Dach na ukończeniu
Rzekomo do końca tygodnia ma być finisz...
Z naciskiem na "rzekomo";)
Bo na oko pani inwestor - roboty jeszcze sporo...






Rzekomo do końca tygodnia ma być finisz...
Z naciskiem na "rzekomo";)
Bo na oko pani inwestor - roboty jeszcze sporo...






I nadejszła długo wyczekiwana, wręcz upragniona chwila...
Pierwotny wykonawca nie zaczął dachu przez 4 miesiące...
Wykonawca zastępczy w 5 dni położył pas rynnowy i większość pokrycia...


Pierwszy konstruktywny krok w tym roku został wykonany:)
Z pomocą pierwszego z wykonawców zastępczych w miniony piątek stanął komin spalinowy:)
Nawet w ramach testu odbyło się pierwsze palenie (kartonów;)).
Drobna rzecz, a cieszy.
Jutro podpisuję z hurtownią budowlaną umowę na dostawę pokrycia dachowego, a pojutrze z dekarzem (drugim z wykonawców zastępczych).
Mam nadzieję do końca marca uzyskać stan zaawansowania, który w myśl umowy z pierwotnym wykonawcą, deklarowany był na do 20 października...
(Ad. pierwotnego... tutaj już - na jego życzenie - sprawa została skierowana na tor sądowy...)



W nowym 2026 r. wszystkim Budującym życzę realizacji budów zgodnych z planem:)
U mnie dla odmiany, małe zawieszenie:)
W ostatnich dniach ubiegłego roku, cierpliwość pani inwestor uległa wyczerpaniu...
Dnia 18 grudnia A.D. 2025 umowa o roboty budowlane z wykonawcą D. została rozwiązana z winy wykonawcy...
Sprawę zleciłam kancelarii prawnej, gdyż sama nie mam czasu na użeranie się...
A prawnik, to zawsze lepsza wiedza o możliwościach działania.
Oprócz wypowiedzenia, wykonawca D. otrzymał wezwanie do zapłaty kar umownych + kwoty stanowiącej równowartość nienależnie pobranych środków za niedokończone etapy...
Na razie roszczenie na 136.000 zł...
Powinno rosnąć...
Aktualnie dobieram wykonawców zastępczych licząc, iż w najbliższych tygodniach dach zostanie zakończony.

Brama garażowa zamontowana zgodnie z planem.
Wykonawcy, który skończyłby dach, strop, schody wewnętrzne ni widu...
O harmonogram prac pytałam 5 razy...
Czekam maksymalnie do końca tygodnia....
Cierpliwość na wyczerpaniu...



Komentarze