Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

kominywtle | Obserwuj

2018-08-18

W górę!

Wychodzimy z gruntu. Po 5 dniach od zalania fundamentów mamy już większość ścian fundamentowych. 

W szale pracy ekipa murarzy zapomniała zapytać o jeden szczegół, mianowicie zapomnieli zostawić przejścia w ścianach fundamentowych na kanalizację, co spowodowało konieczność kucia - ale o tym później.


2018-08-18

No to lejemy

Już następnego dnia po ułożeniu zbrojenia w wykopach przyjechał beton. 

Po chwili ustawiania się betonowa masa popłynęła między zbrojenie.

Po trzech godzinach i sześciu wylanych "gruszkach" ławy zostały uformowane. 

Przy okazji dowiedzieliśmy się o pewnym zwyczaju. Podczas zalewania fundamentów w miejsce gdzie będzie wejście do domu wrzuca się drobne pieniądze. Coś tam mieliśmy, parę groszy w fundamencie zostało utopione - dosłownie i w przenośni.


2018-08-18

...start!

I ruszyło. Bez większego opóźnienia, chociaż z początku maja zrobił się raczej koniec. Ale ostatecznie 21 maja na działce pojawiły się wykopy pod fundamenty, a w nich zbrojenie. Pomimo tego, że nasz grunt jest piaszczysty, ściany nawet się nie obrywały i poza folią która lekko   trzymała ściany nie trzeba było deskować.

Nie można było zapomnieć o rurach które miały przechodzić przez fundament. Tutaj - do GWC.

I tak z płaskiej, dość pustej działki nagle zrobił się krajobraz księżycowy. Budowa ruszyła, nie ma co do tego wątpliwości.

























4 Komentarze
Data dodania: 2018-08-18 16:49:55
Nie zbieraliście humusu?! Jaki kierownik budowy Wam to puścił?!
odpowiedz
Data dodania: 2018-08-18 17:12:44
nie zbieraliśmy
Nie zbieraliśmy. Kierownik budowy sam zasugerował, żeby przy tym "humusie" sobie odpuścić. Parę ździebeł suchej trawy to jeszcze nie humus. A kwestia rozkładania się resztek roślin i ewentualnego zapadania się może mieć miejsce, ale w ziemi. W piasku nic się nie będzie działo. A kierownik, no cóż. Jeden z najlepszych w rejonie, więc liczę, że wie co robi.
odpowiedz
Odpowiedź do naszanektarynka
Data dodania: 2018-08-19 11:00:41
pytanko
Budujecie sami czy macie ekipę ?
odpowiedz
Data dodania: 2018-08-19 22:54:33
Mamy ekipę. Niestety brak czasu i umiejętności manualnych :) Poza tym dom dość spory i zajęłoby to lata.
odpowiedz
Odpowiedź do nervil18
2018-08-16

do startu, gotowi...

Jeszcze tylko kilka spraw organizacyjnych, żeby zacząć budowę.

Z wykonawcą uzgodniliśmy początek prac na początek maja. A na działce jeszcze nie było nic, poza trawą wątpliwej jakości. Trzeba było działać szybko.

Po pierwsze - zaplecze. To bardzo łatwo zorganizować. Garaż można zamówić w internecie za około 1400 zł z dostawą i montażem, i taki właśnie sobie sprawiliśmy.

Po drugie - prąd. Z końcem kwietnia udało się sfinalizować realizację przyłącza energetycznego i podpisać umowę na dostawę prądu. To pierwszy sukces.

Po trzecie - woda. Dwie wizyty w gminie i w ciągu dwóch tygodni pojawiła się na działce studnia wodomierzowa z wodomierzem, a w ciągu kolejnych dwóch tygodni - także studnia kanalizacyjna. Z pomocą kolegi hydraulika przygotowaliśmy kran i dzięki temu plac budowy był niemal gotów.

Nadeszła pora na geodetę. Ten już wcześniej pojawił się na działce w celu wykonania mapy do celów projektowych (we wrześniu 2017). Teraz jednak jego prace stały się widoczne w terenie i już wiadomo było, że coś tu się zacznie budować.

Ponieważ przebudowa drogi również trwała w najlepsze, nasza działka stała się tymczasem drogą alternatywną, wobec czego niezbędne było wybudowanie chociaż prowizorycznego ogrodzenia.

No i jeszcze jedna sprawa. Może nawet najważniejsza.

I tak oto, w zasadzie na kilka dni przed rozpoczęciem prac budowlanych plac budowy rzeczywiście zaczął go przypominać.


2018-08-16

pozwolenie na budowę i inne papiery

Mając skończoną dokumentację, a po wielu perypetiach udało się to zimą, trzeba było przejść do następnego etapu - zebrać wszystkie dokumenty i wybrać się do bełchatowskiego starostwa aby złożyć projekty do uzyskania pozwolenia na budowę. Tutaj nawet bez większych problemów, w lutym udało się uzyskać pozwolenie na budowę. 

W międzyczasie - a dokładniej w listopadzie - podpisaliśmy umowę o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej. To ważne, bo prąd jest podstawą na budowie.

Musieliśmy też podjąć decyzję co do wykonawcy. Odrzuciliśmy oferty najdroższe i najtańsze, mając nadzieję, że wybór będzie trafny.

Przygotowania nabierały tempa, w marcu zainteresowaliśmy się kwestią doprowadzenia wody i kanalizacji - do tego trzeba było złożyć projekt przyłączy i krótki wniosek.

Z wybranym wykonawcą zaczęliśmy szkicować pierwsze plany odnośnie początku prac...


 

kominywtle OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 36967
Komentarzy: 63
Obserwują: 10
Wpisów: 44 Galeria zdjęć: 179
Projekt ELDORADO
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - gm. Kleszczów
ETAP BUDOWY - Brak