Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

ania041287 | Obserwuj

2013-02-17

kolejne schody... Dodaj do ulubionych 

Jakby wszystkiego było mało , dostaliśmy list ze Starostwa jakiś tydzień temu o rzekomych brakach we wniosku. Wbrew pozorom trochę tego było. Poza drobnymi typu brak uprawnień we wniosku branżysty od kotłowni, poprzez brak uzgodnienia z zarządcą sieci 220kv dotyczącego przydomowej oczyszczalni, oraz doczepienie się o moje zmiany w projekcie. Otóż żeby zatwierdzili te zmiany musiałabym jeszcze raz robić projekty instalacji wewnętrznych z uzgodnieniami z branżystami. Masakra. Nasz architekt stwierdził że wyciągamy zmiany , a potem przed odbiorem wsadzamy do dokumentacji( podobno zmiany sa nie istotne i nie będzie problemu). Jednak najgorsze co się okazało to melioracje(mamy dostarczyć rozwiązanie kolizji z istniejącym drenażem na działce). Czyli 2 miesiące czekanie razem z projektem i pozwoleniem wodno prawnym. Okazało się że przez środek naszego domu idzie sobie zbieracz.Dobrze że architekt ma głowę na karku zarządził odkrywke , koparka męża przy mrozie poszła w ruch i okazało się że szanowny zbieracz wchodzi tylko w fundamenty.Architekt ma zrobić nową mapę , przesunie dom troszkę i powiedzmy po kłopocie. Problem wynikł przypadkiem. Otóż nasz projektant od energii elektrycznej zrobił już projekt przyłącza od skrzynki do domu i niestety jak to powiedział ,,za drobną opłatą'' będzie musiał to powtórzyć.Zdjęcie do wpisu: kolejne schody...Można się domyśleć że był to bardzo stresujący tydzień. Mamy jeszcze jeden na dostarczenie wszystkich wyżej opisanych dokumentów. Oby się udało. A na zdjęciu wyżej opisany Szanowny Pan ZbieraczZdjęcie do wpisu: kolejne schody...

1 Komentarze
polka84  
Data dodania: 2013-02-17 16:52:25
faktycznie, "pan zbieracz" zrobił Wam niespodzianke... trzymam kciuki za Wasza budowe, oby po przewrotnych początkach, reszta poszła gładko!
odpowiedz
2013-01-29

Ku przestrodze.. Dodaj do ulubionych 

Dzis kolejna kłoda wyrosła nam pod nogami. Wniosek o Pnb złożyliśmy trzy tygodnie temu(tzn. architekt miał złożyć). Dzwonie dzisiaj do Starostwa tchnięta jakimś dziwnym przeczuciem i co się okazuje? Wniosku wogóle tam nie ma i nie było. ,,Lekko" zdenerwowana dzwonie do mojego architekta a on mi oznajmia że robił dwie adaptacje jednocześnie i pomylił mapy we wnioskach. Według niego wyciągał to na nawo i łaskawie dzis albo jutro złozy na nowo.No myślałam że szlag mnie trafi. Nie wiem czy jego bajka była tylko bajką czy to prawda, ale wniosek jest jeden. Właśnie jesteśmy spóźnieni o jakiś miesiąc z rozpoczęciem robót. Dlatego kochani blogowicze pamiętajcie, przed złożeniem sprawdźcie dwa razy wszystkie dokumenty i najlepiej złóżcie je osobiście!!Zdjęcie do wpisu: Ku przestrodze..

4 Komentarze
Data dodania: 2013-01-29 14:25:06
heh, bedziecie się śmiali jeszcze z takich problemów, cierpliwość to cecha której budowa uczy najbardziej...
odpowiedz
madic27  
Data dodania: 2013-01-29 14:32:57
u nas tez było kilka perypetii ale ja na bierząco kntrolowałem poczynania projektanta wiec jakos sprawnie poszło.na pozwolenie czekalismy chyba tylko 2 tygodnie.pozdrawiam...
odpowiedz
Data dodania: 2013-01-29 16:11:25
Jeszcze sporo musisz się nauczyć... My też toczyliśmy boje!!! sami wzięliśmy sprawy w swoje ręce bo inaczej to potrwałoby to z rok!!! Dokumenty u projektantki złożyliśmy w październiku i wszystko miało być w grudniu a okazało się że ta ,,pani" projektu nie tknęła i jeszcze miała czelność kłamać w twarz a gdy wszystko wyszło na jaw (czego się nie spodziewała, bo swoje znajomości też mam)to odgrażała się... W efekcie pozwolenie dostaliśmy bardzo póżno chyba w kwietniu. pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2013-01-29 18:26:23
Cierpliwość posiadam i to dużą, jedyne czego się uczę to to, że dzis już nikomu nie wolno ufać
odpowiedz
2013-01-22

Wizyta Dodaj do ulubionych 

A tu dzisiejsza wizyta na działce. Jak okiem sięgnąć wszędzie dużżżo śniegu. W oczekiwaniu na słoneczko:Zdjęcie do wpisu: WizytaZdjęcie do wpisu: Wizyta

3 Komentarze
polka84  
Data dodania: 2013-01-23 19:31:11
Pięknie...biało... jeszcze tylko domek i bedzie idealnie:)
odpowiedz
marok
Data dodania: 2013-01-23 21:41:49
Okolica Super! …teraz to już tylko do wiosny i ruszać z inwestycją :-) Chętnie będziemy przyglądać się poszczególnym etapom budowy. Życzę powodzenia. Marek P. (z forum Z500)
odpowiedz
Data dodania: 2013-01-29 15:40:11
wszystko pięknie i ładnie tylko te słupy przesyłowe i ewentualne problemy zdrowotne jak co niektórzy mówią co w okolicy mieszkają
odpowiedz
2013-01-22

Adaptacja i wniosek Dodaj do ulubionych 

Po otrzymaniu mapy( wkońcu) i będąc w posiadaniu czterech egz. projektów udaliśmy się do architekta w celu adaptacji projektu. Zmian nie było dużo. Między innymi likwidacja ściany spiżarni( będą tam schody, co prawda wąskie). W każdym razie póki co nie planujemy żadnych robót związanych z poddaszem ale myślę że fakt posiadanie schodów lepiej uzgodnić już teraz. Pozatym Zlikwidowaliśmy drzwi balkonowe w mniejszym pokoju , wzamian będzie duże okno(pokój ma być córki myślę że to wszystko tłumaczy). Poza tym dodaliśmy dodatkowe drzwi od zewnątrz do kotłowni i kilka dodatkowych okien w szczycie na poddaszu ( tak na wszelki wypadek.) To nas kosztowało 1550 złotych plus 150 zł na adaptację kotłowni z gazowej( tak jest w projekcie) na eko-groszek. Oczywiście sam eko-groszek nie jest wiążący.W każdym bądź razie 8.01 złożyliśmy wniosek o pozwolenie na budowę i zostaje nam czekanie. Teraz w między czasie zlecamy projekty przyłączy bo to pewnie też trochę potrwa.

2013-01-21

mapa do celów Projektowych i projekt Dodaj do ulubionych 

Kolejne nasze działania odbywały się gdy czekaliśmy na ostateczną decyzję o warunkach zabudowy. Pierwszym krokiem była wizyta u geodety w celu opracowania mapy do celów projektowych . Niestety na to czekaliśmy dość długo bo 6 tygodni (podobno swoje musi odleżeć w Starostwie). Koszt takiej mapki w naszym przypadku to 900złotych.Drugi krok to zamówienie projektu ze strony Z500. Projekt Z261 koszt 1570.Na szczęście na to czekaliśmy chyba 2 dni.Poniżej widok z działkiZdjęcie do wpisu: mapa do celów Projektowych i projekt

Zdjęcie do wpisu: mapa do celów Projektowych i projekt

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5 Komentarze
Data dodania: 2013-01-21 19:19:00
Działeczka jest i część papierów również macie, więc życzymy powodzenia w szybkim uzyskaniu PNB. Pozdrawiamy serdecznie
odpowiedz
bajer12  
Data dodania: 2013-01-21 23:25:33
Z tego co mi się wydaje, to mapka nie musi leżeć w starostwie i nawet przez starostwo nie przechodzi, ale mogę się mylić.Nas to kosztowało 500 zł i czekaliśmy jakiś tydzień.Super widoczki.Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2013-01-22 14:47:36
Właśnie też mi się wydawało że to trochę długo i jak widać i drogo:(
odpowiedz
bajer12  
Data dodania: 2013-01-22 16:26:00
U mnie mogło to też zależeć od tego, że architekt od adaptacji załatwiał mi wszystkie papiery i polecał geodetę. Papierologia u mnie trwała na prawdę krótko(niecałe 2 miesiące do wydania PnB), ale architekt był kiedyś wiceburmistrzem, więc potrafi wszystko przyspieszyć.
odpowiedz
Odpowiedź do ania041287
Data dodania: 2013-01-22 19:41:16
Ano właśnie, nasz wybór tego geodety był zupełnie przypadkowy i to był nasz błąd, pierwszy nie wypał a drugi okazał się jeszcze gorszy
odpowiedz
Odpowiedź do bajer12
ania041287 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 5607
Komentarzy: 29
Obserwują: 8
Wpisów: 14 Galeria zdjęć: 12
Projekt Z261
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Wielopole
ETAP BUDOWY - Brak