Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

budy--grzybek | Obserwuj

2013-05-05

20 kwietnia -zaczynamy tynki

Wybraliśmy tynki cementowo-wapienne i ekipę od Piotra Błażejewskiego (choć jak napisałam we wpisie wcześniej - nie byliśmy do końca zachwyceni położeniem przez nich papy na chudziaku).

W sumie mamy ok. 820 m2 tynków (nie odliczam tutaj okien i drzwi, z wyjątkiem bram garażowych, dwojga dużych drzwi balkonowych i dużego otworu drzwiowego między salonem a kominkowym).

Piotr zaproponował nam swój materiał plus robociznę. Tynki będziemy mieli z Doliny Nidy robione agregatem. A konkretnie TYNK CEMENTOWO-WAPIENNY MASZYNOWY LEKKI WEWNĘTRZNY (http://www.dolina-nidy.com.pl/tynki-cementowo--tynki-cementowo-wapienne/189-tynk-cementowo-wapienny-maszynowy-lekki-wewntrzny.html) - chyba najpopularniejszy w tej chwili.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jako obrzutkę ekipa Piotra stosuje też Dolinę Nidy:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Przed "szprycowaniem" sufitów, panowie gruntują je gruntem Knauf Betokontakt:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A takiego agregatu używają:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Ekipa tynkarzy w osobach pana Marka i pana Józka weszła na budowę 22 kwietnia. Wg pana Piotra tynki miały zająć "nie mniej niż 2 tygodnie, nie więcej niż 3". Tymczasem do 5 maja zostało zrobione jakieś 300 m2 tynków z ogólnej powierzchni 800 m2. Od pana Marka usłyszałam wczoraj, że zejdzie się im jeszcze ok. 2 tygodni.

Całe szczęście, że nam się nie spieszy z kolejnymi pracami...

4 Komentarze
Data dodania: 2013-05-05 17:18:11
Witam u nas też właśnie kończa tynki Dolina Nidy, pytanie czy dajecie jeszcze jakas warstwe wygladzajaca ?
odpowiedz
Data dodania: 2013-05-05 20:41:40
Nie planujemy kłaść żadnej gładzi. Podoba nam się faktura tynków cem-wap :). Więc po tynkach będzie tylko grunt i malowanie
odpowiedz
Odpowiedź do ares2mazowieckie
Data dodania: 2013-05-06 21:37:41
ok, dzięki za odpowiedź, mam jeszcze jedno pytanie ile płacicie za m2 robocizny ?
odpowiedz
Odpowiedź do budy--grzybek
Data dodania: 2013-05-07 11:04:06
26 zł/m2 z materiałem
odpowiedz
2013-05-05

Mądry Polak po... papie

Po tym, ile mieliśmy drobnych wprawdzie, ale jednak problemów z układaniem papy termozgrzewalnej, stwierdzam, że w złej kolejności zabraliśmy się do tego etapu wykańczania domu.

Wykonaliśmy roboty w tej kolejności:

1. instalacja odkurzacza centralnego

2. instalacja elektryczna 

3. równolegle z elektryką instalacja wod-kan (całość)

4. zeskrobanie z chudziaka betonu spadłego ze stropu podczas jego wylewania, dokładne zamiecenie chudziaka

4a. przed kładzeniem papy zagruntowanie chudziaka preparatem do gruntowania betonu - ALE tylko na mniej więcej połowe powierzchni domu

5. kładzenie papy na gorąco (w tym momencie większość rur wod-kan i wszystkie rury odkurzacza centralnego były już położone)

6. tynki

7. zeskrobanie z papy spadłego przy nakładaniu agregatem tynku :(

Bogatsza o doświadczenia, zrobiłabym roboty w tej kolejności:

1. instalacja elektryczna

2. pionowe (i tylko pionowe!!) elementy instalacji wod-kan (wymagają kucia w ścianach i stropach)

3. pionowe  (i tylko pionowe!!) elementy instalacji odkurzacza centralnego (w sumie nie wiem, czy tak się da...)

4. tynki

5. po tynkach - zeskrobanie spadłego tynku/ betonu z chudziaka, dokładne zamiecenie i koniecznie zagruntowanie chudziaka preparatem do gruntowana betonu

6. zgrzanie papy na chudziaku

7. położenie elementów poziomych instalacji wod-kan i odkurzacza centralnego

2013-05-05

Papa, czyli przejścia z izolacją przeciwwilgociową

W projekcie mamy 2 x papę na lepiku na chudziaku jako izolację przeciwwilgociową. Wykonawca - pan Piotr Błażejewski - zaproponował nam zrobienie jednej warstwy papy, ale za to grubszej. Po pierwsze: gruba papa jest bardziej odporna na uszkodzenia niż dwie warstwy cienkiej, po drugie: zapłacimy tylko raz za kładzenie papy (za robociznę).

Znalezienie odpowiedniej papy zajęło nam 3 tygodnie! Zdecydowaliśmy się na papę GORDACH EXTRA PZ PYE PV200 S46 SUPER MONTAŻ firmy Matizol (4,6 mm grubości na osnowie z włókniny poliestrowej http://www.matizol.com.pl/userfiles/file/informacja_tech/it_gordach_extra_pzpyepv200s46sm-c1.pdf).  

blog budowlany - mojabudowa.pl

Zamówiłam 36 rolek po 7,5 m2 każda - w sumie 270 m2. Dodatkowo musieliśmy czekać tydzień na dostawę papy z fabryki! Papa miała przyjechać na budowę 8 kwietnia, przyjechała 9-go. A wstępnie zamawaliśmy papiarzy na 2 kwietnia! Musieliśmy przesuwać termin rozpoczęcia prac, ale w sumie wyszło to na dobre, bo w pierwszym tygodniu kwietnia temperatury były w okolicach 0 st. C, a papę termozgrzewalną można kłaść tylko przy temp. powyżej zera.

Dwaj panowie od kładzenia papy przyjechali 9 kwietnia i tego dnia tylko wyrównali chudziak - skuli placki i strupy betonu, który spadł ze stropu podczas jego wylewania. Gdyby nie to skuwanie, ciężko byłoby równo położyć papę. 

10 kwietnia papiarze zaczęli lepić papę do chudziaka. Położyli papę w obu pokojach dzieci. Niestety, tego samego dnia wszedł na budowę hydraulik i zaczął od zrobienia podejść kanalizacji. Papiarze nie mogli więc pracować w łazienkach. A chciałam, żeby najpierw położyli papę w łazienkach, kotłowni i kuchni, żeby po nich wszedł hydraulik - wtedy nie byłoby ryzyka zniszczenia rur wod-kan.

11 kwietnia hydraulik zrobił sobie jednodniową przerwę i papiarze położyli papę w 2 łazienkach: małej i naszej. Niestety, stało się to, czego się obawiałam: przypalili lekko 2 rury kanalizacyjne :(. Zauważyliśmy to i panowie papiarze dostali "pierwsze ostrzeżenie" oraz kawałek blachy, żeby osłaniać rury przed ogniem z palnika.

Papa na podłodze w pokoju dziecka:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Papa w małej łazience:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Papa w naszej łazience:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jedna z przypalonych rur (odprowadzenie kanalizacji z naszej łazienki):

blog budowlany - mojabudowa.pl

13 kwietnia zauważyliśmy, że papiarze prawie przepalili kabelek od sterowania odkurzaczem centralnym (przy gnieździe w kominkowym). Na szczęście tylko prawie i kabelek wydaje się nienaruszony. Tomek ostro wkurzył się na takie niedbalstwo, zwłaszcze że papa nie wszędzie została przygrzana do chudziaka, miała wybrzuszenia i fałdy, gdzieniegdzie została przepalona. Papiarze tłumaczyli się, że podłoże jest mocno pylste, nawet jeśli je porządnie zamiotli i dlatego papa albo się niedokładnie przygrzewa, albo - kiedy dają slniejszy strumień ognia z palnika - mogą przez przypadek  trochę spalić papę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

A to prawie przepalony kabel instalacji odkurzacza centralnego:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

13 kwietnia pan Piotr podsunął nam pomysł: kupić zwykły grunt do betonu i pomalować nim chudziaka przed zgrzewaniem papy. Wtedy podłoże nie będzie takie pyliste i papa powinna się lepiej do niego zgrzewać. Szkoda, że wcześniej nie podsunął tego pomysłu :(. Kupiliśmy 10l unigruntu i od poniedziałku 15 kwietnia papiarze smarowali chudziaka unigruntem. I rzeczywiście, papa na tak przygotowanym betonie dużo lepiej "łapała", nie było praktycznie fałd i wybrzuszeń.

Co innego stało się problemem: hydrauli zakończył rozkładanie rur 13 kwietnia, jeszcze wcześniej zostały położone rury centralnego odkurzacza. Pan Tomek elektryk też położył na podłodze kilka peszli. Panowie od papy musieli manewrować z rurami i peszlami. Na szczęście nie były one przytwierdzone "na sztywno" do chudziaka, dawało się je podnieść, przesunąć na bok. Ale i tak nie obyło się bez szkód, tzn.

  • przypalonych lub nadtopionych osłonek rur wodociągowych - to była najpopularniejsza szkoda. Na szczęście same rury nie ucierpiały od palnika gazowego
  • przepalonych peszli - i znów całe szczęście, że same przewody elektryczne pozostały nienaruszone
  • znalazłam nadpaloną osłonę kabla przy rurach centralnego odkurzacza (na lewo od gniazda w salonie, tego w ścianie naprzeciwko wejścia z watrołapu)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Poniżej zdjęcia co bardziej bardziej spektakularnych uszkodzeń:

- przy umywalce w garażu

blog budowlany - mojabudowa.pl

- w wiatrołapie i przyległej garderobie:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

- przy zlewie w kuchni

blog budowlany - mojabudowa.pl

- w salonie

blog budowlany - mojabudowa.pl

Papiarze skończyli swoją robotę 17 kwietnia. Papy starczyło na cały chudziak (dobrze wyliczyłam potrzebną ilość :), ale nie starczyło na opaski na ścianach zewnętrznych budynku (nawet nie wiedziałam, że coś takiego się robi).  Papiarze zrobili opaski z papy (15 cm wysokie na ścianach zewnętrznych) tylko w garażu i w części salonu oraz kuchni.

Zamówiłam jeszcze 2 rolki papy dodatkowo (15 m2). Ale opaski dokańczali już nie panowie papiarze, ale ekipa tynkarzy (też od Piotra Błażejewskiego) 23 kwietnia. W sumie wyszło 57,3 mb opaski.

2013-04-25

Hydraulika - cd.

Drugiego i trzeciego dnia pan Marcn rozprowadzał nam po domu zimną i ciepłą wodę.

Zrobił też wyprowadzenie odpowietrzenia kanalizacji wewnątrz jednego z przewodów wentylacyjnych w kotłowni.

W garażu przebił na zewnątrz ujście kanalizacji z kratek ściekowych przy bramach garażowych (kratki będą zamontowane po wylewkach).

No i najważniejsze: wykonał pion dla kanalizacji oraz ciepłej i zimnej wody, który wychodzi na poddasze. Na razie nie zamierzamy wykańczać poddasza, ale w razie gdyby w przyszłości przyszedł nam ten pomysł do głowy, mamy już wyprowadzony elegancko pion na górę :). Pomysł z pionem narodził się dopiero podczas prac hydraulika, więc i decyzja o lokalizacji pionu była podejmowana na gorąco. Początkowo chcieliśmy wyprowadzić pion w kotłowni tuż koło komina - byłoby to miejsce idealne. Ale okazało się, że pion będzie kolidował z rurami do wentylacji i ogrzewania nawewnego oraz ze sztytem schodów na poddasze :(. Drugi pomysł to pion w dużej łazience, w rogu ściany, tuż koło planowanego wc. I ten właśnie pomysł został zrealizowany :). Wprawdzie będziemy musieli to obudować gps-kartonem, ale  tak w planach mamy w łazience półkę z gps-kartonu na całą długość ściany, przy której stoi pion. Więc dodatkowa zabudowa w pionie (zwłaszcza że pion ma w najszerszym miejscu ok. 13-14 cm) nie powinna tak bardzo przeszkadzać...

Tak wygląda duża łazienka z wyprowadzonym na poddasze pionem:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pion w zbliżeniu:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tak wygląda wyjście pionu na poddaszu:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A teraz pozostałe efekty pracy ekipy hydraulików:

Nasza łazienka: po lewej umywalka, po prawej prysznic:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Umywalka w naszej łazience:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Podejście do wc w naszej łazience:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Duża łazienka- tym razem umywalka (po prawej) oraz po lewej rury doprowadzające wodę do naszej łazienki (hmm, tylko po co była ta cegła? Trzeciego dnia już jej tam nie było):

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Mała łazienka - wc  i prysznic

blog budowlany - mojabudowa.pl

Mała łazienka - umywalka

blog budowlany - mojabudowa.pl

Podejście do pralki - w kotłowni, tuż przy licznikach i stacji fltrów:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Podejście do zlewu w kuchni - z tego samego podejścia będzie czerpała wodę zmywarka:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

W garażu ujście kanalizacji z (przyszłych) kratek ściekowych przy bramach garażowych:

blog budowlany - mojabudowa.pl

I na zewnątrz:

blog budowlany - mojabudowa.pl

i jeszcze skrzyżowanie rur przy małej łazience:

blog budowlany - mojabudowa.pl

2013-04-24

Hydraulika

Ponieważ planujemy ogrzewanie nadmuchowe, nie instalowaliśmy żadnych grzejników ani ogrzewania podłogowego. Hydraulik zrobił nam tylko rozprowadzenie zimnej i cepłej wody do łazienek, kotłowni i kuchni. Oraz odpowietrzenie kanalizacji, przedłużenie istniejących wyprowadzeń z rur kanalizacyjnych i odpływ z umywalki w garażu (dodatkowy bajer, który zażyczył sobie Tsuru :).

Z hydraulika i efektów jego pracy jesteśmy bardzo zadowoleni. Pan Marcin Kusy i jego 2-osobowa ekipa pracowała w sumie 3 dni: 10, 12 i 13 kwietnia. Pierwszego dnia głownie kuli chudziaka, żeby przedłużyć wyprowadzenia rur kanalizacyjnych ułożonych pod chudziakiem. To efekty ich pracy pierwszego dnia w naszej łazience:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pierwszego dnia przedłużyli też przyłącze wody (rurę fi 40) do kotłowni. Tam właśne chcieliśmy mieć wszystkie wodomierze i całą resztę (niemało miejsca zresztą zajmującą). Gmina, która jest dostarczycielem wody, zgodziła się na to, żeby wodomierze były w kotłowni, która jest w samym środku domu, ale musieliśmy podpisać w protokole odboru przyłącza dodatkowe zobowiązanie, że za wszelkie uszkodzenia przyłącza od pierwszej ściany domu do liczników odpowiadamy my, nie gmina. 

A tak to wygląda: fragment nebieskiej rury to oryginalne przyłącze wodne. Wychodzi przy zewnętrznej ścianie dużej łazenki. Dalej szare rury w czerwonej otulinie to już "przedłużka" zrobiona przez pana Marcina:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Dalej rura doprowadzająca wodę do liczników biegnie przez całą długość długiej łazienki, w poprzek korytarza i wpada do kotłowni:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Część rury idąca w poprzek korytarza została zakopana (i potem zabetonowana) w chudziaku, bo krzyżuje się z rurą odkurzacza centralnego (patrz: zdjęcie niżej):

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tu już zakręca do kotłowni:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tu już widok w kotłowni. Widać też zawory, liczniki (główny licznik i podlicznik na polewaczkę ogrodową) i stację filtrów:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Tomek zażyczył sobie umywalki w garażu. Ale w projekcie domu nie była przewidziana i na etapie fundamentów nie zrobliśmy żadnego odprowadzenia kanalizacji. Pan Marcin poradził sobie bardzo elegancko z tym problemem: umywalka jest na tylnej ścianie garderoby koło wiatrołapu. Więc rura kanalizacyjna od umywalki przebija tę ścianę, biegnie przez cały wiatrołap, w poprzek korytarza i wpada do rury kanalizacyjnej w małej łazience :). Rura kan od umywalki w garażu ma ok. 5 metrów, jest teraz cała widoczna, ale docelowo będzie w 15-centymetrowej warstwie styropianu na chudzaku. Tak wygląda jej początek w garażu:

blog budowlany - mojabudowa.pl

A tak jej "wejście" do małej łazienki:

blog budowlany - mojabudowa.pl

budy--grzybek OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 74726
Komentarzy: 120
Obserwują: 46
Wpisów: 93 Galeria zdjęć: 623
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Jaktorów
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia