Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

marta-zbyszek | Obserwuj

2013-03-10

Okna Dodaj do ulubionych 

Napewno nie jesteśmy jedynymi budującymi, którzy wyczekują wiosny z utęsknieniem Zdjęcie do wpisu: Okna Roboty mnóstwo, a pogoda jak widać...  Przed Nami montaż okien. Zdecydowaliśmy się na okna Veka Alphaline+, w kolorze obustronnym orzech, okucia roto designo, ciepły montaż. Do okien zakładamy rolety. Jak kupowaliśmy projekt zwróciliśmy uwagę na wygląd zewnętrzny i ustawienie pomieszczeń, które bardzo nam odpowiadało. Nie wzieliśmy pod uwagę liczby okien i balkonów (które kosztują a nie wiem czy są aż tak potrzebne) i oczywiście paru innych kwestii, ale cóż.. Teraz czekamy na montaż, żeby Garcjanek nabrał nowego wyglądu. Jak dobrze pójdzie, to okienka będą wstawiane pod koniec marca Zdjęcie do wpisu: Okna  Do tego czasu zostaje nam uprzątnięcie garażu zawalonego deskami, resztkami krokwi i łat - ogólnie mnóstwo drewna, które trzeba posegregować. Jako kobieta na budowie nie jestem chętna do ciężkich prac, ale tym razem to już nie mogę usiedzieć na miejscu żeby zacząć to robić Zdjęcie do wpisu: Okna Powoli, powolutku - damy radę!!!

Pozdrawiam wszystkie Panie, które mają czynny udział w budowie domu!!

Zdjęcie do wpisu: Okna

2013-02-23

Nasze wspomnienia :) Dodaj do ulubionych 

Masakra jakaś! Nie wiem jak to się stało, ale przez przypadek usunełam cały wpis! Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :) Spróbuję to jakoś odtworzyć... Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

 

W czasie gdy Panowie budowali naszego Gracjanka, my (oprócz zamawiania i dostarczania materiałów budowlanych) zajmowaliśmy się przyszłym ogrodem. Po wykopach pod fundament została OGROMNA góra ziemi, którą trzeba było oddzielić od perzu i porozwozić po działce. Tu ją jeszcze widać:

Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

Tego nie wspominam za dobrze, ale dzięki uporowi męża (bo ja troszkę marudziłam) nasz działka wygląda tak:

Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

Cóż, nie bedę ukrywać ale 'zabawa' w słońcu (pogoda nam dopisywała) i kurzu nie należała do przyjemnych. Z nas wszystkich tylko dzieci miały radochę ;)  Z perspektywy czasu widzę, że trud się opłacił, bo na wiosnę możemy rozglądać się za drzewkami i już siać trawę, a nie zajmować się ziemią. Dzieki Zbyszek ;) (ale smaku kurzu w zębach nie zapomnę hehe) Czasem zdarzało się, że przyjeżdżaliśmy na budowę przed 7-8 rano a wracaliśmy około 23. . Najlepiej miały dzieci.. Całe umorusane z tej ziemi, na wpół śpiące kąpaliśmy a rano ledwo się chłopcy przebudzili to wołali – jedziemy na Grzybowice? I zaraz zrywali się na nogi ;) Dzieciom do szczęścia nie wiele potrzeba: o jedzenie martwić się nie muszą, byle wziąć zabawki do piachu i gitara gra! Dookoła są pola, więc spokojnie mieli gdzie buszować. A najlepszą atrakcją były maszyny budowlane – pompy, gruszki, koparki, ciężarówki, hds. A przejżdżka na koparce obowiązkowa!

Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

 

Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

I jeszcze jedno wspomnienie.. Nikt nam nie chciał wierzyć, ale spaliśmy na budowie ;) taakk, 2 razy, a co! hehe Pod koniec września było tak ciepło, że nie balismy się że zmarzniemy. Ja spałam w łóżku (przywiezionym wcześniej z działki rodziców) z dziećmi, a Zbyszek na polówce. Mieliśmy jeszcze 'kozę' do grzania ;) Normalnie można było mieszkać  Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :) Zostaliśmy na noc, bo rano przed 7 musielibyśmy przyjechać odebrać dostawę. Zbyszek pojechał tylko po szczoteczki do zębów i jakieś czyste ubrania.. A drugi raz to po pożegnalnym ognisku.. Z wiadomych powodów Zdjęcie do wpisu: Nasze wspomnienia :)

Tak z perspektywy czasu efekty widać było gołym okiem i to najbardziej cieszyło. .Na innych budowach ziemia była porozwalana, wszędzie pełno resztek gwoździ, desek, pustaków – a u nas nie. Przyznaję się, że każdy gwózdek sprzątałam, wokól domu nie ma ani jednego ;) Co tam że przez 2 dni chodziłam zgięta w pół :).. Jak panowie odjeżdżali na weeked do domu to zawsze braliśmy się za zamiatanie domu. Wszystkie wióry, gwoździe, resztki pustaków - nic nie zostawało. Jakby ktoś popatrzył z boku to by chyba nie uwierzył, że to budowa domu. A na zakończenie budowy udało nam się sprzedać blaszak i stemple. Gwoździe czekają do wiosny – zawsze to jakis grosz :)

2013-02-22

Jeszcze parę słów o ekipie Dodaj do ulubionych 

Wracając jeszcze do wspomnień o ekipie, to muszę przyznać, że jesteśmy bardzo, ale to bardzo zadowoleni ze współpracy. Na zakończenie budowy w ramach podziękowania zrobiliśmy pożegnalne ognisko Zdjęcie do wpisu: Jeszcze parę słów o ekipie

Zdjęcie do wpisu: Jeszcze parę słów o ekipie

Przed Nami jeszcze wielu wykonawców, ale życzymy sobie ( i innym budującym)  tylko SOLIDNYCH i UCZCIWYCH EKIP Zdjęcie do wpisu: Jeszcze parę słów o ekipie

2013-02-16

Wspomnienia z budowy - EKIPA Dodaj do ulubionych 

Budowa domu dla każdego inwestora jest wielkim przeżyciem. Dla Nas oczywiście także była, dlatego chciałabym troszkę powspominać wszelkie prace i Naszą ekipę Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

Zacznę od ekipy.. .  

Pierwszą rzeczą jaką ekipa Nas zaskoczyła to przygotowanie się do pracy. Na początku budowy nie było prądu, więc nie mogli korzystać ze swojej przyczepy kempingowej, Przyjeżdżali do nas na 5 dni w tygodniu, więc musieli gdzieś spać. W blaszaku (3x5) Panowie raz dwa zbili z desek łóżka, położyli materace i pościel i gotowe! A pod koniec lata jak już się wcześniej robiło ciemno to kupiliśmy lampy naftowe żeby w środku było jaśniej.Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

Drugą pozytywną rzeczą to...sławojka. Człowiek swoje potrzeby załatwiać musi, a żeby uniknąć kosztów związanych z wynajmem Toi Toi, pan Krzysztof sam (!) zaproponował zrobienie toalety Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA  Później przenieśliśmy ją w inne miejsce, ale służyła do końca budowy.. Oczywiście jako jedyna kobieta na budowie miałam z tym problem, więc czasem korzystałam z toi toi sąsiadów Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

 

Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

Z wodą także nie mieliśmy problemu, ponieważ dzięki uprzejmości sąsiada mogliśmy korzystać z niej w miarę potrzeb. Przez internet udało Nam się znależć taki zbiornik -1m3.

Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

Spanie, toaleta i woda załatwione. Co do jedzenia to budowlańcy przywozili swoje posiłki zawekowane w słoikach, a świeże pieczywo, kiełbasę czy napoje kupowali w sklepie. Do podgrzewania posiłków służyła im butla gazowa. Żeby urozmaicić  Panom posiłki dostarczyliśmy grilla, z którego sami chętnie jedliśmy kiełbaski Zdjęcie do wpisu: Wspomnienia z budowy - EKIPA

Takiej ekipy jak Nasza życzymy każdemu!

2013-02-07

Powódź Nam nie grozi ;) Dodaj do ulubionych 

Wczoraj pisałam o sobotnim wypompowywaniu wody, a dziś powtórka z rozrywki Zdjęcie do wpisu: Powódź Nam nie grozi ;)

Pojechaliśmy na działkę aby spisać stan licznika i przy okazji zajrzeliśmy do zbiornika... A tam... tragedia Zdjęcie do wpisu: Powódź Nam nie grozi ;) zbiornik pełny!!!! Szok!!!  Przez te 5 dni to nawet porządny deszcz nie padał, tylko raz jakiś przelotny kapuśniaczek... Pompa w ruch i do dzieła. Dzisiaj nie mieliśmy czasu żeby przy tym siedzieć, więc uruchomiliśmy pompe i pojechaliśmy pozałatwiać swoje sprawy. Odebraliśmy dzieci z przedszkola, zawieźliśmy je do domu i z powrotem na budowę. Jak zajechaliśmy po 6 godzinach to praktycznie pompa przy nas się wyłączyła (ma automatyczny wyłącznik). Jedyne sensowne rozwiązanie jakie przychodzi Nam do głowy, to to, że cała ta woda spływa z drenażu z całej działki. Coś w tym jest, bo na sąsiednich działkach były zmrożone kałuże, a u Nas ani jednej, choć w sobotę były. Grunt mamy gliniasty, więc woda nie ma dobrego przepływu..

marta-zbyszek Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 31391
Komentarzy: 136
Obserwują: 38
Wpisów: 63 Galeria zdjęć: 277
Projekt GRACJAN 2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - xxx
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia