pieszczenie dachu
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Wczoraj kończono kładzenie dachówki . Długo to trwało , bo prawie 2 miesiące , ale mam nadzieję ,że solidnie . A nie jak ci partacze od kominów .... Gdybyśmy czekali na zapewnienia szefa murarzy to komin nie byłby zakończone jak należy . Na szczęście dekarz zaoferował ,że wypieści kominy jak należy - silikonowy impregnat , blacha na wierzch i będzie ok . Jeszcze chwila i kolejny etap budowy będzie zamknięty
. Od jutro wchodzi tynkarz - 14 zł za metr natrysku - szykują sie niezłe wydatki ...
A tak to wyglądało w sobotę :


. Jak się okazało - a widział to Pan dekarz i Pani sąsiadka budowlańcy JEDNAK nie rozebrali jak potwierdzali trzech rzedów cegieł z komina , ale WYBILI TYLKO PO JEDNEJ cegle tuż przy wylocie z komina !!!!!!!!!!! . Wezwałam kierownika budowy , który dzień wcześniej telefonicznie zapewniał ,że kominy już zrobione jak należy . Dzisiaj gały mu chciały z oczu wyleść, przypuszczam ,że wcale nie był zobaczyć kominów tylko zawierzył przekonujacemu szefowi murarzy ....... Żałosne. Brak słów . Takie sytuacje gaszą we mnie ostatnie ogarki wiary w ludzi
. Przy mnie wszedł na dach i zrobił zdjecia ... Jak się okazało , to dodatkowo - fugi pękają , coś z nich wycieka i brudzi komin, są miejsca niedogugowane . Góra kominów wykończona tak jakby dziecko błotem na placu sie bawiło ...Spartolone totalnie . Na jeszcze jeden dodatek natarli komin przepalonym olejem !!!!!! Ku... nie wiem po co --- zeby sie błyszczał , czy żeby śmierdział . Butelkę z resztką cuchnącego oleju silnikowego zachowałam .


. . Wczoraj przysłał dwóch ludzi - rozbierali 3 rzędy cegieł. - nowe na swój koszt dają .
.! Głowa to mnie od razu rozbolała . Zaraz telefon do meża - mąż do szefa budowlańców , potem ja do kierownika budowy ....



Komentarze