Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

tymek2010 | Obserwuj

2011-05-12

WIELKIE ZALEWANIE Dodaj do ulubionych 

Miało się odbyć w poniedziałek, ale się niedomówiliśmy z Panem od betonu i okazało się, że betonowanie domu spada z kalendarza  na wtorekZdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE.

Murarze nie próżnowali, zasypali i ubili piasek na garażu izałożyli folię kubełkową. Pan koparkowy przy uporządkował teren wokół budowy, obsypał domek, wyrównał teren i zebrał glinę i zrzucił na jedną górkę z dala od domu Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE. Zrobiło się ładnie.

I nareszcie nadszedł wtorek...

                                                                    ZALEWANIE

Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE

Nie obeszło się bez przygód. Oczywiście znowu nie zrozumieliśmy głównego murarza i zamiast kupić 150m kw. folii budowlanej, zakupiliśmy 50 m kw. Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE i z samego rana sprint do składu po folię, żeby dostarczyć na budowę, bo betoniarka była już na miejscu, w związku z tym nie mogli się urać z placu.

Z językiem na brodzie, ale zdążyliśmy Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE.

Po południu zostało tylko oblewanko... Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE rzecz jasna oblewanko betonu, co by nie pękał Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE.

Beton -  już zlany wodą Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE 

Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE

Zdjęcie do wpisu: WIELKIE ZALEWANIE

2011-05-12

Trochę zaległości... Dodaj do ulubionych 

W czwartek 5 maja, zostały skończone ściany fundamentowe - zamalowane dysperbitem, ocieplone - położona sitka i klej. A oto efekty:Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości...

Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości...

 

W piątek zasypany został fundament - w sumie na zasypkę poszło 240ton piasku Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości... - jeszcze w to nie wierzę. Zakładaliśmy ok 100 - 120 ton - jeszcze dochodzimy do siebie Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości....

W piątek wieczorem zaprosiliśmy hydraulika, który mierzył, liczył, liczył, liczył i przekazał listę zakupów: rury, kolana, trójniki, poślizg (poślizg - swoją drogą ciekawa nazwa - byłam ciekawa czy jak pójdę do sklepu, to czy nie zabiją mnie tam śmiechem Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości..., okazało się, że najbardziej śmieszyło to mnie hihihihihihihi Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości...)

W sobotę wielkie "oruroruwanie" naszego piasku. Pomimo długiej listy zakupów, jeszcze brakło kilku kolanek i trójników. Dobrze, że składy budowlane są blisko - trzy kursy dodatkowe zaliczoneZdjęcie do wpisu: Trochę zaległości....

Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości...

Kierowniczka budowyZdjęcie do wpisu: Trochę zaległości..., bo nadzór musi byćZdjęcie do wpisu: Trochę zaległości...

Zdjęcie do wpisu: Trochę zaległości...

2011-05-05

Mały Armagedon... Dodaj do ulubionych 

Wpis dopiero dziś - należało się zdystansować i ochłonąć Zdjęcie do wpisu: Mały Armagedon....

Zaczęło się przedwczoraj, kiedy to nasz Pan murarz stwierdził, że "dobrze by było pociągnąć jeszcze jedną warstwę bloczka na domku"Zdjęcie do wpisu: Mały Armagedon.... Tym samym należałoby zamówić jeszcze bloczków na jedną warstwę, bo to co miał zostało już wymurowane.

W związku z tym, że ostatnio nasz dostawca bloczków trochę nas - delikatnie rzezcz ujmując - poirytował, postanowiliśmy dokupić bloczki gdzie indziej, może trochę drożej, ale gdzie klienta traktują poważnie. Jak pomyśleli, tak zrobili - zamówili 180 szt bloczka.

Coś nie dawało nam spokoju, zamówiliśmy 1500 bloczków i to była wstępna ilość na dom, garaż razem z tarasem i schodami.Zdjęcie do wpisu: Mały Armagedon.... Zatem na budowę z kartką, długopisem i kalkulatorem i zaczynamy liczyć bloczki - palet nie było sensu, bo przy dostawie kolejnej partii mogli zabrać.  I się okazało, że nie dowieźli 600 szt bloczkaZdjęcie do wpisu: Mały Armagedon... i w tym momencie coś we mnie pękło. Tego dnia nic nie zdziałamy więc zaczekamy na rano.

Poranek 04 maja 2011 godz.8:00 telefon do hurtowni. Kiedy dojedzie reszta bloczków? I nie interesuje mnie jak to zrobią, mają być na 9:00 na działce. A to, że jak wróci kierowca, to zaraz pierwszym transportemm pojedzie na budowę.

Godz.12:25 bloczków na działce jak nie było tak nie ma, a murarze wyrobili już te 180 szt, które przywieźli z drugiej hurtowni z rana. W tym momencie się we mnie zagotowałoZdjęcie do wpisu: Mały Armagedon..., telefon do hurtowni i nie było już co przebierać w słowach. A to, że kierowcy jeszcze nie ma, a to że bleblebleble.... A mnie te g... obchodzi, jak za 10 min nie będzie materiału inaczej będziemy rozmawiać.

Za 2 min oddzwonił kierowca, że tylko rozładuje to co ma na pace, załaduje się i max za 30 min będzie na działce - niby nie można, a jednak można.

O ironio, tak się nasz murarz dogadał z hurtownią, że fianlnie gdyby nie nasza interwencja, to nie miałby z czego budować, i przez to nam zawraca d....

Ponadto, dostaliśmy liste zakupów, co będzie potrzebne na kolejny dzień, tzn na dziś. To my grzecznie do sklepu, a tam psikus - brak transportu. No to, żeby nie stali dzisiaj z robotą, to przyczepka do samochodu i wyścig z czasem, żeby zdążyć odebrać materiał zanim zamkną sklep. Jeszcze zaczęło padać.

Na szczęście ostatni cement zabraliśmy na 10min przed zamknięciemZdjęcie do wpisu: Mały Armagedon....

I tym samym mogliśmy odetchną ok. 21:30Zdjęcie do wpisu: Mały Armagedon...

2 Komentarze
Data dodania: 2011-05-05 17:52:26
Wiem jak to jest, u nas też ciągle czegoś brakuje. Na szczęście mamy bardzo dobry skład budowlany, w którym jeszcze szanują klienta, a to ważne... Życzę powodzenia:-)
odpowiedz
Data dodania: 2011-05-08 09:00:25
Powodzenia życzę. U nas to samo, zawsze czegoś zabraknie, więc zamawiamy z zapasem, ale nie zawsze się udaje i tak np. na poniedziałek potrzebne sa deski do dalszego szalowania, a tu zonk. Deski zamówione w czwartek w tartaku będą dopiero we wtorek :(((. Myślę jednak, że jakoś sobie murarze poradzą ;).
odpowiedz
2011-05-03

Fundament cd. Dodaj do ulubionych 

Po pochodach pierwszomajowych chwiejnym krokiem dotarli na budowę murarze..., żeby odpocząćZdjęcie do wpisu: Fundament cd.

 

 

 

 

Żarcik taki Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.

Tak poważnie, to panowie murarze drugiego maja to dali czaduZdjęcie do wpisu: Fundament cd.. I muszę powiedzieć, że naprawdę się napracowali. A oto efekty ich prac:

Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.

Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.

Pięć warstw bloczka już jest. Zdecydowaliśmy, że pociągną jeszcze jedną - będą ładniejsze schodki do domu Zdjęcie do wpisu: Fundament cd..

Jutro idziemy z robotą dalej, może w tym tygodniu ten etap budowy zostanie zamknięty.

Chyba, że będzie tak majowo, to mogą być niewielkie trudnościZdjęcie do wpisu: Fundament cd.:Zdjęcie do wpisu: Fundament cd.

Dziwna aura, aczkolwiek to dość ciekawe doświadczenie ŚNIEG W MAJUZdjęcie do wpisu: Fundament cd..

BUDOWNICZY - TRZYMAJMY SIĘ CIEPŁOZdjęcie do wpisu: Fundament cd.

1 Komentarze
Data dodania: 2011-05-03 21:26:07
Buahaha, a juz sie nabralam, ze to naprawde wasi murarze!!! ale za to jacy patrioci! heh. No nic tylko pogratulowac postepow dokonanych w ciagu jednego dnia! mam nadzieje, ze jutro przyjda na nie wiekszym niz przedwczoraj kacu i dokoncza wszystkie bloczki! :)Pozdrowienia i telepatycznie odpedzam od was ta wstretna zime!!! chyba pomylila kierunki swiata ;)))
odpowiedz
2011-04-29

Bloczek na bloczek Dodaj do ulubionych 

Z samego rana dowieźliśmy folię, plastyfikator i inne drobiazgi na budowę Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek.

Panowie murarze, przywiźli betoniarkę i zabrali się do roboty. 

Narożniki i pierwszą warstwę bloczka na ławie można zaliczyć do zrobionych.

Dopiero po wymurowaniu pierwszej warstwy widać jakiej jakości mamy bloczek - krzywy niesamowicie. Pewnie panom murarzom poszło by szybciej, gdyby nie sztukateria i dopasowywanie, żeby od zewnątrz ściana była prosta. Na pierwszy rzut oka nie wygląda tak źle, ale jednak, jedne są węższe inne szersze, jedne wyższe drugie niższe. Szpadlem chyba równiej by uklepałZdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Ten dostawca zostaje już skreślony z listy dostawców po pierwsze za jakość, po drugie za 8 godz. spóźnienia z pierwszą dostawą. Nie chcemy się denerwować...

Poniżej ściana od strony ogrodu, od wewnątrz jakże fantastyczny szlaczekZdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek, i jeszcze nasza studnia - design roboczy:Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Narożnik ze strony pomieszczenia gospodarczego:

Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Widok od strony kuchni:

Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Ściana szczytowa kuchenno-salonowa Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek 

Widok na salon

Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Panowie murarze pojawią się na budowie w poniedziałek - szkoda tej soboty Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek, ale mam nadzieję, że pujdą jak burza - pewnie inwestor pojawi się na placu boju. Jak to mówią Pańskie oko konia tuczy...Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

Wiosna rozkwita w pełniZdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek...

...nasz piękny bez też, a w tle po prawej nasz śliczny mały ogródek, zaś na dalszym planie budowaZdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek.

Zdjęcie do wpisu: Bloczek na bloczek

1 Komentarze
Data dodania: 2011-05-02 22:37:53
Oooo jakie postępy w pracach, no pewnie niech się mury pną do góry ;) i powodzonka w dalszej budowie :).
odpowiedz
tymek2010 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 37002
Komentarzy: 164
Obserwują: 23
Wpisów: 56 Galeria zdjęć: 132
Projekt TYMEK
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Dolnośląskie
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia