102. Rynny
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Dziś rano przed pracą zrobiliśmy sobie dość szybką wycieczkę na budowę. Po pierwsze - żeby zawieźć kota, po drugie - żeby zobaczyć, co tam chłopaki wczoraj przygotowali.
Otóż - zamontowali rynny (stalowe brązowe Gamrat) i dziś montowali kosze. Zdjęć brak.




Przyznam, że bardzo mi się ten kot podoba. Zresztą nie tylko mi. Mała księżniczka wzięła sobie talerzyk z ciasteczkami zawołała naszego prawdziwego kota i siedzieli przy tym dachowym z pół godziny.

Wczoraj silny wiatr, a dziś okazało się, że dekarze się pochorowali
Najprawdopodobniej wróca dopiero w poniedziałek. Ehhh... nie cierpię jesienio-zimy!

Komentarze