Meldunek z soboty :-)
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
W sobotę niestety wiele nie zrobiłem
, dopadło mnie jakieś choróbsko
i żeby nie było, że nic nie zrobiłem, czepiłem się oświetlenia tymczasowego (bo ciemno robi się coraz szybciej
) i docelowego, poniżej efekty.





, ale jakoś czasu nie było
. W każdym bądź razie udało mi się w końcu zafugować podłogę w kotłowni (teraz będziemy piec montować - bo zima ponoć sroga idzie), poniżej płytki w kotłowni:
), brakło oprócz tego ośmiu płytek podstawowych (ale już dojechały
) oraz brak brodzika do kabiny (kabiny zresztą też 
. Dacie wiarę, że kupując w sklepie internetowym, płacąc 125 zł za przesyłkę zaoszczędziłem ok. 350 zł w stossunku do cen miejscowych
.






Komentarze