Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

tytus | Obserwuj

2012-09-17

17.09.2012 Dylematy stropowe Dodaj do ulubionych 

Ponieważ wyszliśmy już z ziemiZdjęcie do wpisu: 17.09.2012 Dylematy stropowe. Mamy kilka nowych dylematów. Pierwszy i najważniejszy bo czas trochę goni to wybór stropu. Zastanawiamy się nad Terivą lub płytami żerańskimi.

Ciężar stropu:
- płyty kanałowe typu Żerań około 350 kg/m2
- Teriva z nadbetonem około 280 kg/m2


Dopuszczalne obciążenie zewnętrzne:
- płyty kanałowe minimum 450 kg/m2 lub kolejno 600, 750 i 1000 kg/m2
- strop Teriva-I jedynie 150 kg/m2 obciążenia użytkowego

Różnice w sposobie montażu:
TERIVA

                                 Zdjęcie do wpisu: 17.09.2012 Dylematy stropowe
- stemple i legary w rozstawie zalecanym dla danego typu stropu Teriva oraz zależne od rozpiętości,
- układanie belek na legarach,
- zazbrojenie podciągów,
- układanie pustaków na belkach,
- zazbrojenie i zaszalowanie żeber rozdzielczych,
- zazbrojenie wieńców,
- wylanie nadbetonu.

ŻERAŃ

                                             Zdjęcie do wpisu: 17.09.2012 Dylematy stropowe
- ułożenie płyt za pomocą dźwigu,
- podbicie stemplami w miejscach największych ugięć,
- ułożenie zbrojenia wieńców w dowolnym momencie po ułożeniu płyt,
- zalanie wieńców oraz złączy podłużnych między płytami.

Pomóżcie wybrać. Dodam tylko, że mamy stropy na dwóch wysokościach 3,40 i 3,90 i dlatego kierownik budowy nie widzi płyt żerańskich. Skolei my bardziej skłaniamy się ku żeraniom ponieważ zależy nam na czasie.

2012-09-16

16.09.2012 Niedzielne leniuchowo Dodaj do ulubionych 

Wczoraj byliśmy z mężem na ślubie mojej przyjaciółki. I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie pośpiech, który od kilku dni nas nie opuszcza. Ale od początku. Wczoraj budowlańcy wylewali chudziak pod posadzki. Ja musiałam przystroić salę przyjaciółce a do tego mężuś wciąż odbierał jakieś telefony, że czegoś brakuje, ktoś się spóźnia, piasku potrzeba...a z nieba padał taki deszcz, że wszystko, i tak po nas spływało. I tak zbliżała się 13.00 czyli czas do kościoła. Mężuś odebrał mnie taką zwichrowaną życiem z sali. I jechaliśmy już w kierunku domu aby choć trochę się ogarnąć. Po drodze mineliśmy nawet orszak ślubny. Wiadomo nie mogliśmy zdążyć. No ale nic udało nam się choć na chwilę oderwać od tego wszystkiego.

2012-09-13

13.09.2012 A niby człowiek nieprzesadny Dodaj do ulubionych 

Dziś dzień z cyklu tych co to lepiej z łóżka nie schodzić. Chłopaki na budowie mieli zasypywać ławy ale jakoś i pogoda nie ta i koparkowy nie dopisał. No ale jutro maja styro przykleić (swoją droga nie na klej tylko na piankę-tak mężuś wymyślił) i zaczynaja fundamenty obsypywać. Nie mam niestety zdjęć bo to naprawdę dzień wariata był.

2012-09-12

13.09.2012 Piaseczek Dodaj do ulubionych 

Jak nic nie zmieni planów to jutro sypiemy i ubijamy piaseczek pod chudziak.

Ekipa dziś wymurowała całe fundamenty, bez ostatniej warstwy, którą położą na końcu. My dokończyliśmy malowanie dysperbitem od środka i ustawiliśmy do końca kanalizę.

Oby tylko pogoda dopisała.

Zdjęcie do wpisu: 13.09.2012 Piaseczek

2012-09-12

12.09.2012 Pogodowa niespodzianka Dodaj do ulubionych 

Miało padać a za oknem słonko. Oby tak do końca dnia.

Ja w pracy, myśli nie mogę skupić, a mężuś papiery do kredytu składa. Już niezła teczunia się nagromadziłaZdjęcie do wpisu: 12.09.2012 Pogodowa niespodzianka.

Ekipa pracuje pełną parą i obiecali nam, że jurto będziemy fundamenty zasypywać.

                                          Zdjęcie do wpisu: 12.09.2012 Pogodowa niespodzianka