Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

pieguska77 | Obserwuj

2010-09-26

Mamy już więżbę... Dodaj do ulubionych 

W prawdzie jeszcze nie całkiem ukończoną, bo brakuje kilku jętek a to z tego powodu, że murarze nie wymurowali do końca ścianki w wypustce. Więc teraz trzeba podmurować małą ściankę,, zalać wieniec a reszte już zrobią dachowcy jak ponownie do nas wrócą. A kiedy wrócą, trudno powiedzieć, ale mówili że w granicach 2 tygodni, a to tak długo :(:(:( Ale póki co cieszę się ile wejdzie, pozamiatałam całą górę, z trotów, gwożdzi, pyłu i sama nie wiem z czego, mąz się śmieje że więcej sprzątam na budowie jak w domu:D:D:D:D

A to nasz zielony kapelusz:)

Zdjęcie do wpisu: Mamy już więżbę...

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy już więżbę...

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy już więżbę...

 

Zdjęcie do wpisu: Mamy już więżbę... 

2010-09-23

Strop bez asekuracji :):) Dodaj do ulubionych 

We wtorek nasz strop usamodzielnił się:):) Stemple zostały powyciągane, w końcu zrobiło się bardziej przejrzyście,i dobrze, bo już martwiłam się , że strasznie mało miejsca będzie. Ale jak na razie jest OK :)

To widok na łazienkę, w projekcie miał to być pokój, ale troszkę pozmienialiśmy rozstawienie:):)

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

 

Tutaj widok od lewej na kuchnię a z prawej prawdopodobnie jadalnia:)

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

 

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

Widok na schody do których jeszcze daleka droga :)

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

Kawałek naszej sypialni

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

kotłownia, troche mała :(

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

wyjście na taras...

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

 

widok z ogrodu

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

Zdjęcie do wpisu: Strop bez asekuracji :):)

no, na dzis tyle, jutro mają wkroczyc Panowie od dachu, ale jeszcze się nie cieszę, zeby nie zapeszyc. Pozdrawiam wszystkich, papatki:)

2010-09-17

nadzór... Dodaj do ulubionych 

Jestem niezmiernie ciekawa jak wygląda u Was relacja z kierownikiem budowy. Kto śledzi mój blog to wie na jakim jesteśmy etapie budowy i wyobrażcie sobie, że do tej pory kierownik nie goscił na naszej budowie ani razu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Koszmar. Mamy tyle pytań, niepewności, już nie wspomnę ze ze strony prawnej też jakos to wszystko powinno wyglądać, mam na myśli wpisy w dzienniku budowy....a i ten świeci pustką. Nasz kierownik jak mu się chce to odbierze telefon, jak nie ma czasu to nie raczy nawet oddzwonic. Byłam już u innego kierownika, zostawiłam mu swoje dokumenty, miał się rozeznać i przejąć obowiązki poprzedniego kierownika. I co ? Po tygodniu zadzwoniłam i poinformował mnie, że niestety ale nie przejmie, gdyz poprzedni kierownik musiałby złożyc pisemne oświadczenie ze zrzeka się swoich obowiązków itp ple ple ple....jednym słowem mieszkamy w malutkim miasteczku i jeden drugiemu nie chce wchodzić w drogę! .... Brak słow.... Od poniedziałku chyba porzadnie się za to wezmę...Pozdrawiam pozostałych blogowiczów :)

2010-09-14

Murłata :):) Dodaj do ulubionych 

 W ubiegłym tygodniu pogoda zmobilizowała murarzy do "podciągnięcia" góry z czego jestem bardzo zadowolona:):)  W poniedziałek nasza "mini ekipa" tatuś z kolegą przygotowali szalunki pod murłatę a dziś w sprzyjających warunkach udało się ją zalać:):).

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

 

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

 

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

 

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

 

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

 

Zdjęcie do wpisu: Murłata :):)

 

I na tym etapie fotki sie kończą bo musiałam pędzić do pracy....jak będzie cos nowego nie omieszkam zamiescić:):). 

2010-09-13

kawałek góry :):) Dodaj do ulubionych 

Tak narzekałam na pogodę, ze murarze nie przyjdą bo ciągle pada, a tu ni z gruszki ni z pietruszki w czwartkowy wieczór jeden telefon i na piątek już byliśmy umówieni. A u nas ani cementu, ani materiału na ścianki...jeden szybki telefon i na rano wszystko było. Udało się podniesc górę na wysokośc 4 pustaków. Dziś robimy szalunki zeby móc jutro zalać murłatę.:) Cieszę się niezmiernie, ze słonko do nas zagląda pomimo gęstej, mlecznej mgły. 

pieguska77 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 60494
Komentarzy: 567
Obserwują: 47
Wpisów: 81 Galeria zdjęć: 461
Projekt TAROT
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - pl
ETAP BUDOWY - Brak