JESZCZE TYDZIEŃ...
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
...i kupujemy projekt. Znaleźliśmy architekta (panią), który zaadaptuje nam i podpiwniczy budynek. Wprowadzimy małe poprawki i złożymy dokumenty do starostwa - to jest bardzo optymistyczny obrazek
Znając życie po drodze wyskoczy kilka niedogodności i znowu będziemy czekać... Adaptacja potrwa około miesiąca... Jak dobrze pójdzie to na wiosnę zaczniemy. Dobre i to!
Jeżeli chodzi o koszty, to projekt, adaptacja, podpiwniczenie i mapki bedą nas kosztowały ok. 7500 zł
, ale o szczegółach napiszę, jak już będziemy mieli wszystkie rachunki. Małymi kroczkami dojdziemy w końcu do Suchodół... 




Nie do końca byłam przekonana do projektów tego typu, tzn. do takiej zabudowy: zwykły prostokąt i dach dwuspadowy. Któregoś dnia, jeszcze z dwa miesiące temu, mój przyszły ślubny
Modlę się tylko, żeby tym razem nie było żadnych "ale"... Architektka wraca jutro więc będzie gorąco!
Znaleźliśmy 4 odpowidające naszym wymaganiom - po kilku kosztownych przeróbkach. To może wybrać taki bez piwnicy i doprojektować ją... Koszt przeróbek zamieni się w koszt dorysowania piwnicy. Powoli głupiejemy! Do środy musimy znaleźć odpowiedni projekt. Śnią mi się one (projekty) po nocach... Do tego mam obronę pracy magisterskiej w poniedziałek... I tak na zmianę: obrona i promotorka, domy, obrona i promotorka, domy, obrona... Budzę się niewyspana i znów na zmianę, tym razem w realu... Wszystko naraz!
Komentarze