Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

pretaporter | Obserwuj

2015-09-29

po dłuższym czasie..... Dodaj do ulubionych 

....nie próżnowaliśmy. Chociaż już na zwolnionych obrotach, to jednak wszystko sami (no przy ogrodzeniu pomógł dużo szwagier)

Doczekaliśmy się wszystkich odbiorów, reszty sprzętów agd w kuchni, mebli w salonie, ogrodzenia i 2 psów :D

1 pies przybył nam w lipcu, mały podrzutek, który po prostu przypiął się do naszego domu i nie chciał pójść, 2gi w sierpniu został wyrzucony u nas na wsi, biegał z tydzień za nim udało mi się go oswoić. Ma kto teraz bronić podwórka ;)

Co do samego mieszkania..już się przyzwyczaiłam. Na początku dom wydawał mi się za wielki. 

Jeśli chodzi o koszty, to co miesiąc opróżniamy szambo-9m3,ale mamy często gości, koszt 130zł:

woda- do tej pory zapłaciliśmy jeden rachunek za 3 m-ce 75zł ( 26m3), 

latem ogrzewaliśy wodę z pieca -worek ekogroszku starcza nam na ok.2 tyg (ok 18zł za worek)

prąd -ok 100zł miesięcznie.

średnio miesięcznie utrzymanie domu- (do tej pory) kosztuje nas z mediami ok 300zł, w porównaniu - nasze stare mieszkanie 37m2-czynsz 377zł:)

W domu jeszcze nie grzejemy, mamy ciepło- 21st. Latem przy temp 39st w cieniu, w domu było 25, więc uważam że całkiem nieźle.


A teraz krótka, szybka fotorelacja

Zdjęcie do wpisu: po dłuższym czasie.....

słupki będą jeszcze wykończone blachą, tak jak mamy wykończone kominy. Przęsła są ocynkowane, więc malowanie dopiero za 1-2 lata. Docelowo będą czarne

Zdjęcie do wpisu: po dłuższym czasie.....

Wjazd, chodnik- dzieło mojego męża. W tle moja mama oraz nasz mały przylepiec.

A tu duży pieszczoch

Zdjęcie do wpisu: po dłuższym czasie.....

A na koniec...Zdjęcie do wpisu: po dłuższym czasie.....Miało nie być w tym roku ogrodu,ale tak obrzydło mi malowanie ścian, że postanowiłam poprawić sobie humor. Rabatka w całości wykonana przeze mnie. Co prawda jeszcze nie skończona,ale cieszy oko. Również posadziliśmy 3 tuje. Przód domu już jako tako wygląda :)


Pozdrawiam,

Kamila

2015-06-08

Co nowego... Dodaj do ulubionych 

Mieszkamy już prawie 2 tygodnie, nawet nie wiem kiedy to zleciało. Robota nam się wleczę, ale powolutku staramy się wykończyć domek. 

Jak się mieszka? Super. Jak na kogoś, kto całe życie mieszkał w bloku, to dość szybko się przestawiłam. Cisza, spokój, można w piżamie z kawą wyjść na taras. Nawet obiad lepiej smakuje :)

W wekend z mamą otapetowałam wiatrołap i już nie straszy brzydkim tynkiem. Jeszcze listwy trzeba przyczepić Zdjęcie do wpisu: Co nowego...Zdjęcie do wpisu: Co nowego...do tego planuje kupić czerwoną ławeczkę,ale ta zdecydowanie musi poczekać na jakąś wolną gotówkę :)

W między czasie zawiesiliśmy w toalecie lustro z naszego mieszkania, pasuje nam idealnieZdjęcie do wpisu: Co nowego...

Nieodzowna jak zawsze pomoc rodziny, która pomogła zdemontować nasz domek narzędziowy, przenieść i poukładać drzewo. Niesamowite ile miejsca się wokół zrobiło. Zdjęcie do wpisu: Co nowego...Zdjęcie do wpisu: Co nowego...Myślę, że spokojnie możemy konkurować z tartakiem :D

A na ostatni rzut w dniu wczorajszym, poszła szafka pod umywalkę do łazienki. Zostało nam zamówić umywalkę. Puki co jet więcej miejsca do pochowania rzeczy w łazienceZdjęcie do wpisu: Co nowego...

A dzis korzystając z wolnego, pomaluje 2 raz korytarz,by można było w końcu zamontować kinkiety, które już czekają.

Pozdrawiam

2015-05-27

Dzień 433- 1 dzień w nowym domu Dodaj do ulubionych 

1 dzień w nowym domu i powietrze z nas zeszło. Tego się obawialiśmy. No nic, trzeba zebrać siły i działać. Samo się nie zrobi. Na mega leniwca, zamontowaliśmy ledy do końca na cegle i w kuchni.

Efekt Zdjęcie do wpisu: Dzień 433- 1 dzień w nowym domu

Moja siostra śmiała się, że robi się u nas "klubowo" Tylko barku i drinków brak :)Zdjęcie do wpisu: Dzień 433- 1 dzień w nowym domuZasilikonowaliśmy wannę, więc dziś pierwsza kąpiel..., jak to mój mąż powiedział- W końcu, będziesz mogła porządnie d..ę wymoczyć ;-DZdjęcie do wpisu: Dzień 433- 1 dzień w nowym domua ja już myślę, o tych wszystkich przyjemnych pachnidłach do kąpieli, co robią pianę, aż do pierwszego szybkiego zapełnienia szamba :)

Miłego dnia :)

2015-05-24

Dzień 430 - jego wysokość salon Dodaj do ulubionych 

ufff... Przeprowadziliśmy się,ale..ze względu na jutrzejszą sterylizację naszej kotki, nocować będziemy dopiero z wtorku na środę. Męczące trochę, bo mieszkanie puste. No...w zasadzie zostały do przewiezienia kwiaty i kotka ;-) 

Dziś udało mi się uprzątnąć salon. Mąż przywiercił wsporniki pod karnisze, ja zamontowałam firanki. Na razie wiszą najtańsze z ikea,ale już się zrobiło bardziej domowo. Zdjęcie do wpisu: Dzień 430 - jego wysokość salonZdjęcie do wpisu: Dzień 430 - jego wysokość salonZdjęcie do wpisu: Dzień 430 - jego wysokość salonno i nasza cegła w końcu odsłonięta. Regał z naszego mieszkanka, na razie tymczasowo w salonie i w tle nasz "piękny komplet wypoczynkowy" ;-)

Zdjęcie do wpisu: Dzień 430 - jego wysokość salon

Zrobiliśmy przymiarkę do ledów, do których byłam na początku przeciwna,ale efekt mi się podoba. Już nie długo i będą świecić na całej długości. 

Zdjęcie do wpisu: Dzień 430 - jego wysokość salona tak się prezentuje nasz domek od strony ogrodu,nareszcie nie będą nam sąsiedzi w okna zaglądać :D

W łazience mamy już zamontowaną wannę, ech chyba kąpieli po 5 latach brania prysznica, najbardziej się nie możemy doczekać. Zamontowane zostało także lustro Zdjęcie do wpisu: Dzień 430 - jego wysokość salon

W domu oczywiście do zrobienia są jeszcze dwa pokoje oraz mnóstwo pierduł, które pochłaniają jeszcze więcej czasu. 


Do usłyszenia wkrótce.

Pozdrawiam,K.

2015-05-21

Dzień 427- kuchnia... Dodaj do ulubionych 

już prawie skończona. Wczorajszy wieczór minął na przycinaniu i dostosowaniu blatu do szafek. A ponieważ nasze ściany odbiegają od ideału, przycinaliśy blat z 15 razy. Jak coś pasowało z góry, to niepasowało z dołu.Zakwasy mam jak po dzwiganiu ciężarów. Nie mniej jednak kuchnia zyskała nowy wygląd. Dzisiaj jeszcze zamontujemy zlew, płytę i w zasadzie można będzie już z niej w pełni korzystać. Zmywarka i piekarnik tak jak pisałam musi zaczekać na "lepsze" czasy. Zdjęcie do wpisu: Dzień 427- kuchnia...Zdjęcie do wpisu: Dzień 427- kuchnia...Zdjęcie do wpisu: Dzień 427- kuchnia...

pretaporter Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 61177
Komentarzy: 1164
Obserwują: 71
Wpisów: 133 Galeria zdjęć: 291
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ziemia mazowiecka
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki