Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

muchy | Obserwuj

2010-08-02

mały zastój Dodaj do ulubionych 

U nas na razie prace stoją. Dowieziono nam tylko bloczki na ściany działowe i cegłę na kominy. Postanowiliśmy wyjechać na krótki urlop nad morze a tu dzwoni murarz, że ma czas i może przyjść wcześniej. Musielibyśmy w ciągu dwóch dni przywieźć deski na szalunki, cement i wapno. Murarze pracowaliby u nas, ale bez nas. Chyba nie odpoczęlibyśmy na wyjeździe, bo towarzyszyłaby nam ciągle myśl: co się tam u nas dzieje. Zdecydowaliśmy, żeby murarze przyszli w terminie, który ustaliliśmy wcześniej, tzn. połowa sierpnia i spokojnie pojechaliśmy odpoczywać.Zdjęcie do wpisu: mały zastój
Po powrocie umówiliśmy się na dostawę desek. Pan kierowca miał być do 13-tej, ale niestety wyczekaliśmy się na niego jeszcze dwie godziny dłużejZdjęcie do wpisu: mały zastój. Ale cóż, nic  się nie dało zrobić i trzeba było zabrać się do układania desek. Pomogli nam rodzice, a pod koniec dołączyły się jeszcze moje dwie siostry i przyszły szwagier.Zdjęcie do wpisu: mały zastój
Zdjęcie do wpisu: mały zastój

Zdjęcie do wpisu: mały zastój
A ja zajęłam się układaniem dech. Prawie wszystkie przeszły przez moje ręce.Zdjęcie do wpisu: mały zastój
Skończyliśmy. UFFF!!!Zdjęcie do wpisu: mały zastój

Czekamy już tylko na ekipę. Przyjdą 11 sierpnia. Nie mogę się doczekać.
Popytaliśmy też z Muszką o oferty kredytowe. Oczy wychodzą na wierzch gdy się zobaczy, ile trzeba oddać bankowiZdjęcie do wpisu: mały zastój. Ale nie ma wyjścia. Lepiej już płacić ratę niż za wynajem mieszkania. Moglibyśmy wprawdzie jeszcze trochę pomęczyć rodziców - może by nas nie wygoniliZdjęcie do wpisu: mały zastój- ale my już chcemy "na swoje". Na razie najkorzystniej wygląda oferta BZ WBK, Nordei i Euro Banku. Nie wiemy też jeszcze czy kredyt brać w złotówkach czy w euro. We frankach już tak chętnie nie dają. Może ktoś ma jakąś radę dla nas?  

2010-07-02

c.d. fundamentów Dodaj do ulubionych 

Robota powoli toczy się dalej. Tata pomalował bloczki dysperbitem. A teraz trzeba było wybrać ziemię z środka do odpowiedniego poziomu. Wiem, że niektórzy najpierw ściągają humus jeszcze przed fundamentami i w sumie nie wiem dlaczego u nas tak nie było. Trudno, teraz Muszka z tatą (i troszeczkę ze mną) musiał robić wykopy. Część domu ma obniżony poziom i stąd taka różnica.

Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów

Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów

A że budowa rządzi się swoimi prawami to teraz trzeba to wszystko zasypać. Do środka weszło 2x po 28 t piachu. Dobrze, że Darek pomógł nam koparką, bo chłopaki machaliby łopatami pewnie jeszcze do dzisiajZdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów. Muszka jakieś 2 m - ce temu skręcił kostkę i teraz- jeszcze z tym kopaniem- nie może jej wyleczyć. 

Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Przekąska na budowie - knedle mojej roboty (nie chwaląc się, ale były pyszne).
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Odwiedziny babci na budowie:Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów

Nie zagęszczamy piachu i nie będzie na razie chudziaka. Murarz stwierdził, że piach się jeszcze sam ubije, a chudziaka zrobimy później. Przyjechały zamówione pustaki ceramiczne. Mamy pustak 25 z Owczar. Muszka ma teraz cały czas obawy, czy nam się dom nie zawali, bo są kruche. Ale przecież muszą spełniać jakieś normy. Mam nadzieję, że ostatecznie nie będziemy żałować naszej decyzji. Pogoda się wreszcie poprawiła i działka wyschła więc samochód dostawczy nie miał problemów z wjazdem.
 

Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Dojechała też pełna cegła z Michałowa na kominy. Zdecydowaliśmy się na tradycyjne kominy.Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Zamówiliśmy też piasek na nadproża i chudziaka. Jeszcze trzeba przywieźć bloczki na ściany działowe. A tu mała sesja zdjęciowa , która powstała podczas sprzątania strychu u moich rodziców. Ja z Muszką
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Moja rodzinka - tylko taty brak. Szczęściarz - ominęło go sprzątanieZdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów.
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Od dołu: Muszka, przyszły szwagier Paweł i brat Konrad:
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
I jeszcze sesja z tajemniczymi butami z 1943 r. Potem dowiedzieliśmy się, że to buty wojskowe wartownicze. Mają gruby drewniany spód z ćwiekami i są strasznie ciężkie.
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów
Zdjęcie do wpisu: c.d. fundamentówZdjęcie do wpisu: c.d. fundamentów

 

 

2 Komentarze
Data dodania: 2010-07-02 17:01:15
Rodzina to jest siła!!!! Rewelacyjnie się prezentujecie! Aż się buzia sama uśmiecha patrząc na Was! Gratuluję kolejnych prac do przodu:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-07-05 23:37:52
Super jak cała rodzina angażuje się w budowę. Gratuluję wsparcia:)
odpowiedz
2010-06-07

Podmurówka Dodaj do ulubionych 

Wreszcie pogoda się poprawiła i można było pogonić z robotą. Ale żeby podmurówka powstałą potrzebny był piach. Zamówiliśmy wywrotkę, ponad 24 t. Już kilka razy ją odmawialiśmy, bo na działce bagno. Ale jak troszkę przeschło - przyjechała. Niestety i tak było za grząsko. Bez kolegi Darka od koparki nie dalibyśmy rady. Musiał wyciągać auto z błota. I ostatecznie mamy kupę piachu tuż za bramą. No trudno - część zużyje się na bieżąco, a resztę Muszka będzie musiał przerzucić w inne miejsce.  Zdjęcie do wpisu: Podmurówka

Pierwszy taki piękny weekend od wielu tygodni więc miło jest pracować. Pozamiataliśmy troszkę fundamenty, bo majowe ulewy naniosły masę szlamu i błota. Czyli zaliczyliśmy pierwsze sprzątanie domu Zdjęcie do wpisu: Podmurówka. Trzeba było przygotować murarzom beczkę z wodą i zalasować wapno.
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
 

Prawie jak czarownice przy kotleZdjęcie do wpisu: Podmurówka.

Zdjęcie do wpisu: PodmurówkaRosną mury, a w tle Muszka debatuje z murarzem.Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Niektórzy to mają dobrze na takiej budowie:Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Mimo pewnych obaw robota poszła sprawnie i myślę, że będzie dobrze. A tu  posiadówka z rodziną w kuchni. 
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
 Tak się prezentuję ja w naszych drzwiach wejściowych:
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka

I jeszcze mała kaszanka na zakończenie pracowitego dnia:
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Przygotowaliśmy na podmurówkę paletę cementu i poszły wszystkie woreczki - co do jednego. Starczyło na styk, na szczęście. Teraz trzeba wysmarować bloczki jakimś czarnym mazidłem i wykopać ziemię tam gdzie mamy obniżony poziom. Nie trzeba się bardzo spieszyć, bo zamówione pustaki mają być dopiero na początku lipca. Byle tylko pogoda dopisywała. No i żeby pieniążki się mnożyły. Rozmawialiśmy ostatnio z hydraulikiem i powiedział, że na nasz dom trzeba szykować jakieś 25 tys. za materiał i robociznę. Na razie musimy się jeszcze zdecydować co z kominami: tradycyjne ceglane czy systemy kominowe. Co osoba to inna opinia i mamy mętlik w głowie.Może ktoś nam coś doradzi z własnego doświadczenia?
  W rubryce polecam/ linki zamieściłam stronę, na której można pobrać bardzo fajny program do projektowania wnętrz. Duży wybór mebli, płytek, możliwość obejrzenia wnętrza w 3d.  Oto, co tam stworzyłam:
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
Zdjęcie do wpisu: Podmurówka
 

2 Komentarze
Data dodania: 2010-06-07 18:48:51
w końcu pogoda sie poprawiła i można popracoawać a nawet sie opalać;)
odpowiedz
Data dodania: 2010-06-07 18:51:10
A już się zastanawiałam, co tak długo się nie odzywacie, ale skoro gonicie z robotą to wszystko jasne. Życzę ładnej pogody:)
odpowiedz
2010-05-15

Masakra!!! Dodaj do ulubionych 

Co z tą pogodą? Gdzie słońce? Jeżeli takie ma być lato, to ja dziękujęZdjęcie do wpisu: Masakra!!!! W przyszłym tygodniu murarz chce wyciągnąć nam fundament bloczkami betonowymi. Musieliśmy więc uzupełnić brakujący materiał: piach, cement, wapno, folia izolująca no i bloczki. Miały dojechać także stemple 4-metrowe na garaż. Objeździliśmy parę składów budowlanych, porównaliśmy ceny. Dowóz umówiliśmy na piątek, bo Muszka miał wolne. A piątek był chyba najgorszym dniem jaki mogliśmy wybrać. Od rana lało. Ja poszłam na 7 do pracy, a Muszka z mamą ruszyli na działkę. A tam masakra. Od samej bramy po fundamenty - woda i błoto. Nie ma nawet co marzyć, że wjedzie jakiś samochód. Przywieziono nam stemple i bloczki. Wszystko wylądowało na chodniku przed bramą. Mama z Muszką wnieśli 30 stempli i zaczęli z bloczkami. Może i one wyglądają jak bloczki, ale ważą jak bloczyska. A jeszcze to błoto. Nogi się zapadają, ciężko chodzić. Więcej niż jednego bloczka nie da się przenieść, taczka też odpada, bo nie ujedzie. Dom stoi 23 m od bramy, a mieliśmy 600 bloczków. Można więc sobie obliczyć ile to kilometrów. Mama ledwo chodziła. Przenieśli półtora palety i  ciągle w deszczu. Zrezygnowali, gdy mama wywinęła orła w błoto. 
 

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

W południe wyszłam z pracy i pojechałam na działkę. Kalosze na nogi i heja! Człap, człap i powoli do przodu. Moje kaloszki do połowy łydki prawie się schowały w tym błocku. 
 

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Transport piachu przenieśliśmy na inny termin, bo nie ma szans na to, żeby wjechał na działkę, a nie mam zamiaru nosić 30 t zza bramy. W tym czasie przywieźli nam cement. Przestało padać, więc teraz nosimy woreczki - 28 sztuk. Deszcz niestety nie dał nam dokończyć. Trzeba było szybko go przykryć. 

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!
 

Po 15 dojechał do pomocy teść, teściowa i  Pan Leszek, który ma garaż obok teściów. Wszyscy wzięliśmy się do pracy.

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Dołączyła też moja mama:

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Chwilka odpoczynku. Wszyscy mokrzy i zmęczeni:

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Deszcz nie odpuścił nam do końca, ale przenieśliśmy wszystko. A tu małe szaleństwo.

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!

Zdjęcie do wpisu: Masakra!!!


  A następnego dnia odrobinę zakwasów, siniaki na udach od opierania bloczków i ręce do ziemiZdjęcie do wpisu: Masakra!!!. Ale nie przeszkadza mi to. czuję, że powstaje nasz dom i cieszę się mimo pracyZdjęcie do wpisu: Masakra!!!.

 
 

3 Komentarze
romka  
Data dodania: 2010-05-15 22:30:28
znam te siniaki :)) ale masz rację mimo zmęczenia satysfakcja ogromna! a co do pogody... jakoś nam sie nie układa w tym roku, najpierw mega zima teraz ulewy listopadowe szok!!! mi juz nawet pelargonie poginiły w doniczkach przez tą wodę :((
odpowiedz
Data dodania: 2010-05-15 23:33:10
o matulo...ale mi Was szkoda. Choć widzę, że pomimo niesamowitego błota zabawa przednia:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-05-16 00:00:51
bloczki
"SZACUN, SZACUN, i jeszcze raz SZACUN, widzę że jesteście prawdziwą rodziną, tak trzymać - powodzenia. pamietajcie... "Co WAS nie zabije to WAS WZMOCNI" - Pozdrawiam Sebastian
odpowiedz
2010-05-11

Hurrra!!!Mamy fundament!!! Dodaj do ulubionych 

11 maj 2010. Zapamiętajmy tą datę. Od dziś mamy swój własny, osobisty fundament. Od rana zjawił się murarz z 5 pomocnikami i zaczęli pracę w porannej mgleZdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!.

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Pojawił się też, znany już skądinąd, Darek ze swoją koparą. Byliśmy od kilku dni w strachu jak pójdzie. Pogoda nas nie rozpieszczała. Popadało przez ostatnie dni i na działce było dość grząsko.  "Wjadą, czy nie wjadą" - myśleliśmy.  Koparka wjechała i Darek zanurzył łychę:
Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Ekipa sprawnie powiązała druty. Ogólnie to wszystko zrobili szybko i sprawnie. W przyszłym tygodniu mają przyjść położyć bloczki betonowe. Oby tak dalejZdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!!

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

A tu dwóch najważniejszych ludzi na budowie. Bez nich ani rusz: starszy kierownik Muszka  i młodszy kierownik Muszka ( tata się syna nie wyprze - nawet stoją tak samo)Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!.

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

 

Rozpogodziło się, wyszło słońce. A robota trwała nadal. Miejscami wykopy poobsuwały się, ale i z tym sobie poradzili. 

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Chwila wytchnienia:

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

O 13 przyjechała pierwsza grucha oraz samochód z pompą. I tu zaczął się problemZdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!. Pompa się zakopała na działce. Okazało się dla niej za miękko. Do akcji wkroczył Turbodymodarek. Ciągnął, ciągnął, aż przeciągnął i można było wlewać beton:

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

I tak po 10 godzinach i po wlaniu prawie czterech gruch powstał nasz fundamentZdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!. Wreszcie dom nabiera realnych kształtów. Tu widok z lotu ptaka, tzn. z łyżki koparki.Na razie mam wrażenie, że to wszystko jest takie małe, ale podobno większość budujących ma takie odczucia. Mam nadzieję, że jak staną ściany to wszystko nabierze odpowiednich proporcji. Będzie dobrze, na pewno.
 Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!

Małe ognisko (nawet go tu nie widać) dla uczczenia tego, jakże owocnego, dniaZdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!. Od prawej: moja mama, ja, teściowa, moja babcia i  dwie siostry oraz teść. 

Zdjęcie do wpisu: Hurrra!!!Mamy fundament!!!
 
 

muchy Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 10301
Komentarzy: 42
Obserwują: 4
Wpisów: 30 Galeria zdjęć: 219
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - poniatów
ETAP BUDOWY - II - Parter
Polecane linki