nie podam jakiej firmy, nie bardzo to było widać z uwagi na stopień zużycia tegoż Zdjęcie do wpisu: TynkowanieZdjęcie do wpisu: Tynkowanie

Na własne oczy widziałam, jak tynk powstaje na pierwszej ścianie ( w najmniejszym pokoiku) Zdjęcie do wpisu: TynkowanieZdjęcie do wpisu: Tynkowanie

A tak z bliska wyglądał dziśZdjęcie do wpisu: Tynkowanie

Wczoraj panowie otynkowali ściany boczne w trzech sypialniach. Od jutra będą obsadzać narożniki i tynkować dalej. Majstrunio twierdzi, że rozliczymy się w przyszłą sobotę, kiedy to mają już wszystko skończyć.
Więcej zdjęć już niebawem - dziś jest zbyt duży bałagan, żeby to pokazać Zdjęcie do wpisu: Tynkowanie

 

 

 

2012-07-18

Tynkarzy nie ma! Dodaj do ulubionych 

Wściekła jesem normalnie!Zdjęcie do wpisu: Tynkarzy nie ma! Czekamy na nich od kilku tygodni.

Nie raczyli nawet zadzwonić. Małż pojechał o świcie na działkę i czekał na nich jak głupek. W końcu zadzwonił do majstra i usłyszał, że dziś nie przyjadą, że bali powiedzieć, że najwcześniej przyjdą w sobotę. Bo ponoć mają problem ze znalezieniem tego tynku w DOBREJ cenie.

Tylko ja się pytam - to dlaczego słowem się nie odezwali, że wogóle jest jakiś problem?!

Podejrzewam, że maja inną robotę, ale zapierają się, że nie.

Ale że ten tynk będzie złotówkę za metr droższy to się nie bali powiedzieć...

anatol Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 76930
Komentarzy: 803
Obserwują: 211
Wpisów: 127 Galeria zdjęć: 230
Projekt ANATOL
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - pod Łodzią
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia