Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

leokadia | Obserwuj

2009-10-01

Efekty pracy po dłuższej przerwie. Dodaj do ulubionych 

Ostatnie dni u nas na budowie, były bardzo nerwowe. Było też dużo drobnych radości tak dla równowagi. Pogoda niezbyt sprzyjająca zimno i popaduje. Ale nasza ekipa robi co może żeby zdążyć z pracami nad dachem na czas. Więźba przyszła w poniedziałek zgodnie z oczekiwaniami. Panowie ochoczo wzięli się do układania pozostałych krokwi, te ciężkie jak już wcześniej pisałam wciągnął dźwig. Zdążyli poskładać co nieco i... zgasło światło !! Koniec pracy wyglądał tak:

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Kiedy pojechaliśmy na działkę (a ostatnio kursujemy po kilka razy dziennie) oczom naszym ukazał się taki obraz - z prawej strony z dachu kopertowego zrobili nam dach...dwuspadowy!Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie. Myślałam że mój Małżon dostanie palpitacji serca. Żeby odkęcić to wszystko strawiliśmy kilka poważnych i nerwowych rozmów z kierbudem i oczywiście sprawcą tego zamieszania szefem ekipy. Ale było już za późno. Więźba została pocięta. Chłopcy niewzruszeni i poskromieni przez zwierzchników wszystko rozebrali i ku naszemu miłemu zaskoczeniu znaleźli sposób by nas ułagodzić nowym widokiem - miał być dach kopertowy wraz z naczułkiem i wyjściem na taras lukarnowym, który jest teraz tak jak w zmianach do projektu - niższy o prawie metr od szczytu dachu. Jesteśmy uratowani!!! Hurra Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Kiedy dwa dni temu po pracy pojechaliśmy wytyczać w parterze ścianki działowe, zapadał zmierzch. Ale nie było rady - ustawiłam nasze autko za domem i puściłam oślepiające "długie" światła na dom. I tak wytyczyliśmy część obiektu. Ale jak wszyscy wiemy ..kto wieczorem pracuje ten rano poprawia. I tak też było z nami. O siódmej rano przed przyjazdem ekipy nosiliśmy suporeks i wytyczaliśmy z miarką wszystkie ścianki działowe od początku. Ale wyszło nienajgorzej jak powiedział pan Stasiu. A oto jak się kształtują obecnie wnętrza.... I tak przy wejściu całkiem inny jak w projekcie - Przedpokój- rezygnujemy z wiatrołapu. Nasze pomieszczenia i tak będą zupełnie schowane więc nie widzimy potrzeby zamykania się na świat.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Po lewej wnęka na zabudowę garderoby dla gości i nasze kapciuszki ;-))  Za garderobą na lewo skręca się małym korytarzykiem do pokoju/sypialni nr 1 za ścinką (tuż przy białej rurze będzie ubikacja dla gości. Na końcu po lewej korytarz do łazienki i sypialni nr.2 na prawo wejście na schody oraz salon i jadalnie.

Wejście do łazienki:

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Kosztem dużego holu wygospodarowaliśmy wnękę (po lewej) w której umieścimy kabinę prysznicową zamykaną na szklane drzwi. W ten sposób kabina nie będzie zajmowała powierzchni łazienki. Również Sypilnia nr jeden zyskała na wielkości. Hol poprzez wyprostowanie ścianki od salonu i otwarcie go na korytarz i tak jest spory. Jak dla nas wystarczy.  teraz kolejno sypialnia z prawej w środku wygląda tak:

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

To oczywiście widok od strony tarasu:-) A teraz kuchnia z ładnym dużym wyjściem na taras:

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

I widok na kącik jadalniany przy przejściu do salonu:

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Salon jest bardzo duży, choć w projekcie ma zaledwie 28 m kw to my powiększyliśmy go do prawie 36 m kw i został połączony z salką telewizyjną w którym pierwotnie miał być gabinet.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

No i jak zwykle nasza ekipa pośpieszyła się z tym "umeblowaniem"Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie. ja chyba najbardziej będę lubiała miejsce przy schodach  z kolumną, o której zawsze marzyłam;-))) A jeśli chodzi o schody to do spocznika Darek obiecał je zaokrąglić! juppi!

Nad schodami umieścimy okno połaciowe tak by doświetlało małą klatkę schodową w dzień bo wieczorem zrobimy oświetlnie diodowe wzdłuż stopni.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

W międzyczasie przyszła nasza dachóweczka Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie. i znów zrobiło się cieplej na serduszku.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Pomimo, że garaż nie jest zadaszony to jednak powiększona o dwa boczne okienka lukarna i tak dołożyła nam o kilka metrów powierzchni dachu. Zadaszenie czyli tzw jaskółka od strony ogrodu też jest większa i szersza tak byśmy mogli swobodnie wstawić pod nią stół na tarasie i żeby nic nie kapało do talerzy Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

A za podniesienie poddasza bez aneksu o jeden pustak i zbyt wysoki wieniec i nam i Darkowi dostało się nieźle po uszach, ale mamy nadzieję że sprawa aneksu wszystko załatwi tak czy owak dzieci zyskały na powierzchni mieszkalnej kilkanaście ładnych metrów:

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

No i to by było na tyle. Podobno do konca tyg. ekipa ma skończyć krycie dachu folią. Trzymam kciuki. Ide spać padam z nóg! papa

I tak na dobranoc nasza ogródkowa krwawica: była wyprzedaż w Leroy Merlin :-)

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

 I dla naszej rodzinki jak rośnie Gajucha? Ano tak :-)

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Mamy ubaw po pachy i podryzione palce hi hi lub zabawki

 

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

To będą psy do domu obrończe bardzo - każdego obalą śmiechem!Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

A za kawałek kiełbasy wpuszczą kazdego i jeszcze odtańczą Hawajskiego hula Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

Zdjęcie do wpisu: Efekty pracy po dłuższej przerwie.

3 Komentarze
gosc
Data dodania: 2009-10-23 22:47:31
Witam
Z wykonawcami to rożnie bywa ,sama zjadłam juz trochę nerwów i pewnie każdy budujący.Ale i tak radości jest więcej prawda? pozdrawiam serdecznie panią która Mnie tak miło przywitała na tym blogu.
odpowiedz
gosc
Data dodania: 2010-01-02 00:13:18
witam
Witam Czy dodacie coś nowego blogu jak dalej idzie budowa ?
odpowiedz
stirlic  
Data dodania: 2011-08-23 10:25:25
Witam
Zajmuję się - instalacjami elektrycznymi (od początku do wystawienia dokumentów potrzebnych do odbioru), - alarmami - sieciami komputerowymi, - sieciami rtv, - monitoringiem (telewizją przemysłową). - certyfikatami energetycznymi (potrzebne do odbioru domu) Jeśli Państwo są zainteresowani współpracą proszę o kontakt: Tel 693 066 954 e-mail biuro@infor.net.pl Pozdrawiam
odpowiedz
2009-09-29

Optymalny czas ocieplania ścian od wybudowania/ ? Dodaj do ulubionych 

Kiedy lepiej ocieplać ściany zewnętrzne steropianem, przed tynkami wewnątrz budynku czy po? Zastanawiam się, czy jeśli teraz wstawimy drzwi i okna i ekipa chętna do wykonania zrobi nam od razu ocieplenie, tynki wewnętrzne potem będą miały wystarczająco dużo powietrza i przewiewu żeby wyschnąć Zdjęcie do wpisu: Optymalny czas ocieplania ścian od wybudowania/ ?

I ostatnie pytanie, jaki jest koszt ocieplenia steropianem (15cm) za 1 m kw. pytam tylko o robociznę. Z góry dziękuję za pomoc.

2 Komentarze
Data dodania: 2009-09-29 13:21:40
Tynki dają bardzo dużo wilgoci, więc moim zdaniem lepiej robić ocieplenie po tynkach
odpowiedz
aga  
Data dodania: 2009-09-29 14:39:49
Pytanie, czy zdążycie wtedy do przymrozków. U nas klej zaczął przymarzać, nie polecamy zbyt długiego zwlekania z ociepleniem. 28zł/m.kw ocieplenia z oprawieniem na gotowo stolarki i dodatkowo listwy przy oknach. Powodzenia;-)
odpowiedz
2009-09-24

cdn a teraz więźba i niespodzianka. Dodaj do ulubionych 

Ekipa sprawiła się z pierwszymi elementami dachu-wygląda tak.

Zdjęcie do wpisu: cdn a teraz więźba i niespodzianka.

Żeby zrobić zdjęcia musieliśmy zabrać oprócz aparatu nasze psy. Miały super ubaw w zaspach świeżo podlanego czarnoziemu. Później nastąpiło wielkie "pranie" i... mieliśmy okazję po raz pierwszy zobaczyć jak wygląda nasza sunia na mokro i na sucho-dla porównania dwa zdjątka -  Gaja po kąpieli (proszę jakie ma krótkie nóżki)

Zdjęcie do wpisu: cdn a teraz więźba i niespodzianka.

I Gajeczka na mokro (a tutaj się okazało jakie długie nóżki kryją się pod kupą włosów;-)))) Mówiąc szczerze nie wem jak ja sobie poradzę z tak mało praktycznym psem w ogródku (mam na myśli biały kolor;-/) Ona była po prostu czarna i gdyby nie koc to nie wiem jak by wyglądało moje autysio po powrocie. Hi hi zaczynamy powoli czuć wolność! I my i psy

Zdjęcie do wpisu: cdn a teraz więźba i niespodzianka.

Składam reklamacje - myślałam że kupiliśmy grzywacza chinskiego a to jest jakiś kosmaty szczurek Zdjęcie do wpisu: cdn a teraz więźba i niespodzianka.Zdjęcie do wpisu: cdn a teraz więźba i niespodzianka.Zdjęcie do wpisu: cdn a teraz więźba i niespodzianka.

1 Komentarze
gosc
Data dodania: 2009-09-24 20:56:15
hi hi fajny szczurek... a jakie ma piekne, duże oczy !
odpowiedz
2009-09-23

Drzwi wejściowe zewnętrzne. Dodaj do ulubionych 

Dzisiaj zamówiłam drzwi zewnętrzne. Będą w kolorze okien złoty dąb. Mój małżon będzie zadowolony bo zależało mu na dużym wejściu. Zatem drzwi będą miały otwierane doświetle boczne. Za trzy tygodnie do odbioru. Ale coś czuje, że dopóki nie skończą się ciężkie prace, zbijemy tymczasowo drzwi z kilku desek a KMT zamontujemy, kiedy będą zrobione wylewki.

Zdjęcie do wpisu: Drzwi wejściowe zewnętrzne.

Brama garażowa złoty dąb panelowa o napędzie elektrycznym oraz drzwi do kuchni letniej złoty dąb KMT te same co wejściowe - tyle że bez przeszkleń.

2 Komentarze
gosc
Data dodania: 2009-09-24 17:19:46
Nam też się podobają-śliczniuchne i funkcjonalne. Mamy te same :-)) Pozdrawiamy
odpowiedz
tala  
Data dodania: 2017-11-01 17:19:03
Piekne drzwi tez mi sie podoba szerokie wejscie ale niestety czasem budze sie z reka w nocniku. Moge zapytac jaką szerokosc ma otwor na drzwi?
odpowiedz
2009-09-23

WYCIĄG CZY DŹWIG? do wciągnięcia więźby???? Dodaj do ulubionych 

Kochani mam pytanie - jak u Was ekipy poradziły sobie z wciągnięciem belek tych najcięższych na dach? Zupelnie się nie orientujemy a potrzebna nam szybka odpowiedź - do godziny 14.00 musimy wiedzieć. Będziemy wdzięczni za pomoc. Czy rzeczywiście dźwig o dużej nośności jest nieodzowny jak twierdzi nasz szef ekipy czy wystarczy załatwić wciągarkę?

11 Komentarze
gosc
Data dodania: 2009-09-23 12:19:17
No bez przesady, żeby dźwig im załatwiać. Sami niech sobie radzą. U nas sami wciągnęli sobie wszystkie belki. Może jeszcze helikopter by im pasował? Nie dajcie się naciągnąć na dodatkowe koszty. Pozdrawiam.
odpowiedz
jarek  
Data dodania: 2009-09-23 12:29:19
U mnie były próby wciągnięcia na dach w 5 chłopa (+ elektryczna wciągarka) 300kg beleczki, to nie dość, że się nadzwigali sami, to niczego na temat dźwigu nie słyszałem. Tymczasem okazało się, że majstry sobie sami zorganizowali z sąsiedniej budowy rozkładanego HDSa, który im te największe krokwie koszowe wstawił na górę. Cena - podobno 280zł. Ja nic nie płaciłem i Wy tez nie dawajcie bo to ich sprawa.
odpowiedz
marek  
Data dodania: 2009-09-23 14:56:04
hehe dobrzy naciagacze, nasi sami wnosili i niemarudzili ,niedajcie sie naciagnac
odpowiedz
gosc
Data dodania: 2009-09-23 16:42:44
Jarek
Znalazłam dźwig o małej nośności w necie, nie są to duże pieniądze rzędu 160zł plus dojazd 7zł za km. Będzie mniej więcej taki sam koszt. Pan właściciel firmy wysłał pracownika żeby ocenił jaka nośność będzie potrzebna do belki o wadze 750kg. Ponoć da. Jutro od 7.30 ruszają dalej.
odpowiedz
gosc
Data dodania: 2009-09-23 17:09:03
Od razu nam się wydawało, że duży dźwig i to dwa razy droższy to lekka przesada. Dziękujemy za cenne rady. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2009-09-23 18:22:41
ale wygodni Wasi wykonawcy!!! u nas wszystkie belki zostały ręcznie wciągnięte przez 5 ludzi i nawet im do głowy nie przyszło, żeby prosić o dźwig.
odpowiedz
gosc
Data dodania: 2009-09-23 19:45:25
To prawda. Słowa nie powiem bo co krok przypłacamy tę budowę większymi stresami niż ustawa przewiduje. Ale jeszcze jeden wyskok i mam już dwie ekipy chętne na ich miejsce. Tylko czekają na nasz sygnał. Za mniejsze pieniądze. Może więc warto się zastanowić czy my musimy znosić ich kaprysy. Fundamenty też na własny koszt obsypywaliśmy koparkami. I za wcale nie małe pieniążki.
odpowiedz
molo  
Data dodania: 2009-09-23 20:27:56
U nas ręcznie ekipa wnosiła - sami byli sobie winni bo mialem dzwid na miejscu po sasiedzku ale stwierdzili ze ddza rade 14 m - 14x28
odpowiedz
Data dodania: 2009-09-23 23:37:51
U nas był dźwig. Wciągał dwie ramy i cięzkie belki. Ale wczesniej już ustaliłem cenę.
odpowiedz
gosc
Data dodania: 2009-09-26 19:41:21
Dzięki za komentarze
Dźwig o małej nośności wciągał 4 krokwie koszowe (każde ponad 12 m i ponad 700kg) przez półtorej godz. za 250zł wraz z dojazdem na plac budowy.
odpowiedz
gosc
Data dodania: 2009-11-04 19:51:40
Leokadia
Witam , mój domek Leokadia jest już gotowy , bardzo nam się podoba - pozdrawiam - moge wysłać fotki .
odpowiedz
leokadia Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 10338
Komentarzy: 75
Obserwują: 10
Wpisów: 55 Galeria zdjęć: 187
Projekt LEOKADIA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Szczecin
ETAP BUDOWY - II - Parter
Polecane linki