Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

leniwce2 | Obserwuj

2014-09-06

Ocieplenie domu z zewnątrz Dodaj do ulubionych 

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
"Nadejszła wiekopomna chwila..." i postanowiliśmy przygotować domek na zimę oklejając go sytropianowym kożuszkiem.

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
Front pod 15 cm styropianu.

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
widok po tygodniu pracy ekipy.

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
Front po zaciągnięciu styropianu siatką i zaprawą (Mapei Termo).

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
...I jeszcze jeden widok.

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
Ekipa ocieplająca jest wyjątkowo dokładna. Oto przykład wykończenia przy belkach dachowych (styropian idealnie przylega do belek).


Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
W ciągu kolejnych 2 dni dom otrzymał pilastry wokół okien i drzwi.

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
.. i jeszcze jedno zdjęcie.

Zdjęcie do wpisu: Ocieplenie domu z zewnątrz
... i jeszcze inny widok.

2014-09-06

Ciąg dalszy zabudowy G-K Dodaj do ulubionych 


Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy zabudowy G-K
Po szeregu zmagań z regipsami na pietrze postanowiliśmy "powalczyć" z zabudową w kuchni. Tym samym realizowaliśmy wizję żony dotyczącą podświetlenia blatów kuchennych. Użyliśmy do tego płyt impregnowanych (odpornych na wilgoć).

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy zabudowy G-K
Tak wygląda szkielet zabudowy.

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy zabudowy G-K
Szkielet w całej okazałości.

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy zabudowy G-K
A tak wygląda szkielet pokryty płytami. Zwisające kabelki oznaczają miejsca zawieszenia lamp i oczek halogenowych.

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy zabudowy G-K
... i jeszcze jeden widok.

 

2014-05-23

Przygoda z wełną i płytami G-K Dodaj do ulubionych 

I oto własnie rozpoczęliśmy  przygodę z ociepleniem poddasza płytami "karton-gips". Żeby nie było tak łatwo z tymi płytami, na początku należy ocieplić poddasze i zbudować stelaż z profili. Na dobry początek zaopatrzylismy sie w odpowiednie surowce. Oto jak wyglądały nasze zakupy:

czyli: płyty G-K, profile konstrukcyjne (typ: CD, UD i V-ki),

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

folia paroizolacyjna,

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

akryl w tubie, taśmy fizelinowe, różnej maści wkręty,

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

i oczywiście zawiesia (tzw. grzybki) oraz łączniki profili,

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

 

Oczywiście nie mogliśmy zapomnieć o sobie.

"Uzbrojeni" jak na zdjęciu przystąpiliśmy do pracy.

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

 

Na początek  została ocieplona podłoga w nieużytkowej części poddasza (skosy za ścianką kolankową). Tam ułożyliśmy 10cm styropianu, po czym niezwłocznie przystąpiliśmy do okładania przestrzeni miedzy krokwiami wełną grubości 18cm.

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

Następnie, żeby mróz w zimie i kierownik budowy nie dawali się nam we znaki, ściankę kolankową obudowaliśmy profiami i ociepliliśmy wełną 18cm +10cm. Efekt wyglądał następująco: 

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

Przy tej pracy poziomica, wkrętarka i nożyce do blachy wyświadczyły nam nieocenione usługi. Te narzędzia były po prostu niezastapione. Nie warto na nich oszczedzać.

Jako pierwszy pokój do ocieplenia wybraliśmy pralnię, jak się później okazało był to wybór dość nierozważny. Podczas budowania stelaża z profili, okazało sie że wybrany na debiut pokój ma 5 skosów oraz zaokrągloną ścianę. Walczyliśmy z tymi skosami oraz kątami ścian ponad 3 dni. Z uwagi na to, że uczylismy się dopiero tej techniki była to bardzo nierówna walka. Nie daliśmy jednak za wygraną (choć zwątpienie nas nieraz ogarniało) i doprowadziliśmy ten pokój do następującego stanu:

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

i po założeniu wełny (18cm+10cm):

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

Zachęceni sukcesem (okupionym dużą ilością potu i nadwyrężonymi nerwami) rzuciliśmy się w wir pracy nad drugim pokojem. Następnym pomieszczeniem była garderoba. W porównaniu do suszarni było to "małe piwko przed śniadaniem", tylko 2 skosy i kanał wentylacyjny. Kanał wentylacyjny trzeba było oczywiście zbudować. Ale co to na nas :)

Garderoba kosztowała nas już tylko 1 dzień pracy. Wyglądało to następująco:

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

i finał ....Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

Oczywiście wspomniany wcześniej kanał wentylacyjny wymagał trochę naszego wysiłku.

 

Zdjęcie do wpisu: Przygoda z wełną i płytami G-K

Na koniec 4 dnia odwiedził nas kierownik budowy. Skrupulatnie skontrolował naszą pracę i o dziwo nie miał większych uwag. Doradził ocieplenie kanałów wentylacyjnych, co ma zapobiec zamarzaniu wilgotnego powietrza w czasie dużych mrozów. 

Pozostała nam jeszcze obróbka okien, oklejenie ścian folia paroizolacyjną, no i oczywiście płyty gipsowo - kartonowe. Ale to juz temat na następny wpis ;)

 

2014-05-16

wykończenie kanału Dodaj do ulubionych 

W zeszłym tygodniu popołudniami, a właściwie wieczorami zabraliśmy sie za wykończenie kanału w garażu. Trzeba było podmurować dookoła dwie cegły, zrobić obramowanie z kątownika, wypoziomować i osadzić wszystko w betonie.

Zaczęliśmy od podmurowania. Mąż był murażem a ja pomocnikiem robiacym zaprawę i podającym cegły:

Zdjęcie do wpisu: wykończenie kanału

Po murowaniu było cięcie spawanie i malowanie obramowania naszego kanału:


Zdjęcie do wpisu: wykończenie kanału

Najciekawsze zaczęło się na końcu. Kiedy nam się wydawało, że juz prawie kończymy i zostało wylać tylko trochę betonu, jakieś 3 taczki, to sie okazało, że tych taczek to weszło 12, a my prawie na czworakach resztkami sił  wyszlismy z garażu.

Zdjęcie do wpisu: wykończenie kanału

I efekt końcowy:

Zdjęcie do wpisu: wykończenie kanału

2014-05-16

wylewki Dodaj do ulubionych 

Po hydraulikach kolejne kilka dni odechu i 18 kwietnia zaczęliśmy posadzki. Wykonywaliśmy je metoda półsuchą, przy uzyciu tzw. miksokreta:

Zdjęcie do wpisu: wylewki

Ze zrobieniem ich w całym domu, a wyszło tego 200 m2, zeszło 2 dni. Na piętrz daliśmy 5 cm styropianu i 5 cm wylewki, a na parterze jest 13 cm styropianu i 7 cm wylewki. Dodatkowo na wszystkich posadzkach dodany jest plastyfikator i włókno szklane, które wygląda tak:

Zdjęcie do wpisu: wylewki

W garażu na parterze dodatkowo dalismy siatkę stalowa i twardszy styropian niż w reszcie domu.

Cały proces robienia wylewek przebiegał dość sprawnie.

Na początku panowie rozkładali czarną folię jako izolację przeciwwilgociową, potem styropian (na piętrze jena warstwa 5, a na parterze 2x5 i 3). Potem ułożyli taśmy dylatacyjne przy ścianach  i do akcji wkroczył grubaśny wąż zakończony  dziwnym garnkiem na nogach. Wąż był gumowy ale tak się wił i rzucał, że niewiele róznił się od prawdziwego.

Zdjęcie do wpisu: wylewki

Po nałożeniu i wyrównaniu półsuchej wylewki wszystko zostało zatarte specjalną maszynką:

Zdjęcie do wpisu: wylewki

leniwce2 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 70971
Komentarzy: 330
Obserwują: 85
Wpisów: 158 Galeria zdjęć: 501
Projekt OPAŁEK 2G
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice Łodzi
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki