Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

budujemyz10 | Obserwuj

2011-12-03

I jadą dalej! Dodaj do ulubionych 

Moje przeziębienie przekształciło się w zapalenie krtani, dlatego cała fotorelacja jest wykonana przez męża mego. Ja bym zrobiła lepszą ;) no ale darowanemu koniowi... i tak dalej.

Nie mogę się nawet wypowiedzieć co i jak tam ma miejsce, bo wszystko znam z fotek, ale z tego co widzę- jest pięknie!

Stan na 29.11:

Sypialnia z zewnątrz:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Wejście:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Kuchnio-jadalnia z zewnątrz:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Wykusz/taras:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

 

A teraz stan na 1.12:

Wejście + sypialnia:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Wejście + kuchnio-jadalnia:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Salon:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Pokoiki dzieciowe:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

 

Teraz zapraszam do środka:) :

Kuchnio-jadalnia:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Sypialnia z widokiem na pola:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Łazienka w powijakach:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Spiżarnia:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Wejście/pomieszczenie gospodarcze:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Dzieciowy 1:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Dzieciowy 2:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

Salon z widokiem na kibelek ;D Trzeba go będzie drzewami zasłonić, żeby nie było ;):

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

A tu widok z salony na korytarz i resztę pokoi:

Zdjęcie do wpisu: I jadą dalej!

 

Już mnie w tyłek parzy żeby zobaczyć jak to dziś wygląda. Może się opatulę w kożuch i dziś tam pojadę?

Chcemy jeszcze zrobić dach, jednakże nie mamy pieniążków a kredyt dostaniemy najprędzej przed świętami. :/ No trudno, dach się zrobi wiosną. No chyba że po świętach będzie taka ładna pogoda jak teraz, to kto wie... ;D

2011-11-29

No i budujemy!:) Dodaj do ulubionych 

Jak można się domyślić budujemy Z10 studia Z500. :)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

Odbicie lustrzane:

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

Na jesień mieliśmy zaplanowane robienie fundamentów. Mój tata ma znajomego, który ma zakład murarski, pan jest bardzo miły i rezolutny, dało się to wyczuć już na pierwszym naszym spotkaniu, więc bez wahania zgodziłam się, by on pokierował tym wszystkim. Podobno ma nas to kosztować 30 tysięcy, ale może coś się dogadamy.:) Czytałam, że ceny za robociznę są różne, można znaleźć niższe ale i wyższe, jednak póki co nie zmieniłabym tej ekipy na żadną inną!!! tfu tfu, żeby nie zapeszyć.:)

9.11.2011r. ktoś nam wjechał na działkę i zrobił taki rozgardiasz!

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Nie muszę mówić, że serce mi pękło gdy zobaczyłam jak zbeszczeszczono mój gruzoskalniak? ;)

Kto chętny na SANKI? :)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

Następnego dnia ktoś do tych dziur nawrzucał jakichś prętów czy czegoś...;)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

...i jeszcze tego samego dnia zalali to betonem- wielką rurą z wielkiej gruchy.;)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

Przez długi weekend to wszystko sobie wysychało i się wiązało, a ja zrobiłam porządek w blaszaczku:

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Niestety z tego co widziałam ostatnio blaszak już zapomniał jaki był ładny, przed zimą będę musiała uporządkować go jeszcze raz, ale to zrozumiałe, cały czas coś się tam dzieje.:)

Po długim weekendzie 15.11 panowie znów wkroczyli do akcji, a 16.11 w przerwie od pracy podjechałam na działkę i moim oczom ukazało się...

...wejście...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

...sypialnia...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

...kuchniojadalnia...Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Łał! Nie umiałam tego ogarnąć, że to już, że naprawdę... więc zostawiłam panom obiadek i wróciłam do pracy dalej się oswajać z tą myślą. Jak się oswoiłam, dwa dni później znów pojechałam na działkę, a tam...

...kuchniojadalnia/salon...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

...pokoiki dziecięce...Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

O kurcze, pomyślałam, muszę jechać i się z tym oswoić, w końcu jeszcze ciut ponad tydzień temu nie było tu nic. Mąż był mniej więcej w takim samym stopniu zszokowany, że to tak szybko... Więc w ramach wkręcenia się w klimat budujesz-remontujesz-urządzasz wybraliśmy się do... IKEI (taaaa, do tej największej w Polsce- myslałam że ona nigdy się nie skończy! Takie to wielkie...!) Pooglądaliśmy, pokontemplowaliśmy, tak będzie w kuchni, coś takiego chcę w salonie...a ja nie, ja chcę coś innego... Wróciliśmy w miarę zadowoleni.:) Później wrzucę co nas zainspirowało tam.:)

Wracając do budowy- 22.11. było tam jeszcze ciekawiej!

...pokoiki dziecięce/w oddali łazienka i na końcu sypialnia...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

...salon...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

...kuchniojadalnia/wejście...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

Tyle się działo, aż się bałam przyjeżdżać nastepnego dnia! :) I nie przyjechałam. ;) Przyjechałam 24.11, a tam takie rzeczy...

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

I panowie jeszcze schody wejściowe robili:

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

No i fundamenty zrobione... Wtem zaczęłam myśleć, i myśleć...

Wzięłam więc telefon, napisałam do męża: "Misiu, taka ładna pogoda, budujemy dalej?", odpisał "OK", dałam znać wykonawcy, wykonawca się zgodził i 26.11. dostałam rano od taty (który akurat tamtędy przejeżdżał) takie 2 mmsy:

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

A wczoraj w południe dostałam od męża takiego oto mmsa:

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

I jestem baaaaaaardzo ciekawa jak tam jest dzisiaj! :D Niestety w sobotę złapało mnie jakieś grypsko i siedzę na zwolnieniu, jednakże wiekszość decyzji wymusza określone działanie... i ze względu na rozpoczęcie dalszej budowy musimy załatwiać już kredyt! I jesteśmy dziś umówieni z doradcą kredytowym, mam nadzieję że nie zakaszlę/nie zasmarkam się na śmierć na tym spotkaniu. ;)

 

A tak jeszcze w ramach bonusu załączę Wam zdjęcie fermy gęsi, jaką mijamy jadąc na działkę.:) Niby nic specjalnego, ale taka ilość gęsi naraz to niecodzienny widok. :) A jak się drą.:)

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

A taką drogą dojeżdżamy na działkę (ale to nie ta asfaltówka przy której mieszkamy, tylko 500 metrów dalej, nasza asfaltówka się z nią krzyżuje. :) ) "Prawie" jak autostrada. ;D Oby ją tylko zimą odśnieżali, to będę zadowolona.

Zdjęcie do wpisu: No i budujemy!:)

 

No i tyle, mam nadzieję że jak w końcu wyzdrowieję to pojadę na działeczkę i zrobię jeszcze zdjęcia, którymi się oczywiście podzielę. Trzymajcie kciuki za pogodę, robimy ile się da. Plan- do stropu, ale kto wie czy nam znów coś nie odbije żeby dalej robić... ;)

2011-11-29

Ciąg dalszy... Dodaj do ulubionych 

Jak się ogrodziliśmy- zrobiło się nudno. ;) Mąż z tatą wpadli na pomysł wykonania wiaty nad ławeczkę i krzesła, do pomocy zaoferował się sąsiad (ten od sadu) i ruszyli! :)

Tu elementy:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...


(widać że część działki skoszona, a część nie, widocznie miałam chwilę odpoczynku:) Tak, bo to ja w tym związku koszę trawę, kocham to robić:) Aha, no i widać tę wielką brzozę.

Chłopcy pracowali do nocy (bo zaczynali dopiero po powrocie z pracy):

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

Wiatka rosła w oczach.:)

W międzyczasie szukaliśmy projektu, który by nas usatysfakcjonował; gdy znaleźliśmy Z10- wiedzieliśmy, że ten i żaden inny.:) Jeszcze zrobiśmy prowizoryczną symulację w przestrzeni ze sznurkami w roli głównej:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

(powyżej widać, że góra gruzu zamieniła się w piękny skalniak ;) )

I zamówiliśmy projekt. :) Mąż znalazł miłego pana, który obiecał nam go zaadaptować, i w sierniu było już po sprawie.:) Mąż pozałatwiał warunki na przyłącza, i wystąpiliśmy o pozwolenie na budowę.

Gdy chłopcy wojowali z wiatą ja w między czasie z nudów robiłam różne pierdoły. Podczas koszenia trawy ciągle trafiałam na kamienie, w końcu je wszytkie zebrałam, znalazłam w naszym gruzo-skalniaku jakieś cegły i zrobiliśmy z mężem takie "cuś" dookoła kibelka. Bardziej dla wyglądu niż z jakiegoś konkretnego powodu. ;)

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

 

Chłopcy skończyli wiatę, ja z resztek farby pomalowałam nasz "ustęp" (trochę go widać na obrazku).

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

Do wiatki potrzebny był jeszcze gont bitumiczny żeby go pokryć, więc zamówiłam na Allegro - byłoo wiele taniej niż w sklepach, nawet mimo tego że zapłaciliśmy 100 za kuriera). Trzeba było na niego poczekać.

Mąż ze względu na ciężki sprzęt, jaki miał się w niedalekiej przyszłości pojawić na działce, zrobił podjazd z płyt chodnikowych:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

 

Mnie powinno się sporządzić zakaz wstępu do sklepów ogrodniczych, bo straciłabym całą wypłatę na drzewka. :) Kiedyś za ostatnie pieniądze kupiłam bez i brzoskwinię, dobrze że więcej przy sobie nie miałam gotówki bo pewnie przywiozłabym pół sklepu. Zasadziliśmy je, a ostatnio od rodziców dostaliśmy jeszcze jarzębinę, magnolię, wierzbę i jeszcze kilka różnych.:) Też dodam później zdjęcia.

Wrzucę jeszcze zdjęcie z rogu działki, widok na asfaltówkę:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

I na działkę, z tego samego miejsca:Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

 

W końcy przyjechali do nas geodeci, by wyznaczyć domek. :) W oczekiwaniu na nich oczywiście robiłam zdjęcia (był październik a było tak zimno, że myślałam że zamarznę). W rzędzie wzdłuż tej drogi wewnętrzej mamy jeszcze dwóch sąsiadów, dalej jest poooooleeee... o takie:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

(na zdjęciu powyżej załapał się basen sąsiada, tego od wielkiej brzozy;) )

Ahhh jak na wsi jest pieknie.:)

OK, wróćmy do rzeczywistości: panowie przyjechali, wymierzyli...

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

...wysprehowali...

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

...i pojechali. (o, na wiacie widać na tym zdjęciu położony już gont).

Jeszcze dodam fotki drzewek- wierzba w rogu działki:

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

I magnolia, która ma teraz takie śliczne mięciukie bazie kotki; reszta o tej porze nie ma już liści, więc nie będę wstawiać zdjęć samych gałązek. :) Wiosną Was pomęczę.;D

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy...

2011-11-29

Witam witam:) Dodaj do ulubionych 

Witam wszystkich, może zacznę od początku. Od lutego 2011 mamy z mężem działeczkę w okolicach Łodzi, budowlana, 1412 metrów kwadratowych. Jest to działka na wsi, przy drodze asfaltowej o niskim natężeniu ruchu.

Tak wyglądała w dzień zakupu:

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

(stałam na drodze asfaltowej, więc działka jest od tej drogi aż do tych kołków wbitych przez sąsiada a la ogrodzenie;) )

Po drugiej stronie ulicy taki był widoczek:

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Drzewa, które stały przy drodze (zarówno przy naszej działce, jak i po drugiej stronie ulicy) zostały wycięte).

Póki był śnieg nic nie mogliśmy zrobić, czekaliśmy aż przyjdzie wiosna, no i przyszła, piękna.:)

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

(powyżej widok od drogi wewnętrznej, dojazdowej do działki, widać trochę asfaltu, ale zwróćcie uwagę jaki nasz sąsiad ma piękny sad!)

 

Punkt nr 1- ogrodzenie! W maju kupiliśmy podmurówkę, słupki, siatkę i inne gadżety, i się zaczęło!

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

 

Obsłupkowana i zpodmurówkowana działka została w jeden dzień, grunt to dobra ekipa - 7 facetów!:) No i ja też pomagałam ile mogłam.

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Na zdjęciu powyżej widać ścięte drzewo przy naszej działce, korzenia nie wyrwano więc sobie tam stoi i zastanawiamy się z mężem jak by tu go wukorzystać, może sobie kwietnik zrobimy? ;) Na zdjęciu widać też gruz na naszej działce, pan nam go dał za darmo więc trochę go zużyliśmy do ogrodzenia a reszta czekała na lepsze czasy.:)

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Jak działeczka, to i kibelek! :) A tu w środku:

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Prawie jak nad oceanem, co nie? ;) Mama kupiła takie siedzisko w biedronce, pięknie się skomponowało z wnętrzem.;)

 

OK, chłopcy nastarali się z podmurówką, moim zadaniem było pomalowanie słupków zanim przyjdzie czas na siatkę, no a jak malowałam słupki to zahaczyłam ooczywiście też bramę i furtkę.

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Tu jeszcze pół na pół...

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

A to już pod wieczór, wszystkie słupki pomalowane, ufff... no dobra, nie wszystkie ;), niestety jeden dzień to było dla mnie za mało.:) Ale następnego dnia się poprawiłam. Podczas malowania słupków tak się opaliłam, że nie żałowałam brania na ten dzień urlopu, normalnie jakbym z plaży wróciła.:) Aha, tu w pełnej krasie widać drogę dojazdową do działki, i drzewa drugiego sąsiada, ma taką wielką brzozę, rzadko można takie wielkie spotkać. Wrzucę tu kiedyś zdjęcie.

Rzut oka na to co na działeczce, jeszcze bez siatki: kibelek, "wypoczynek" ;) i blaszaczek.

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Ohhhhh, tęsknię za takim porządkiem w blaszaczku. :) Teraz jest tam po prostu wszystko.

Wylewkę pod blaszak robił mój tata, mąż i brat, musicie przyznać że ładnie im wyszło.:)

Tu jeszcze rzut oka na "wypoczynek" ;)

Zdjęcie do wpisu: Witam witam:)

Na zdjęciu powyżej jest już widać zamontowaną siatkę, nie wiem czemu nie mam zdjęć z jej montażu, nie przyszło mi to wtedy do głowy? Nie pamiętam. No ale siatkę zamontowali chłopcy (mąż, tata, szwagier i kumpel), oczywiście było naciąganie autem.:) Wszystko wyszło bardzo ładnie. Potem tata od siebie z działki przywiózł nam choineczki, powsadzaliśmy je sobie tu i ówdzie co będzie widać na zdjęciach.:)

budujemyz10 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 34012
Komentarzy: 250
Obserwują: 87
Wpisów: 74 Galeria zdjęć: 463
Projekt Z10
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Łódź (okolice)
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia