Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

domwidaredach2 | Obserwuj

2013-08-27

Trudne początki

 

Witam,

nie wiem czy wystarczy mi wytrwałości, żeby doprowadzić bloga do końca budowy, ale chciałabym poniżej opisać pokrótce jak może wyglądać cały proces przed rozpoczęciem budowy - czyli tzw. kwitologia. Post piszę ku przestrodze i z góry zaznaczam że może być ciut przydługi. 

W listopadzie 2012r. razem z moim świeżo upieczonym małżonkiem zaczęliśmy załatwiać formalności związane z przystosowaniem działki (którą dostaliśmy od rodziców) do naszej budowy. Początkowo wydawało nam się, że zaczęliśmy tą sprawę na tyle wcześnie, że uda się nam rozpocząć w połowie 2013. Jak się zaraz przekonacie, mieliśmy racje - tylko nam się wydawało :(

Pierwsze trudności spotkaliśmy już w Wydziale Ksiąg Wieczystych podczas przepisywania działki z rodziców na mnie (dopisanie męża skutkowałoby zapłaceniem kosmicznej kwoty podatku w Skarbówce więc zdecydowaliśmy się załatwić dopisanie męża zaraz po przepisaniu działki na mnie) . Pani w WKW źle przypisała do mnie numer działki, ale udało się jeszcze w Urzędzie ten błąd zauważyć i w związku z tym cała procedura zamiast trwać około 3 tygodni trwał niespełna 2 miesiące.

Następnie powtórka z rozrywki - notariusz, WKW, 3 tygodnie czekania i działka oficjalnie jest już moja i męża. Mamy koniec lutego 2013. 

Pomyśleliśmy sobie - świetnie, to teraz spotkanie z naszym architektem, ustalenie jak dokładnie ma wyglądać lista dokumentów do pozwolenia na budowę i za jakieś 3, no maksymalnie 4 miesiące ruszamy z budową naszego wyczekiwanego domu.

Z architektem spotkaliśmy się na początku marca - dostaliśmy listę dokumentów i od razu zabraliśmy się za ich kompletowanie. Jak się okazało dostanie jakiegokolwiek dokumentu w gminie, w której się budujemy, graniczy z cudem. Średni czas oczekiwania na dokument to od 7 do 14 dni. Analogicznie sytuacja w Urzędzie Skarbowym i u Geodety. I w ten oto sposób dopiero 18 kwietnia komplet mozolnie zbieranych dokumentów trafił do naszego architekta.

Pan od razu zabrał się do pracy - adaptacja projektu pod nasze zmiany, instalacje, przyłącza itp. Itd. Ostatecznie 18 czerwca projekt został złożony w jednostce terenowej starostwa powiatowego w gminie  z wnioskiem o pozwolenie na budowę.

Jak się okazało - największe problemy dopiero przed nami - Pani N.  która „opiekuje się” naszą gminą jest baaaardzo dokładna i skrupulatna - szczególnie dla projektów, których sama nie adaptowała. W związku z tym nasz architekt był u niej z wizytą jakieś 5-7 razy w ciągu 1,5 m-ca. Z każdą wizytą Pani N. znajdowała jakieś „rażące uchybienia” - tutaj brakuje pieczątki, a tutaj nie ma podpisu że elektryk tą stronę projektu przeczytał - i tak za każdym razem. Czarę goryczy przelał błąd jaki popełnił geodeta, który źle zaznaczył w na mapie do celów projektowych utwardzenie drogi przy której znajduje się nasza działka a Pani N. „zauważyła to” dopiero w sierpniu. Dodam tylko, że Pan geodeta i Pani N. siedzą w sąsiednich pokojach  L krótko mówiąc - masakra.

Ostatecznie 23 sierpnia uprawomocniło się nasz pozwolenie i lada dzień zaczynamy.

Na dzień dzisiejszy kupiliśmy bloczki fundamentowe oraz część cełgy (wienenberger). Udało nam się również ogrodzić działkę (poza tzw. frontową częścią, którą ogrodzimy docelowo po zakończeniu prac budowlanych)

6 Komentarze
Data dodania: 2013-08-27 21:16:18
Jak ja dobrze znam te problemy... Ale skoro Państwu sie udało, jestem pozytywnej mysli że nam też ;D pozdr
odpowiedz
Data dodania: 2013-08-27 21:29:26
Teraz powinno być już tylko lepiej. Z tego co widać to każdy z budujących musi ,,przejść swoje", bo by się bez tego nie obyło... Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia! Być może coś odglądniemy do naszych idaredów ;)
odpowiedz
madic27  
Data dodania: 2013-08-27 21:32:03
czyli jesteśmy w Polsce!witam na blogu i na szczeście juz możecie zająć sie konkretami czyli budowaniem.trzymam kciuki i pozdrawiam...
odpowiedz
Data dodania: 2013-08-27 22:02:11
witamy i życzymy powodzenia :-) sytuację znamy od podszewki dodając 'pikantnych' szczegółów papierologii w Naszym przypadku z którymi nadal się borykamy od lutego 2012! M.
odpowiedz
gosmel  
Data dodania: 2013-08-27 22:19:41
Witamy i życzymy powodzenia w budowie.
odpowiedz
Data dodania: 2013-08-28 06:46:19
Jak bym czytała własna historie... U nas trwało to 8 miesiecy. Powodzenia i "niech się mury pną do góry"!!!
odpowiedz
domwidaredach2 OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 1647
Komentarzy: 13
Obserwują: 13
Wpisów: 11 Galeria zdjęć: 21
Projekt DOM W IDAREDACH 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Łódzkie
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne