pokoje już pomalowane, mam już ogólny zarys wystroju w głowie i teraz czas na doszlifowanie szczegółów. Wymyśliłam, że pokój synka urządzimy w stylu marynistycznym, może mało kreatywne, ale myślę że będzie fajnie. Kupiłam kilka gadżetów:
-naklejkę, latarnia morska i żaglówki. Naklejka jest biała,
- małą, drewnianą latarnie morską,
- fotel-hamak, w kolorach błękitu i bieli, do podwieszenia na suficie.
Meble będą białe i w kolorze jasnego drewna.
Pokój córki będzie biało fioletowy. Ale na ta chwilę mamy tylko fioletowy budzik;) Jeszcze się wstrzymujemy z zakupem mebli, myślę jednak że we wrześniu nadrobimy. Problem z tym pokojem polega na tym, że trudno znaleźć tu miejsce na dużą szafę. Wcześniej myślałam, że zabudujemy ścianę za belką, ale nie wiem czy tam jest dość miejsca na porządną szafę. Więc wymyśliłam, że zrobimy tam regał, a szafa będzie na jedynej prostej ścianie obok biurka, ale mój mąż nie chce się zgodzić, mówi, że szafa zasłoni okno i zagraci pokój. No i mamy zagwostkę;( Planowałam kupić naklejkę dmuchawiec, lub kilka małych kwiatków, żeby wyrastały z podłogi. Naklejki białe lub w ciemnym fiolecie. Obowiązkowo huśtawka na belce:)!!
-mamy zamontowany silnik do bramy garażowej i teraz wystarczy nacisnąć guziczek i brama myk do góry i znów guziczek i myk w dół:):):)
- hydraulik zabrał się za naszą armaturę, twierdzi, że w tydzień skończy wszystko montować, no pożyjemy jak to mówią, zobaczymy:)
- pan Krzysztof złota rączka, facet od wszystkiego, przymierza się do montażu drzwi(jupi:):) i dłubie te wszystkie małe, drobiazgi, których nie widać gołym okiem, a zrobić je trzeba!
Komentarze