2026-03-22
Schody gotowe:)
Pomimo, że panią inwestor nie należy do osób niewybrednych, wycieczka na budowę w niedzielny poranek namalowała widoczną radość na jej twarzy:)
Nadejszła wiekopomna chwila, w której to mogła wznieść się na wyższy poziom wrażeń wzrokowych:
- z okien dachowych rozpostarł się malowniczy sosnowy gaj...
Schody wewnętrzne wreszcie zwieńczone:)
Nawet wygodne. Nawet nie takie wąskie, jak się obawiała...
Już aranżuję w głowie zmiany w układzie zagospodarowania poddasza (53,4 m2 powierzchni biura, 2 garderoby, pokój gościnny z widokiem na las, łazienka, pralnia).
Cieszę się, że byłam uparta i nie uległam podpowiedziom, że "lepiej, łatwiej i taniej zrobić schody drewniane", bo po dzisiejszej wizycie, tym bardziej nie zgadzam się z tą tezą:)





Komentarze