Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

pretaporter | Obserwuj

2014-11-18

Dzień 229- ślimak nabiera prędkości Dodaj do ulubionych 

Witajcie!
Skąd ten tytuł? Ponieważ mamy mniej czasu na wykończenia, w zasadzie zostają tylko weekendy, wykończeniówka nam troszkę spowolniła. Ale powoli, powoli nabieramy prędkości. Potrzebna mobilizacja. Niestety człowiek nie maszyna (ona też potrafi nawalić) i siły traci.
 W sobotę, z opóźnieniem, ale w końcu zamontowali nam parapety wewnętrzne.Zdjęcie do wpisu: Dzień 229- ślimak nabiera prędkościZdjęcie do wpisu: Dzień 229- ślimak nabiera prędkości

Ciężko było uchwycić ich prawdziwy kolor. Ale są koloru jasnego drewna.

W salonie też powoli znikają kabelki, to była jedyna ściana nie pokryta tynkiem. Zdjęcie do wpisu: Dzień 229- ślimak nabiera prędkości
Zostało jeszcze 12 rzędów, czyszczenie i impregnacja, czyli masa robotyZdjęcie do wpisu: Dzień 229- ślimak nabiera prędkości

Ale powoli skupujemy rzeczy i zwozimy je do domku. Kibelek, wanna, płytki do wc, kuchni już zakupione. Czekają na przypływ sił witalnychZdjęcie do wpisu: Dzień 229- ślimak nabiera prędkości

Pozdrawiamy! Niech moc będzie z WamiZdjęcie do wpisu: Dzień 229- ślimak nabiera prędkości

2014-11-13

Dzień 224- basen widzę, basen:) Dodaj do ulubionych 

Niestety na ścieki Zdjęcie do wpisu: Dzień 224- basen widzę, basen:) W dniu wczorajszym zostało zamontowane szambo. Pojemność 10m3! Nawet nie wyobrażałam sobie, jak to jest dużo! Teraz szybko trzeba podłączyć, zamontować kibelek i zrezygnować z tojtojkiZdjęcie do wpisu: Dzień 224- basen widzę, basen:)
A o to szybka fotorelacjaZdjęcie do wpisu: Dzień 224- basen widzę, basen:)Zdjęcie do wpisu: Dzień 224- basen widzę, basen:)

Zdjęcie do wpisu: Dzień 224- basen widzę, basen:)

Pozdrawiamy! Zdjęcie do wpisu: Dzień 224- basen widzę, basen:)

2014-11-04

Dzien 215 - wielki smok działa Dodaj do ulubionych 

Witajcie! W domu powoli, powoli, bardzo powoli zaczyna robić się ciepło. Dopiero co prawda od wczoraj,ale już coś. Mały kroczek za nami.
A o to i on- chciałoby się rzec 5 tonZdjęcie do wpisu: Dzien 215 - wielki smok działaZdjęcie do wpisu: Dzien 215 - wielki smok działaZdjęcie do wpisu: Dzien 215 - wielki smok działaZdjęcie do wpisu: Dzien 215 - wielki smok działa

Na przyszły tydzień zamawiamy wełnę na poddasze i schody strychowe, by nam to ciepło daleko nie uciekłoZdjęcie do wpisu: Dzien 215 - wielki smok działa

2014-10-28

Dzień 208- 10 min organizacji Dodaj do ulubionych 

Skąd ten tytuł? Otóż wczoraj rano dostaliśmy telefon,że piec ma przyjechać jutro (tzn, dzisiaj) i potrzeba podjechać jak najbliżej domu, ciężkie bydle, a u nas na wprost mnóstwo gruzu. 10min wystarczyło mojemu Miśkowi, by zorganizować koparkę i wywóz gruzu. Przez tyle czasu nie mogłam się naprosić, by uprzątnąć ten gruz (niestety nie dawał się na podjazd), a piec był taką mobilizacją. Pan koparkowy od razu rozgarnął nam z tyłu domu humus, nazywany przez nas pieszczotliwie górką szczęśliwicką ( ze wzgledu na rozmiar). Zapomniałam jak wielka jest ta nasza działeczka. Jeszcze zostaje uprzątnąć nam żwir, zniknie piach i będzie ekstra.
Słupy z przodu ukończone. Pan kończy tył i zaczyna wykańczać nadproża.
A tak się prezentuje domek na dzień dzisiejszyZdjęcie do wpisu: Dzień 208- 10 min organizacji

Może w tej chwili nie zauważycie aż takiego porządku, gdyż leża na działce nasze cegły na ścianę w salonie,ale na żywo robi wrażenie.
Mamy już domek podłączony na stałe, więc już nie zabijamy się jak wychodzimy po ciemku. Przyjechał też piec, w czwartek lub w piątek pan hydraulik zrobi pierwszy rozruchZdjęcie do wpisu: Dzień 208- 10 min organizacji Niby nie jest tego wiele,ale mimo wszystko gęba się raduje.

Pozdrawiam i idę zobaczyć co nowego u WasZdjęcie do wpisu: Dzień 208- 10 min organizacji

2014-10-26

Dzień 206 - idzie jak krew z nosa Dodaj do ulubionych 

Witamy ponownie! W końcu udało mi się znaleźć czas na "moją budowę".
Murarze powoli kończą, ale przyjechali z tygodniowym opóźnieniem. Szczerze już mam ich dosyć. Marzę o w miarę czystych oknach i porządku przed domem.
W domku powoli płytkujemy. łatwo nie jest, ponieważ ściany nie są proste. Tynki okazały się wielkim rozczarowaniem, byłam mocna ślepa, jak je odbierałam. Nie wiem, chyba cieszyłam się z tego, że są. Wynik jest teraz taki,że trzeba nadrabiać klejem,a tam gdzie będziemy malować, delikatnie zaciągam tynkiem z worka. Ciężka robota,ale niestety, tego co mamy na  ścianach nie da się malować. Panowie od tynków tynkując poddasze, uszkodzili nam dachówkę nad wejściem nad kotłownią. Oczywiście zadzwoniliśmy do nich, przeprosili nas, obiecali przyjechać, naprawić szkody i...jadę tak już miesiąc. Ech...niestety musieliśmy dokupić dachówkę nad ten daszek. 5stów w plecy. Jedno dobre, że z powrotem założy nam ją nasz murarz. Tamtą i tak musiał ściągnąć, by dostać się do elewacji,więc nową nam założy w zamian.
 W tym tygodniu, będziemy mieli w końcu podłączony dom na stałe do prądu, bo w tej chwili tylko go prowizorycznie na czas robót podłączamy. Przyjeżdża do nas także nie długo piec. Czas najwyższy, bo pogoda się robi coraz paskudniejsza. Dzisiaj w domu mieliśmy 6st.
Postępy na dzień dzisiejszy :

Elewacja skończona, zostały słupy i podbitkaZdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa
Zdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa
Zdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa

Przyjechały także płytki do kuchni na podłogę. Będą ceglane.

Zdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa

Kontakty już założoneZdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa  Na ścianach w kuchni widać nasze "nowe tynki"Zdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa

A o to płytki w kotłowniZdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa
Zdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa

Na wykończenie mamy weekendy, więc wolno idzie. Nie długo mały urlopik męża, więc mam nadzieję, że trochę nadrobimy. Nie raz po tym jak byłam tynkarzem, glazurnikiem,czy kto tam jeszcze, zastanawiam się, czy my wykańczamy dom, czy on nasZdjęcie do wpisu: Dzień 206 - idzie jak krew z nosa

pretaporter Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 61254
Komentarzy: 1164
Obserwują: 71
Wpisów: 133 Galeria zdjęć: 291
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - ziemia mazowiecka
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki