Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

scopum | Obserwuj

2017-11-14

Ciąg dalszy nastąpił

Czekaliśmy i czekaliśmy na dalszy etap, ale nie kilka miesięcy (co mógłby sugerować przestój na blogu), a kilka tygodni. Co było dalej - za chwilę. Najpierw mała dygresja:)

Decyzja o budowie domu była dla nas z jednej strony łatwa (w końcu to w dużym stopniu spełnienie marzeń), ale z drugiej przerażało nas wielkie przedsięwzięcie logistyczno-organizacyjno-finansowe, którym budowa domu niewątpliwie jest.

Dlatego bardzo ważnym elementem, kluczowym dla naszego procesu decyzyjnego, było znalezienie Partnera, który zdejmie z naszej głowy większość obowiązków, pozostawiając nam "jedynie" aspekt finansowy. I właśnie takiego Partnera w postaci Pana Staszka Górskiego i Domu Pełnego Energii znaleźliśmy. 

Ostatnie miesiące to czas wielu prac na naszej budowie, na których opisywanie brakowało czasu. Okazuje się, że współpraca z Generalnym Wykonawcą owszem zdejmuje bardzo dużo problemów i kwestii do skoordynowania z naszych barków, ale nie zwalnia od angażowania się w cały proces.


Co więc w międzyczasie robiliśmy?

- wystąpiliśmy z wnioskiem o przyłączenie do sieci energetycznej nowego obiektu (dość przyjazna procedura online na Portalu Przyłączeniowym Enea Operator); cała operacja trwała od 08.03. do 29.10., kiedy otrzymaliśmy klucz do skrzynki; co ciekawe, ta "prosta" procedura oznaczała wygenerowanie w systemie online 20 (!) zdarzeń; jednym z nich było "odnotowanie wpłaty" w wysokości 1.618,43 pln brutto.

- pozyskaliśmy projekt budowy przyłącza wody od poprzedniego właściciela działki (koszt 400 pln + 112 pln "uzgodnienia branżowe") i właśnie dzisiaj ekipa wykonała to przyłącze - koszt jeszcze nieznany... ale na pewno 2,5-3 x wyższy niż prąd...

- pozyskaliśmy ekipę do budowy szamba (tymczasowo - za 2 lata będzie(?) kanalizacja) - montaż wkrótce; i podjęliśmy decyzję, że zamiast wstępnie projektowanego z tworzywa sztucznego o pojemności 8m3, wybieramy betonowe 10m3 (5-osobowa rodzina)

- rozpoczęliśmy prace z architektem wnętrz, który się potem wycofał z prac, z powodu "nadmiaru obowiązków"!

- znaleźliśmy nowego architekta wnętrz, który będzie nas kosztował "nieco" więcej...

i parę innych spraw, np. ubezpieczenie domu... Wszystko niby nic takiego, ale czasu zabiera, pieniędzy i nerwów też...:(


A co w tym czasie działo się na naszej budowie? 

4 tygodnie po zalaniu betonem płyty fundamentowej przyjechały nasze ściany parteru!

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy nastąpiłZdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy nastąpił

no i dźwig, którego operator sprawnie zabrał się za przenosiny tychże ścian z naczepy na płytę fundamentową... gdzie Pan Marek z ekipą precyzyjnie ustawiali klocki LEGO ściany naszego domu:)

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy nastąpiłZdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy nastąpił

7 godzin pracy i jaki efekt!

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy nastąpiłno i jeszcze parę "podpórek", co by ściany się "zadomowiły":)

Zdjęcie do wpisu: Ciąg dalszy nastąpił

i co dalej? po 1 dniu pracy? ano "przerwa wakacyjna technologiczna:)

tym razem krótsza, bo po ok. 1,5 tygodnia przyszła kolej na strop.


2017-06-26

Początek, choć to wcale nie początek

Płyta fundamentowa zalana betonem!

W zeszły piątek miał miejsce wyczekiwany moment i ekipa Domu Pełnego Energii w niecałe 2 godziny zalała przygotowaną wcześniej płytę fundamentową ok. 20 cm warstwą betonu. 

Byłem na miejscu i podziwiałem sprawną, profesjonalną pracę. Teraz kolejny test cierpliwości, czyli kilka tygodni oczekiwania na poprawne związanie betonu i nadzieja, że może nie trzeba będzie czekać pełnych 4 tygodni tylko zacząć kolejny etap nieco wcześniej...?

Ale zanim powstała płyta fundamentowa, to najpierw we wrześniu 2016 pojawił się w naszych głowach pomysł, żeby poszerzyć sobie przestrzeń mieszkalną. Rodzina powiększyła się 1,5 roku temu i w 5 osób na 70m2 zrobiło się już ciasno. Mieszkania o 1 pokój większe są trudne do kupienia i drogie. Szeregowce, czy bliźniaki budowane zazwyczaj w okolicach miasta i oferują raczej małe działki, zatem.... gratka i otodom i szukanie działki / oferty budowy domu.

Tak właśnie trafiliśmy do Domu Pełnego Energii w Poznaniu, przy ul. Obornickiej. Pierwszym kontaktem była dla nas przemiła Pani Michalina. Zainteresowała nas koncepcją budowy domu energooszczędnego z keramzytu. Więc równolegle rozmawialiśmy o budowie, której wykonawstwa miał się podjąć DPE oraz szukaliśmy działki.

I tak pod koniec listopada podpisaliśmy umowę przedwstępną na zakup działki oraz we współpracy z poleconym, zaprzyjaźnionym z DPE architektem dopracowywaliśmy koncepcję projektu domu, a także kompletowaliśmy dokumenty dla banku. W grudniu złożyliśmy wniosek kredytowy i zaczęła się droga przez mękę i pod górkę.

Z jednej strony współpraca z DPE, po stronie którego kontakt z nami przejął Pan Stanisław Górski, który szybko wzbudził naszą sympatię i zaufanie, układała się bardzo dobrze, ale z drugiej strony, mimo profesjonalnej opieki Doradcy Expandera Pana Łukasza Pietury, procesowanie naszego wniosku kredytowego przez bank (PKO BP) szło baardzo wolno, wręcz opieszale.

I tak minął nam styczeń, i dopiero pod koniec lutego dostaliśmy pozytywną decyzję kredytową i sprawnie dopięliśmy formalności związane z zakupem działki. Dzięki temu DPE w naszym imieniu już na początku marca złożył wniosek o pozwolenie na budowę.

i znowu długie, za długie oczekiwanie.... Pozwolenie dostaliśmy z datą 18.05.2017, ale na wypłatę transzy kredytu musieliśmy poczekać kolejne 3 tygodnie (2 tygodnie musieliśmy czekać na nadanie ostateczności decyzji o wydaniu pozwolenia na budowę, a potem kilka dni na formalności z bankiem).

Prace na działce DPE rozpoczął bardzo sprawnie, choć tempo przez pierwsze kilka tygodni było wolniejsze niż byśmy sobie życzyli.

Od prac ziemnych...

Zdjęcie do wpisu: Początek, choć to wcale nie początek

... poprzez wykonanie podbudowy pod płytę fundamentową...

Zdjęcie do wpisu: Początek, choć to wcale nie początek

Po kilku tygodniach efekt już był widoczny:) - po wykonaniu izolacji ze styroduru, wyprowadzenie przyłącza kkanalizacyjnego i montaż rur kanalizacyjnych, aż po zbrojenie płyty fundamentowej.

Zdjęcie do wpisu: Początek, choć to wcale nie początek

Aż, w opisywany na początku tego tekstu zeszły piątek nastąpiła kulminacja:)

Zdjęcie do wpisu: Początek, choć to wcale nie początek

A teraz grzecznie czekamy...


scopum Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 9167
Komentarzy: 2
Obserwują: 2
Wpisów: 7 Galeria zdjęć: 33
Projekt PROJEKT BUDOWY BUDYNKU MIESZKALNEGO JEDNORODZINNEG
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - inna
MIEJSCE BUDOWY - Poznań
ETAP BUDOWY - V - Okna i drzwi