Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wiolka76 | Obserwuj

2011-09-01

107. Lampy, lampeczki :))) Dodaj do ulubionych 

Nic ciekawego się u nas nie dzieje, tylko łaty, kontrłaty, folia. Już nie mogę się doczekać, aż na dachu pojawi się pierwsza dachówka, ale na to trzeba jeszcze czasu. W dalszym ciągu czekam na swój ostatni zakup oświetleniowy, bo się sprowadza ze Szwecji, a czekam ponad tydzień. Ostatniej plafoniery do sypialni nie kupiłam, bo jakoś gotówki brak, ale kupię Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))). Jak mi dzisiaj odbije, bo jakiegoś doła łapię, to pewnikiem dzisiaj kupię. Ekipa do nas nie wróciła kończyć kominów, tylko dalej  siedzi na drugiej budowie. Mieli być we wtorek, my lataliśmy jak szaleni w poniedziałek robiąc ostatnie zakupy kominowe, a tu majstrów nie ma. Obiecali, a nie przyszli Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))). No cóż, co się odwlecze to nie uciecze Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))).  Na działce pojawiło się już dziesięć wywrotek ziemi do wyrównania terenu. Brakuje jeszcze pięciu, które miały dojechać w sobotę, ale gdzieś w akcji zaginęły Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))). Oczywiście grzebiąc gdzieś tam w necie znalazłam znowu taką ładniutką lampeczkę na zewnątrz. Bardzo, ale to bardzo mi do gustu przypadł, ale nie wiem jeszcze czy będzie mi pasowała do całości. A oto ona

Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :)))

Do tego są takie latarenki jeszcze

Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :)))

i w dół

Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :)))

Bardzo, ale to bardzo podoba się mi to oświetlenie na zewnątrz domu, ale dalej waham się odnośnie elewacji. Jak już dach będzie całkowicie zrobiony, to wtedy ostatecznie zadecyduję Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))). Muszę intensywnie pomyśleć Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))).  A tak w ogóle to ja nie wiem, czemu tak kupuje to oświetlenie, jakieś zboczenie czy co Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))).   Dzisiaj będę miała, chyba, zdjęcia z zaawansowania prac dachowych, mąż obiecał mi pstryknąć to zamieszczę. A teraz wracam do pracy Zdjęcie do wpisu: 107. Lampy, lampeczki :))) .

Miłego, słonecznego dnia życzę wszystkim budującym i czytającym.

2011-08-30

106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :) Dodaj do ulubionych 

Obiecane fotki są. Już na dach się kładzie folia i robione są łaty i kontrłaty

Zdjęcie do wpisu: 106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :)

no i z innej perspektywy

 

No i jeszcze desek zabrakło pół kubika na całkowitte odeskowanie, ale już sa kupione i przywiezione Zdjęcie do wpisu: 106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :)

 A tu coś dla Uli z naszego blogowiska, Ulcia chyba dzisiaj coś pisałaś o takiej furtce, a mój mężuś przez przypadek pstryknął kilka zdjęć takiego płotu, bo mu się spodobał Zdjęcie do wpisu: 106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :)

Zdjęcie do wpisu: 106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :)

Zdjęcie do wpisu: 106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :)

Zdjęcie do wpisu: 106. Foliowanie, niespodziewajka dla Ulaibartek :)

2011-08-29

105. Impregnacja Dodaj do ulubionych 

My  już w domku jesteśmy. Oblewanie się udało, z tym, że ja niepijąca byłam, za kierowcę robiłam Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja. W każdym bądź razie golonki bardzo, bardzo smakowały, kurczaki również, tylko bardzo zimno było. Łoooooooooooo matko jak ja zmarzłam, bo dom w polu, z każdej strony okno i tak nam zawiewało, że ho ho ho Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja.

Dzisiaj meżuś wlazł na dach z impregnatem ognioodpornym i spryskał, ale tylko połóweczkę, bo zabrakło i musieliśmy dokupić. Kupiliśmy równieź impregnat przeciw owadom i jutro będzie połowica spryskiwała połóweczkę dachu, dzisiaj spryskaną  czerwonym impregnatem ognioodpornym, a drugą połóweczkę dachu z oknami tym ognioodpornym, co to dzisiaj go zabrakło. Mamy już cały dach odeskowany, jutro idzie w ruch folia, łaty i kontrłaty - to robia dekarze, natomiast ekipa ma wrócić i kończyć kominy. Dzisiaj w końcu kupiliśmy płytkę klinkierową na kominy i cegłę klinkiertową pełną, czarnego matrixa, kiedyś tutaj pokazywałam jak to wygląda. Fuga miała być do tego czarna, ale że nie było, a wszystko potrzebne na już, to mąż zakupił jakąś szarą. Zobaczymy co z tego wszyskiego wyjdzie Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja. Dzisiaj malowaliśmy impregnatem deski oheblowane pod rynny. Kolor miał być zbliżony do winchesteru, do koloru okien. Na próbniku odcień był cód, miód, malina, a po malowaniu wyszedł przepiękny, pomarańczyk Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja, zreszta mój ulubiony kolor Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja. Deski idą pod rynny, więc chyba nie będzie to aż tak widoczne - na razie się łudzimy Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja, wszystko wyjdzie w praniu. Zdjęć nie posiadamy, bo dzisiaj jeszcze zimniej było u nas niż w sobotę i wczoraj brrrrrrr, a my w ciuszkach letnich Zdjęcie do wpisu: 105. Impregnacja. Jutro postaram się zamieścić zdjęcia z postępu prac, jak mi mężuś jakieś fotki porobi.......

pozdrawiam czytających

2011-08-26

104. Wyczerpujący dzień Dodaj do ulubionych 

Ja nic się nie działo i cisza była, to się człowiek wkurzał, a teraz dla odmiany marzy się mi trochę spokoju Zdjęcie do wpisu: 104. Wyczerpujący dzień. Dzisiaj cały dzień spędziliśmy poza domem jeżdżąc i zamawiając resztę materiałów z listy. Gdy już mieliśmy dość, naprawdę dość, to wskoczyliśmy na ostatnie zakupy na jutrzejsze oblewanie wiechy, a tu dryńńńńńń, telefon od majstra. Na listę zapomniał wpisać tego, tamtego, no i znowu biegiem do hurtowni, bo potrzebne na jutro. Powiem Wam, że nogi mi w tyłek wchodzą, masakryczny żar z nieba się leje, duchota, a ja siedzę w kuchni, zdycham i gotuję golonki w piwie na jutro. Latam co 20-30 minut je przewracać, żeby się przypadkiem mi nie przypiekły. Jeszcze je z godzinkę podgotuję i pójdą do piekarnika się smażyć Zdjęcie do wpisu: 104. Wyczerpujący dzień.  Co załatwiliśmy dzisiaj, ano prawie wszystko: rynny, ławki kominiarskie, właz, drabinki, dachówki kominkowe, deski pod rynny, haki do rynien, impregnaty do drewna, klinkierowe cegły, blachy wykończeniowe do kominów i dachu itd itp. Jutro tylko mąż pojeździ po składach i poodbiera towar. Wszystko było na już, na wczoraj, więc nam kolega podzwonił po różnych hurtowniah, pozałatwiał, ale dowieźć juz tego nie zdążyli, dlatego jutro mąż robi rundkę  z przyczepką Zdjęcie do wpisu: 104. Wyczerpujący dzień . Dobra jest, ważne, że wszystko się udało kupić i robota będzie mogła iść do przodu Zdjęcie do wpisu: 104. Wyczerpujący dzień. Jak już będziemy mieli faktury to kosztorys uzupełnię.  Dobra lecę golonę przewracać na drugi boczek

2011-08-25

103. Daltonizm Dodaj do ulubionych 

A to jeszcze na koniec dnia coś naskrobię o bobach i szybkich wyborach, nie wiem czy trafnych.

Otóż dzisiaj dopiero na własne oczy ujrzałam kolor dachówki. Kolor czarnobrązowy, dobre sobie. Kolor jest chyba całkowicie czarny. W sumie na 100% nie wiem, bo słońce tak dawało po oczach, że nie jestem pewna. Grzebałam w tych kwadraciakach z dachówką i nawet udało mi się jakiś tam gąsior wyciągnąć. Im dłużej na niego patrzyłam tym dłużej nie wiedziałam jaki to jest kolor, a mąż stał obok i ględził: no wiesz już, wiesz już jaki kolor mam zamawiać -  a rozmawiał z kolegą z hurtowni, bo rynny zamawiał. W końcu burknęłam, żeby sobie robił co chce, bo ja daltonistka jestem, ale chyba czarny ( wiem, wiem, daltonizm to przypadłość mężczyzn, ale ja nie wiem jaki mam kolor dachówki Zdjęcie do wpisu: 103. Daltonizm). Jak jakaś głupia oglądałam ten gąsior z każdej strony i zgłupiałam do reszty, a murarze z sąsiedniej budowy patrzyli na mnie jak na ufo. Od wewnętrznej strony, jak jest cieniutka warstwa farby, to jest czekoladowe zabarwienie, a tak normalnie to ciemność - zaćmienie nastąpiło. Żałuję, że sobie tego gąsiora do domu nie wzięłam. Połowica stwierdziła, że chyba bym z nim spała Zdjęcie do wpisu: 103. Daltonizm. Popatrzyłam sobie na zdjęcia w necie i wychodzi, że jednak to tobago to czarne jest. A zapomniałam jeszcze napisać, że małżonek jeszcze mnie pytał, czy ten czarny od rynien ma być z połyskiem czy mat, to mu tylko warknęłam, że połysk. Rynny będa jutro rano, a ja siedzę i dumam czy ten czarny z połyskiem od rynien to dobrze wybrany jest....

Boby siedzą obecnie u Groźnej Inwestorki na budowie. U nas tylko na dachu robią dwaj panowie dekarze, wynajęci przez majstra. Powiem Wam,  że dzisiaj w końcu mój mąż stracił swoją anielską cierpliwość i mój ojciec również Zdjęcie do wpisu: 103. Daltonizm. Jak ja im mówiłam i się wkurzałam, to oni mówili wyluzuj, daj spokój, a tu jaka odmiana. Otóż połowica łaziła za majstrem już ponad miesiąc, żeby podał ilość płytki klinkierowej na kominy, ilość rynien i wszystkiego co z nimi związane i innych rzeczy, które potrzebne są do dalszych prac. Majster caly czas mówił, że jeszcze czas, jeszcze nie teraz, a dzisiaj dał Darkowi dwie kartki ze spisem materiałów potrzebych na "wczoraj" Zdjęcie do wpisu: 103. Daltonizm. No i teraz, połowica latała załatwiała, bo wszystko potrzebne jest na już, a wiekszość mateiałów jest na zamówienie. Wiecie co, ten mój fachman, to chyba specjalnie tak zrobił,  żeby przestój był i żeby mógł sobie bez przeszkód  na drugiej budowie robić. Normalnie witki mi opadły i nie czaję o co tym moim  Bobom idzie. Może jak popiją w sobotę to się dowiem Zdjęcie do wpisu: 103. Daltonizm i mnie oświeci.

To "se" popisałam i lece spać. Dobranoc

wiolka76 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 83399
Komentarzy: 2361
Obserwują: 143
Wpisów: 282 Galeria zdjęć: 791
Projekt ASPARAGUS LUSTRO
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - PL
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki