Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

szyszka-i-dukenukem | Obserwuj

2011-09-20

EDW - Elementy Docieplenia Wieńca Dodaj do ulubionych 

Witam,

W weekend okleiłem wszystko w EDW, zrobiłem "szalunek" i dokręciłem zbrojenie w miejscu gdzie będzie oparty kosz dachu.  Dodatkowo wraz z przyszłym szwagrem naprawiłem szalunek od frontu domu uszkodzony po ostatniej wichurze i wyprostowałem pogięte zbrojenie.  Niby nie wiele ale już coś widać Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca Pozostała do zrobienia klatka schodowa. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze chciałbym to w sobotę zalać.


Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

EDW - Trochę mam obawy czy ten "szalunek" z EDW wytrzyma ładowanie betonu z gruszkopompy, więc pewnie dla świętego spokoju beton będę lał na strop a potem łopatom zagarniał do wieńca Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

Z zewnątrz wygląda tak Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

Zastanawiam się tylko nad zbrojeniem górnego biegu schodów. Dlaczego ten drut zaznaczony na czerwono nie jest zahaczony o ten górny wieniec? Tylko ten zielony jest zahaczony? Czy ja na to źle patrzę? Nie lepiej by było zahaczyć ten dolny? Widziałem, że na budowie często tego drugiego drutu (zielonego) nie robią w ogóle, po prostu zbroją wszytko w siatkę. Na spocznikach też nie robią tego "przeplatańca" tylko pozostawiają siatkę, a on podobno jest to, po to żeby, w tym miejscu schody nie pękały.  Eh.. no nie wiem co zrobić, a kierownik dopiero w środę będzie Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

Zdjęcie do wpisu: EDW - Elementy Docieplenia Wieńca

1 Komentarze
Data dodania: 2011-09-20 09:54:00
domeczek wyglada super-u nas tez ladowali beton na srodek a potem rozgarniali na boki. jezeli chodzi o ten drucik to nie pomoge bo nie pamietam ale wiem ze oprocz siatki byly jeszcze jakies inne konstrukcje podoczepiane
odpowiedz
2011-09-15

Taneczny weekend. Dodaj do ulubionych 

W weekend znowu nie popracowałem bo bawiłem się u przyjaciela na weselu Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend. Chcąc nie chcąć, czuje się winny i zobowiązany nadrobić zaległości z żonką. Przez tą budowę nie ma czasu wyjść, potańczyć czy po prostu spędzić razem czas. Więc jak nadarzyła się kolejna okazja to postanowiłem bawić się do białego rana Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

Wracając do tematu szalowania schodów. Jakoś udało mi się sprawę zamknąć, może nie wygląda to super ale myślę że jest dobrze Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend. Kierownik przyjedzie to oceni, zresztą zobaczcie sami.

Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

Prawa geometrii nie pozwoliły mi jednak zrobić tego co początkowo planowałem, więc musiałem wyjść "normalnie" z zakrętu i zrobić mały uskok. Jeszcze muszę się zastanowić jak go zmniejszyć, wyrównać i czy w ogóle coś z tym robić, ale to może podpytam kierownika.

Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

Obecnie można po tym biegać skakać i robić fikołki - konstrukcja nie powinna się zarwać Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.
Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

Wczoraj na budowę przyjechał przyszły szwagier z udarem i wykuł dziurę pod zbrojenie. Ja we wtorek próbowałem przecinakiem  i młotkiem ale myślałem że się rozpłacze (silka 24 jest baaardzo twarda).

Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

Ja natomiast w między czasie zająłem się zbrojeniem pod trzpienie. Na początku planowałem tylko dwie Lki, a resztą proste druty. Jednakże po ostatniej nawałnicy postanowiłem wygiąć wszystkie druty w kształt litery U (albo podkowy jak kto woli). Zaszkodzić nie zaszkodzi, a na pewno będzie bardziej trzymać. Wygląda to tak...

Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

U góry będzie drugi wieniec i te wystające druty powiąże razem z nim.

Zdjęcie do wpisu: Taneczny weekend.

Mam nadzieję że dzisiaj skończę wiązać wszystkie trzpienie i wezmę się za obmurowanie wieńca EDW.

Zastanawiam się jeszcze nad zakotwiczeniem pręta gwintowanego do murłaty. W projekcie jest to fi16 ale nie wiem czy zdołam go na końcu wygiąć w "haczyk"- tak aby zaczepić go o dolny wieniec? (jest to pomysł i nakaz kierownika budowy). Boje się, że pęknie albo, że imadło nie wytrzyma :) A wy jak to kotwiczyliście?

4 Komentarze
Data dodania: 2011-09-15 10:56:28
jaki winny ??
jak można czuć się winnym po przetańczonej nocy weselnej? Jeszcze na poprawiny powinniście iść i odreagować... Mi się marzy w tym roku jakieś weselicho, bo ani urlopu ani żadnego kilkudniowego wyjazdu, tylko praca i budowa... Ale złośliwe nikt się nie chajta :( Więc tak samo jak i Wy jak bym poszła na wesele to bym bawiła się do białego rana, jeśli tylko siłyby mi na to pozwoliły :) A schody wyglądają fajowo ! pozdr
odpowiedz
Data dodania: 2011-09-15 11:42:59
grunt ,ze zabawa sie udała;)Poszalec tez trzeba :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-09-16 22:31:22
my kupilismy juz wygiete ale te które wystawały z zalanego wieńca mąz przeginal recznie (tak na próbę bo byly juz kupione wygiete) i twierdzil ze murarze to niunie ze nie mogli tego zrobic sami. Takze dobrze zamocuj pręt i do dzieła. Jest taka scena w zmiennikach jak w czynie społecznym skakali na szyny żeby je wyprostować.
odpowiedz
Data dodania: 2011-09-18 09:41:04
jak wam fajnie-wyskakali sie, wybawili sie, ze znajomymi posiedzieli-super! pomysl na kominy oblozone kamieniem juz od dawna nam sie podobal-niestety naturalny kamien jest za drogi a ten imitujacy kamien wyglada b.ladnie i jest o 1/3 tanszy-docelowo tym kamieniem beda oblozone slupy przy wejsciu, slup tarasowy i boczne przypory
odpowiedz
2011-09-09

Schody Dodaj do ulubionych 

Nawałnica za nami, porządki zrobione, można było wziąć się za nadrabianie zaległości. Niestety ale w weekend za dużo nie popracowałem, w sobotę na 15.30 wesele, a powrót w niedzielę o 6 rano! Fakt, faktem wytańczyłem się, wybawiłem, a nawet popiłem Zdjęcie do wpisu: Schody
Więc weekend zaliczamy do mało pracowitych ale udanych. W poniedziałek natomiast wspomniana wielka nawałnica, a wtorek cały dzień brak prądu Zdjęcie do wpisu: Schody


Mokra środa, mokry czwartek walka z szalunkiem schodów.

Zdjęcie do wpisu: Schody

Zakręcik...

Zdjęcie do wpisu: Schody

Dużo prac koncepcyjnych i myśli twórczej Zdjęcie do wpisu: Schody Jak już myślałem, że wszystko wiem i mogę robić okazało się że jest dokładnie na odwrót Zdjęcie do wpisu: Schody W moim przypadku okazało się, że na zakręcie ilość desek spowoduje, że zabraknie miejsca na beton. Aby temu zaradzić wyciąłem trochę ścianki a deski zabiegają nie równo ze ścianą a na jej końcu. Wygląda to tak

Zdjęcie do wpisu: Schody

Od spodu natomias tak

Zdjęcie do wpisu: Schody

Niby można już po tym biegać ale planuje podeprzeć jeszcze sam zabieg gdzie niegdzie stemplami.

Zdjęcie do wpisu: Schody

Do wczoraj zdawało mi się, że zrobię super zabiegowe schody z pięknym równym zakrętem Zdjęcie do wpisu: Schody
Okazało się jednak, że na ostatniej prostej będę musiał coś wykombinować. Ponieważ z zawodu jestem informatykiem, a nie murarzem zabieg robiłem z pełnych desek a nie wycinałem takich małych krótkich kawałeczków itp. itd. Na ostatni zakręcie okazało się, że żeby wyjść na prostą musiałbym się strasznie nakombinować i stracić mnóstwo desek, których i tak chyba zabraknie. Problem zakrętu wynikł z tego, że gdzieś te deski muszą zakręcać (leżeć na sobie) - zdawało mi się że zdążę wykręcić je przy tej ścianie. Niestety ale się nie da. Żeby zachować minimalną ilość betonu pod stopniem przy ścianie 12cm, musiałem zacząć uciekać tymi deskami trochę "do tył" w tym samym kierunku co idzie zabieg. Konsekwencją tego jest to ,że nie jestem wstanie wyrobić tego konta 90stopni bo "deska mi ucieka". Problem jest tylko przy tych zabiegach, które od strony muru idą bardzo pionowo do góry . Trochę masło maślane z tego wyszło no ale może ktoś to zrozumie Zdjęcie do wpisu: Schody Jak zrobię dodatkowe fotki to może się więcej wyklaruje. Poniżej zaznaczyłem mniej więcej bieg schodów i o jaki fragment chodzi.
Zdjęcie do wpisu: Schody

W związku z powyższym planuje ułożyć deski wzdłuż (każdą indywidualnie dociąć) i wyjść z zakrętu Zdjęcie do wpisu: Schody

2011-09-06

Nawałnica - Wielkopolska Dodaj do ulubionych 

Wczoraj będąc na budowie i walcząc z szalunkiem schodów nagle się ściemniło. Zaczęło bardzo silnie wiać i nawet nie zdążyłem posprzątać. Tylko dwa razy dobiegłem z bratem do blaszaka, a potem to wyjść z niego nie mogliśmy bo tak wiało (a ja zostawiłem telefon na budowie). Siedząc w tej ciemności i słysząc trzaski, świsty i hałasy. Nie wiedzieliśmy kompletnie co robić. Czy próbować pobiedz do samochodu  czy trzymać blaszak żeby go nie wywiało - podnosił się do góry mimo, że razem z bratem na nim "wisieliśmy" i w powietrzu nogami przerabialiśmy Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska Jednakże kiedy ukradkiem zobaczyliśmy, że  blaszak sąsiada lata po naszej działce postanowiliśmy to przeczekać i nie "kusić losu" - co prawda nie wiem, które kuszenie było większe czy siedzenie w blaszanym garażu w trakcie wielkiej nawałnicy, czy próba dobiegnięcia do samochodu kiedy w powietrzu lata blacha. 15-20 min strachu i było po wszystkim, wiatr osłab i padał tylko rzęsisty deszcz, a nam na szczęście nic się nie stało.

Blaszak stał po prawej stronie budynku sąsiada (tego z czerwonej cegły), tuż przed paletami (tam gdzie widac tyle białego). Mimo zakotwiczenia go w ziemi silny podmuch wiatru od strony pola podniósł go do góry, przerzucił do sąsiada obok gdzie odbił się od krawędzi dachu i  powędrował dalej w kierunku działki mojego brata. Po drodze jeszcze przewrócił płot/mur sąsiada. W oddali natomiast widać pozrywaną dachówkę (czerwony dach).

Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Bez komentarza...

Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Od drugiej strony widać dwa pręty fi12, które wystają z fundamentu i są zgięte pod kątem 90stop. Niestety między klinkierem, a wylanym fundamentem była plastpapa co pewnie w znaczącym stopniu przyczyniło sie do wywrócenia muru.

Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Jeżeli chodzi o moje straty to niestety ale rozpakowana paleta Ytonga na strope został zdmuchnięta, częśc cegieł została na górze, a częsć poleciała na dół jakimś cudem omijając zaprakowane samochody.

Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Kosz sąsiada zatrzymał się u mnie w kuchni przy oknie, a zawartośc wylatała na salon.

Zdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Uszkodzony mam także cały szalunek na podciągu przy wejściu do domu i bede musiał go wykonać jeszcze raz, nie wspomne o rzeczach które zostały bo nie zdązyliśmy posprzątaćZdjęcie do wpisu: Nawałnica - Wielkopolska

Na szczęście prócz strat materialny, nikomu nic się nie stało.

4 Komentarze
Data dodania: 2011-09-06 18:06:06
o w mordeczkę
ale nawałnica Was nawiedziła!!!! U nas zapowiadali na tę minioną noc, ale obyło się bez... qrcze straty dosyć konkretne zarówno u Was jak i u sąsiadów :(((
odpowiedz
Data dodania: 2011-09-06 19:52:39
cale szczescie ze nikomu nic sie nie stalo! rzeczy materialne sie odkupi-szkoda tylko tych sasiadow co im dach ogolocilo :(
odpowiedz
Data dodania: 2011-09-06 21:54:18
no cóż - nie wygląda to dobrze, ale mogło być gorzej , więc cieszcie się,że nikomu noc się nie stało, a takie drobiazgi, to zreperujecie i pomkniecie z budową dalej
odpowiedz
lenka01  
Data dodania: 2011-09-09 10:50:28
O rany!!!Niczym z katastroficznego filmu...Nieprawdopodobne...Dobrze,że nikomu nic się nie stało!Pozdrawiam!
odpowiedz
2011-09-02

Urlop skończony, nowe tempo prac :( Dodaj do ulubionych 

Jak w temacie, urlop zakończony, a budowa pomalutku posuwa się do przodu. Nie dosyć, że trzeba chodzi do pracy to jeszcze dni zrobiły się bardzo krótkie i o 20 ciemno jak..... Wczoraj nie wytrzymałem i kupiłem "halogeny", żeby przesiadywać na tej budowie trochę dużej i mieć wrażenie, że coś jednak się zrobiło. Zaraz będzie zima, a ja tu w krzakach jeszcze siedzę eh.... No dobra może starczy już tego narzekania Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :(

Podciąg w garażu zrobiony na gotowo. Na wszelki wypadek wzmocniłem tą ścianę z Ytonga, po przez skręcenie wszystkiego do kupy Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :( Od zewnątrz za dużo się nie zmieniło i wygląda tak.
Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :(

Zbrojenie już osadzone w środku i powiązane do wieńca, musze jeszcze tylko do środka od "zewnętrznej strony" wcisnąć 5cm styropianu. Od wewnątrz natomiast dodatkowo przybiłem deski po całym obwodzie płyty OSB aby napór betonu nie powyginał całej konstrukcji i nie zrobił jakieś dziury. Wygląda to tak:

Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :(

Pomalutku zabieram się za schody, zdecydowałem się jednak, na zabiegowe. Nie wiem jak ja je oszaluje na zakręcie no ale na pewno jakoś dam radę. Ponadto po głębszych przemyśleniach postawiłem wymurować ścianę oddzielającą bieg schodów. Nie wiem czy dobrze czy źle ale wydaje mi się, że będzie łatwiej Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :( W przeciwnym wypadku ściankę musiał bym osadzić na dolnym biegu schodów i by było dużo wycinania i zabawy z silką, a poza tym musiałbym poszerzyć bieg schodów o te 12cm i zrobić to równiutko Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :( Po wylaniu schodów pozostanie tylko obmurowanie ich od strony przejścia do garażu na górnym biegu.

Poniżej początek biegu schodów - pierwszy stopień gotowy. Uwzględnia 20cm styropianu na podłogę i 5,5-6cm wylewki anhydrytowej. Powyżej dwie deseczki dystansujące, które są początkiem drugiego stopnia - wystarczy przybić trepa i kolejny stopień gotowy.

Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :(

A o to wspomniana ścianką oddzielająca bieg schodów.

Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :(

Nie licząc schodów pozostało mi jeszcze zabezpieczyć otwory od reku w stropie i wykonać, osadzić zbrojenie pod trzpienie, ale tu nadal zastanawiam się nad wysokością ścianki kolankowej. Nie wiem czy zrobić trzy Ytongi czyli 60cm+15cm wieńca, czy może 4 Ytongi, 80cm +15cm wieńca? Wydaje mi się jednak, że te cztery to będzie przesada. W projekcie ściana ma 38cm Zdjęcie do wpisu: Urlop skończony, nowe tempo prac :(

szyszka-i-dukenukem Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 127689
Komentarzy: 581
Obserwują: 197
Wpisów: 186 Galeria zdjęć: 757
Projekt WSPANIAŁY - WARIANT II
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Kalisz
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki