Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

lou99lou-karmelita | Obserwuj

2013-07-01

fundamenty part 0,02 Dodaj do ulubionych 

Dzisia pracowity dzień... robota od 9.00 do 9.00. Wyciągnęliśmy - a głównie mój tata i Adaś - wszystkie 4 rogi garazu, najwyzsze odchylenie od poziomu między dwoma rogami wyszło nam 6 milimetrów, nie jest źle, bo ludzie piszą, że murarze przyjmują do 3cm!!! Zasypalismy także w międzyczasie sporą część ław, bo błoto straszne i stawać się nie dało normalnie...

Zdjęcie do wpisu: fundamenty part 0,02

Potem 2 rajki połozone, zaczęliśmy trzecią, mamy może niespełna 1/4 gotową ;)

Zdjęcie do wpisu: fundamenty part 0,02

Zdjęcie do wpisu: fundamenty part 0,02

Około 17.45 przyjechali panowie budowlańcy, wyznaczyli rogi i połozyli pare bloczków pod piwnicę, no i papę izolacyjną przede wszystkim. 18.55 już mieli wolne, ale nie ważne - ich plan na jutro 1200 sztuk do wyrobienia. Ma też przyjchac kolejna dostawa bloczków, bo braknie ;)))

Zdjęcie do wpisu: fundamenty part 0,02

Pieski zmęczone jak nie wiem co, cały dzień nam pomagały w budowie...

Zdjęcie do wpisu: fundamenty part 0,02

Zdjęcie do wpisu: fundamenty part 0,02

W środę zakupy izolacyjno-fundamentacyjno -stropowe. no... bo pozmienialiśmy dzisiaj dość dużo, strop żel-bet zamiast terivy, rajka mniej bloczków w piwnicy, garaz niżej i tam takie...

Ogólnie idziemy w górę ;) ja juz planuję rogową altankę - pomysł Adasia, oraz stopnie z krzaczkami i roślinkami wokół garażu ;)

 

1 Komentarze
madic27  
Data dodania: 2013-07-02 12:47:18
:-)
pieknie prace postępują i oby tak dalej!pozdrawiam i zycze powodzenia...
odpowiedz
2013-06-29

fundamenty;)) part 0,01 Dodaj do ulubionych 

Pogoda niezdecydowana, rano leje jak z cebra, po południu upał ;(

Mati przywiózł nam trochę ziemi od Lukasza (jak to miło, jeden się pozbywa, drugi potrzebuje...), przyjechało tez 20t piachu niby zwykłego, nie jakiegoś tam specjalnego do murowania czy coś... no i ten piach ładny, czyściutki, praktycznie taki sam jak ten specjany... tylko jedna kupka 20t duża, a druga kupka 20t mała (inny dostawca, no comments).

Zdjęcie do wpisu: fundamenty;)) part 0,01

Adaś, tata i wujek wyrównali drogę wjazdową, wypompowaliśmy też hektolitry wody zgromadzonej w wykopach... az się pompka od dziadka zepsuła ;) system odsaczania sprawdza się znakomicie, wszystko spłynęło do dziury, w której został umieszczony koniec rury.

Całe ławy umazane gliną, oczyściłam je i pomalowalam dysperbitem - garażowe of course - jak sę potem okazało niepotrzebnie, bo folia, którą kupiliśmy do izolacji jest układana na zaprawie.

Zdjęcie do wpisu: fundamenty;)) part 0,01

Adaś zrobił dwie betoniary zaprawy, a tata mój położył 28 bloczków fundamentowych. Zanim to nastapiło minęło dobe 2,5h kłótni o to jak prawidłowo wyprowadzić sznurki... ławica zastawiona bloczkami, trzeba było ich całą 100 przenieść, wykop nierówny, grząski... no i ławy krzywe. Panowie budowlańcy zarobili minusa u mnie, ależ im się oberwie jak się pojawią ;]  Ale... szlauchwaga, sznureczki do linii, zaprawa M10 i ready steady go!!! Najgorzej zacząć ;)

Zdjęcie do wpisu: fundamenty;)) part 0,01

 

2013-06-29

deszcze niespokojne... Dodaj do ulubionych 

Od wtorkowego zalewania ław i chudziaka nie wydarzyło się wiele, głównie za sprawą dość częstych opadów deszczu.

W srodę przyjechała pierwsza dostawa bloczków fundamentowych.

Zdjęcie do wpisu: deszcze niespokojne...

W czwartek rozdeskowaliśmy ławy z garażu, Adaś, tata i wujek rozwieźli troche bloczków wokół garazu, by potem tyle nie nosić i udrożnić nasza prywatną drogę działkową. Ja wyciągałam gwoździe z pozostałych desek i układałam na kupę. Faceci przygotowali także wjazd "przez płot" dla ciężarówki z kolejnymi bloczkami.

Zdjęcie do wpisu: deszcze niespokojne...

Wcześniej tego samego dnia Adaś i tata przywieźli blachy od dziadka, na które zsypano piasek do murowania.

W piątek mielismy umówioną na 7.00 ekipę do murowania ścian piwnicy, niestety nasi budowlańcy nie zdążyli skończyć piętra w innym budynku i przyjdą dopiero w przyszłym tygodniu, pogoda i tak fatalna była, więc straty raczej nie ma... rozgwoździliśmy resztę desek, pokrylismy ławy garażu warstwą zaprawy - gdzie niegdzie zbrojenia były nierówno, a właściwie zbyt wysoko...

Adaś i tata zaczęli też zasypywanie otoki wokół ław garażu, bez stabilnego gruntu nie da się murować, glina, błoto itp... Przyjechała też kolejna tura bloczków.

Zdjęcie do wpisu: deszcze niespokojne...

Zdjęcie do wpisu: deszcze niespokojne...

2013-06-25

ławy: KONIEC !!! Dodaj do ulubionych 

No w końcu jakiś etap za nami. Dziś rano byliśmy umówieni na zalewanie chudziaka w piwnicy i ław do garażu. Pogoda pochmurna, a dość obfity deszcz wczoraj rozmiękczył nam całe podwórko... Szteter - czy jak to tam fachowo się pompa do betonu nazywa nie mógł wjechać, więc zadzwonili po innego, 4h opóźnienia ale wszystko już przed 12.30 było gotowe. Choć maszynka, żeby się na tych swoich łapkach oprzeć musiała wyjść za płot - a właściwie to my musieliśmy zdemontowac jedno przęsło ;)))

Zdjęcie do wpisu: ławy: KONIEC !!!

W garażu do ław wrzuciłam wszystkie grosiki jakie miałam odłożone "na wszelki wypadek, jakby tak wesele było" - nie duzo, łącznie z 17 groszy hehe.

Zdjęcie do wpisu: ławy: KONIEC !!!

Zdjęcie do wpisu: ławy: KONIEC !!!

do końca tygodnia panowie budowniczowie maja u nas przerwę... a potem juz idziemy ze ścianami piwnicy. Cieszę się bardzo, jak to wszyscy mówią - byle wyjść z ziemi;))) Adaś chce już płytki w piwnicy kleić, a ja tynkowac piwnice to chyba będę zanim strop na niej stanie ;) nie ma to jak zapał do pracy.

no i moja trawka powoli rusza w górę...

Zdjęcie do wpisu: ławy: KONIEC !!!

po południu wyglądało już tak...

Zdjęcie do wpisu: ławy: KONIEC !!!

2 Komentarze
Data dodania: 2014-01-04 17:42:11
Cześć jestem tu nowy . Ładnie widać że solidna robota. Ile dawaliście ławy fundamentowe 50/40 może ? Też czekam na decyzję o w/z i wtedy dopiero papierki może w tym roku chociaż fundamenty ! Pozdrawiam .
odpowiedz
Data dodania: 2014-01-13 20:57:25
witam, ławy 50/40 ;))
odpowiedz
Odpowiedź do jackow04
2013-06-25

ławy, dalej ławy... Dodaj do ulubionych 

Wczesniej byłam pewna, że bloga będę prowadzić codziennie, ostatnie dni to taki natłok pracy, że ani czasu nie ma na takie rzeczy...

W sobotę rano przyjechały w końcu kopara i ciężarówka żeby wywieźć zbędna glinę z placu... tak na ścisłość i czarne i żółte na naszym podwórku to glina, ani grama prawdziwej ziemi, co oznacza, że aby wyrównać plac i nadsypać tam, gdzie planujemy, będziemy musieli dokupić ziemi... ale mus to mus - glinę trzeba usunąć. 6,5 h pracy  i glina zniknęła z horyzontu, została jedna duża kupa - na obsypanie piwnicy i garażu po skończeniu prac...

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Zasypaliśmy także ławy - pól gruntu rodzimego - pół piachu...łącznie spozytkowano pod ławy 30t piasku.

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Zakopaliśmy wianek - ten z zabobonu nr 2 - który nasza Sonia natychmiast odkopała ;))) będzie pod dywanem w salonie (tzn wiadomo o co chodzi), zagęściliśmy wszystko naszą zagęszczarką...

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Tata, szwagier i wujkowie dostarczyli resztę piachu potrzebnego pod basen, a ja wypoziomowałam... rozłozyliśmy basenik i nieustannie aż do dziś napełnialiśmy go wodą ;) Nie ma to jak mój Adaś  - 7 rano w niedzielę, a jemu sie przypomniało, że w połowie wysokości basenu sa spusty do filtra i że trzeba je zakręcić ;)))

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Wieczorem przy pomocy teścia i teściowej dograbiliśmy także resztę węższaej części działki na szerokości ok 3-4m, pozostały grunt wymaga nadsypania... a niestety poza mną nikt z rodziny nie chce pracować gdy komary budzą się na wieczorną popijawę ;)

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Zresztą, komary spoko - w tym roku po raz pierwszy pojawiły się u nas takie jaby meszki - gryyzie to cholerstwo tak, że powstaje opuchlizna na jakies 10-20 cm. Mój Adam biedny oberwał już jakieś 6 razy... a ja go potem wapnem, wapnem karmię hehe ;) ale nie tym budowlanym...

No właśnie, ... cały czas przeciwna byłam plastyfikatorom... w sumie nadal jestem, choć wszyscy dookoła zalecają nam je kupić, no i chyba ugnę się pod presją grupy. Nieprzyjemne to uczucie gdy człowiek  nie wie, w jaki sposób będzie  NA PEWNO lepiej...

Tata, Mimi i Sonia w trakcie przerwy w pracy ;)

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Dzisiaj rano panowie budolańcy skończyli zbrojenie i szalunek pod garaż, zagęścili też jeszcze piach między ławami, tata mój suszył im głowe i już jutro rano będziemy zalewali ławy pod garaz i chudziaka pod piwnicę. Leje okropnie, ale podobno im to nie będzie przeszkadzało...

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Tata, Adaś i szwagier wykosili dzisiaj tę trawkę, która uchowała się na naszym placu... sprzątneli tez kupki gliny, które pozostały jeszcze po stawianiu płotu - moją działką to była je posprzątać, więc dlatego do dziś nie zrobione stało , w końcu ja leń jestem... hehe.

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Pomalowałam też górę ław. Kierownik robót mówi, że jak chce to "moge" to pomalować... lepiej więc będzie pomalować - uznałam.

Zdjęcie do wpisu: ławy, dalej ławy...

Byle do przodu...

 

 

 

1 Komentarze
madic27  
Data dodania: 2013-06-25 07:21:57
:-)
super relacja z postepów których gratuluję!zdjecie z pieskami jest ekstra,heh... pozdrawiam i zycze powodzenia...
odpowiedz
lou99lou-karmelita Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 72656
Komentarzy: 310
Obserwują: 132
Wpisów: 232 Galeria zdjęć: 1158
Projekt KARMELITA MAŁA
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice tarnowskich gór
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia