W końcu będziemy mieli posadzki...
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
W poniedziałek podpisałam umowę na dostawę energii elektrycznej do naszego domku, więc teraz to już będzie całkowicie legalnie i prawnie.
Tynkarz zakończył swoją pracę, w sumie wyszło nam 620 m2 tynków, filcowane po 23 zł. zwykłe po 16 zł., razem zapłaciliśmy nieco ponad 13 tyś.
No i wreszcie jutro panowie od posadzek przyjadą układać styropian, już myślałam ,że się nie doczekam ...
!!!
.!
, od wtorku definitywnie powiedzieli, że nie włączą bo tynkarz zrobił zwarcie i lodówka im się rozmroziła , w co nie wierzę bo mąż akurat był na budowie i od razu do nich zadzwonił. Załatwiliśmy agregat prądotwórczy ale jest za słaby żeby pociągnąć maszynę tynkarzy. Kazałam im robić to co mogą przy prądzie mniejszej mocy, wzięli się w końcu za filcowanie tynków. Dół w większości wyfilcowany , jeszcze zostałą góra .Jak do środy nie załatwimy prądu to dooooopa blada, nie będą mieli co robić.
, obiecuję poprawę.
Komentarze