Prośba o wirtualne wsparcie
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Dziewczynki, dzisiaj po południu jedziemy na budowę. W związku z ostatnimi wydarzeniami...mam węzełek w żołądku. Myślę, że jak nie dzisiaj, to na pewno do soboty będziemy widzieli się z wykonawcą. Nieprzyjemna sytuacja, właściwie powinnam mu wygarnąć prosto z mostu jak się czujemy po tym wszystkim. Nie wiem jakie padną słowa, muszę się z nim rozliczyć, na razie na papierze. Kasa będzie dopiero, jak wszystko skończy.
Proszę Was, trzymajcie mocno kciuki!!!









. A ponieważ od czegoś trzeba zacząć, to na pierwszy rzut poszedł sekator. Dlaczego profesjonalnie?
Najpierw sobie poczytałam jakiej firmy mam kupić i opinie innych
. Wprawdzie nie jest to wielki wydatek, ale to takie wkurzające
, jak się coś kupi, ma długo działać, a to psuje się pierwszego dnia
. Stałam się posiadaczką pięknego narzędzia i teraz tylko pozostaje mi wyglądać przesyłki
. Mam nadzieję, że dotrze do mnie do środy, jedziemy na dłuuugi weekend na budowę
i chętnie już bym go ze sobą zabrała 

Komentarze