Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wybudujeadasia | Obserwuj

2012-08-21

Czekamy na wrzesień Dodaj do ulubionych 

W niedzielę wróciliśmy znad morza, ze Stegny. Było bardzo fajnie, choć pogoda nie była rewelacyjna. Ale spędzliśmy czas w przemiłym towarzystwie - tu pozdrawiam moją przyjaciółkę TeresęZdjęcie do wpisu: Czekamy na wrzesień i jej sympatyczną rodzinę Leszka, Martę i superanckiego Kubę. Do dzis wspominam te zimne wieczory ale z gorącą atmosferą, niekończące się rozmowy przy piwie lub winie. 

Pan Adam już wrócił z budowy, znad morza,ale na razie ma urlop, bo umówił się z nami na wrzesień. Wtedy mąż ma do niego zadzwonić i rozpoczniemy działania, aż do ukończenia SSO.

Wczoraj usiadłam do komputera i sprawdziłam, co się dzieje u moich znajomych na blogu. Powiem tak, po dwóch tygodniach, ogromne zmiany u wielu osób, trudno uwierzyć, że już takie postępy. W tym tygodniu postaram się dokładniej przypatrzeć Waszym poczynaniom, bo umieram z ciekawości.

W czasie wyjazdu byłam też na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku. Najbardziej rajcowały mnie stoiska ze starociami. Chciałam nawet kupić sobie dwa metalowe koszyki (takie w stylu prowansalskim) ale mąż nie chciał się zgodzić, bo powiedział, że są za wielkie i nie zapakujemy się do samochodu. Do dziś żąłuję, że ich nie wzięłam. Był tam też porcelanowy nocnik w róże w stylu angielskim, który też mi się podobał, byłby jako dekoracja, bo wyglądał imponująco, jak wielki garnek. Można by było użyć go na przykład jako donicę. Ale nocnik zarezerwowała jakaś pani. A szkoda.Trochę zgodziłam się zrezygnować z tych zakupów, bo tak naprawdę pieniądze są potrzebne na dom. Już i tak wczasy nad morze to dodatkowy, spory wydatek, ale uznaliśmy, że aby dom budować trzeba być w dobrej kondycji i zdrowiu i na tym nie będziemy oszczędzać, a cały rok ciężkiej pracy przed nami. 

6 Komentarze
madic27  
Data dodania: 2012-08-21 11:20:36
no i cieszymy sie że urlopik sie udał.najważniejsze wypocząci nabrac sił prze dkolejnymi pracami a co do staroci to może jeszcze nie raz bedzie okazja aby cosik kupić.Pozdrawiam;-)
odpowiedz
domeos  
Data dodania: 2012-08-21 12:43:37
Bateryjki naładowane :)) to teraz można zacząć kolejny etap budowy. Tymi starociami się nie martw może na innym jarmarku znajdziesz coś wyjątkowego :)) Pozdrowionka :))
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-21 16:07:41
madic27,domeos
Toteż pan małżonek cały czas mi tłumaczy, że kiedyś to wszystko sobie kupię. Ale ja trochę zazdroszczę innym blogowiczkom, że takie fajne rzeczy kupują i też bym chciała już coś mieć.
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-21 21:28:17
Takie myślenie mi się podoba, że aby budować trzeba być w dobrej kondycji:D:D Czemu my tak nie pomyśleliśmy hehe:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-22 00:49:30
Super,urlopik sie udał,pozdrawiam cieplutko:)
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-31 22:24:29
nabraliście nowych sił teraz można dalej ruszać do boju z budową:)) pozdrawiam...
odpowiedz
2012-07-20

Sezon wiśniowy w pełni Dodaj do ulubionych 

   Na budowie spokój a ja jak co roku przystapiłam do robienia zapasów na zime. Na razie walka z wiśniami. Zrobiłam 20 słoiczków dżemu, część wiśni zamroziłam, a część suszę. Skusiłam się też na zrobienie nalewki wiśniowej. Mój mąż uważa, że brak mi charakteru i nie powinnam się zabierać za takie eksperymenty. Tymczasem wisienki z tej nalewki są przepyszne zwłaszcza, jako dodatek do kremu czekoladowego. Niech więc wszystko leżakuje i dojrzewa w tak szlachetnej zalewie, przynajmniej pół roku. Na święta będzie jak znalazł.

15 Komentarze
Data dodania: 2012-07-20 11:53:34
hejka
popieram taki wpisy nie budowlane, bo nie samą budową żyje człowiek. Jestem zbulwersowana podejściem twojego mężą!Napewno nie brak ci charakteru i bardzo dobrze że lubisz eksperymentować!Jesteś praktyczna i zaradna, i mąż powinien się cieszyć z takiej połówki a nie krytykować.Wielki minus dla niego!!! niech potem nie waży się nawet spojrzeć na twoje pyszne wyroby. Nie ma nic lepszego od własnoręcznie robionych przetworów owocowo-warzywnych. Pozdrawiam bardzo gorąco i życzę powodzenia w dalszych pracach na budowie.
odpowiedz
anet79  
Data dodania: 2012-07-20 22:05:20
popieram czasem warto zrobić sobie odskocznię od rzeczywistości i robić to co się lubi zazdroszczę nalewki na pewno pyszna :)) pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-21 20:49:52
andzias,anet
Dziewczyny tak mi miło, że mnie wspieracie, dzięki. A tak na marginesie mąż też do wisienek się podłącza.Taki jest.
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-22 15:49:44
A ja uważam, że właśnie trzeba mieć charakter i odwagę, żeby zabierać się za robienie rzeczy pierwszy raz. Super, że się udało :))). Pozdrawiam!
odpowiedz
domeos  
Data dodania: 2012-07-23 10:03:37
Dziękuje za odwiedzinki i miły komentarz. Tak zdecydowanie masz rację nasze Mazury są najpiękniejsze na świecie a u nas (okolice Mrągowa i Ketrzyna ) to już szczególnie bo mamy górzyste tereny i krajobraz wygląda jak z bajki ;)) Proszę napisz w którym Lipowie w warmińsko-mazurskim się budujecie :)))
odpowiedz
przemki  
Data dodania: 2012-07-23 10:20:28
Mmmm wisienki z nalewki też są dobre jako dodatek do ciasta. Pycha :D
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-23 10:56:24
Przypomniałaś Mi dzieciństwo,tymi zbiorami:). Pamiętam co roku jak byłam mała. Razem z rodzeństwem pomagaliśmy drylować wiśnie na dżemy,i na inne przetwory.A nalewkę to Mój Tata do tej pory robi,pycha...:))I nie rezygnuj z próby zrobienia nalewki. Jak nie spróbujesz,to się nie dowiesz czy dasz rade. Trzymam kciuki za nalewkę,pozdrawiam:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-23 12:06:05
I ja dołączam do wspierania: rób swoje i nie patrz na męża. Ja co roku robię przetwory i obowiązkowo nalewki tyle, że mój mnie akurat mocno wspiera i pomaga.... Może i Twój do tego dojrzeje, będę trzymać kciuki :D
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-23 21:58:48
Dzięki za odwiedzinki u nas! A tak w ogóle to mąż powinien się naprawdę wstydzić że tak powiedział. Ale oni zawsze tacy są, sami nie zrobią a i tobie będą wyrzuty robić że się nie znasz. No ale cóż, po to my kobiety zostajemy matkami a nie chłopcy aby CIERPLIWIE wychować dzieci i MĘŻA:-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-24 09:57:29
do wszystkich miłych blogowiczów
Myślę, że mąż martwi się o mnie, żebym przypadkiem nie uległa zanadto pewnemu zgubnemu, nałogowi, bo nie powiem bardzo cenię sobie dobre trunki.
odpowiedz
atena35  
Data dodania: 2012-07-25 09:50:02
Na zdrowie ;-))))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-25 20:01:10
o mniam.. o jaki tutaj pysznościach.... dziękuję za odwiedzinki, pozdrawiam i miłego wieczorku życzę...
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-28 09:20:37
domeos
Niestety, nie na Mazurach ,ale na Mazowszu, które też ma swój urok
odpowiedz
azalia3  
Data dodania: 2012-07-29 22:14:09
ja w tym roku "walczę" tylko z ogórkami kiszonymi w ilości która pozwoli na skonsumowanie do zimy. Mąż wystosował prośbę (podanie, dwa zdjęcia itp) do mojej osoby co bym nie szalała z przetworami co by on w zimie nie musiał tego tachać podczas przeprowadzki. Prośba rozpatrzona pozytywnie. Stąd tylko kiszone :-)))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-31 11:30:43
azalia
Bez kwaszonych ogórków nie wyobrażam sobie zimy. Ja z ogórkami zawalczę dopiero w sierpniu, po powrocie znad morza, bo teraz nie mam ogórków. Mieszkam w dużym mieście, więc wiśnie, czy ogórki przywozi mi kolega męża. Miszka na wsi, dlatego towar jest świeży i ma dobrą cenę.
odpowiedz
2012-07-12

Tak naprawdę, to nie cierpię komputera Dodaj do ulubionych 

   Tymczasem, odkąd mam trochę wolnego,  tracę co dzięń mnóstwo czasu, bo nie sposób odgonić mnie od Waszych blogów. Podziwiam sobie, przeżywam wzloty i upadki, odkrywam nowych, fajnych ludzi i podpatruję, co się da. Mąż pojęcia nie ma na temat wyglądu naszego przyszłego domu. Oświadczył mi to dzisiaj, że tak naprawdę, to o tym nie myśli, bo jest od wyższych zadań. Może to i dobrze, bo nie będzie się wtrącał do moich planów, ale czasem mam dość decydowania o wszystkim.

   Właściwie to jesteśmy sami, bo dziewczyny wyjechały na obóz. Nie lubię jak ich nie ma.

   

11 Komentarze
arancha  
Data dodania: 2012-07-12 19:14:50
Odosobniona nie jesteś .Ja też sama o wszystkim decyduję haha małżonek tylko kaskę zarabia i na konto przesyła. Ma to swoje plusy .
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-13 14:25:45
To podobnie jest u nas... Maz raczej mnie pyta a jakie bedzie to czy tamto, a jaki kolor tego czy tamtego :) Ja tam sie ciesze... On mi nie wchodzi w droge w poszukiwaniach... Pozneij tylko mu przedstawie moje typy a on akceptuje badz nie... Szukamy wspolnego rozwiazania i decyzja podjeta... Zazwyczaj i tak staje na tym, co ja juz sobie wczesniej upatrzylam... raczej zgodny jest ze mna :) Wiec nie jest zle :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-14 08:28:49
Może rzeczywiście nie jest źle samemu decydować, ale ja często mam potem tysiące wątpliwości
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-14 12:25:49
Ja tez raczej z tych bardzo niezdecydowanych jestem.. wiec dobrze wiem jakie to ciezkie :) Podejmujemy z mezem decyzje wszelakie..ale nie martw sie.. jak przychodzi co do czego to i tak.. mimo, ze decyzja podjeta wieki temu :) to przed samym faktem zakupu czegos znowu mam dylematy.. :) Normalne dla tego typu czlowieka :) Wiec spokojnie mozemy podac sobie reke :)
odpowiedz
galatea  
Data dodania: 2012-07-14 19:53:17
masz super sytuację, nikt się nie wtrąca, moi znajomi kłócili się o każdą duperelę, mało się nie rozwiedli - a z kompromisów często wychodzi KUPA - ani jednemu ani drugiemu się nie podoba ;-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-14 20:58:05
To chyba rzeczywiście nie będę narzekać, tym bardziej, że chłopy nie zawsze się znają na rzeczy.Obserwuje blogi i widzę, że kobietki rządzą urządzaniem wnętrz.Faceci są raczej od cegieł, betonu i takich tam...Muszę przyznać, że wiele damskich pomysłów jest super.
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-14 22:35:11
Dziękuję za miłe odwiedziny:))U nas jest podobnie,co do wystroju Ja decyduje:) Z reszta to pół na pół,pozdrawiam:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-18 11:43:38
O, tak , komputer to pożeracz czasu!!!! Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie już życia bez niego :( Jeśli chodzi o planowanie, to uwielbiam marzyć o naszych wnętrzach :D POZDRAWIAM!
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-18 15:25:41
im mniej sie facet wtraca tym lepiej ;p- moj tez mial sie nie wtracac, a to juz slysze ze te a nie inne plytkii beda w lazience, ze tak ma wygladac pokoj, ze innych mebli do kuchni to on juz nie chce itp- i tak upada moja koncepcja- takze bron sie jak mozesz przed wtracaniem
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-22 15:53:42
Wybudujeadasia, pewnie, że Kobiety rządzą :))), ostatnio coraz częściej tak się zdarza, że decyzje podejmują Kobiety i jest dobrze. Najgorsza sytuacja, gdy facet chce rządzić a się nie zna :))). Powodzenia!!
odpowiedz
Data dodania: 2012-08-13 13:11:30
u mnie będzie walka o wygląd każdego metra kwadratowego :D Chociaż końcowo może to na złe nie wyjdzie - co dwie głowy to nie jedna ;)) Pozdrawiam :)
odpowiedz
2012-07-07

Praca zawsze się znajdzie Dodaj do ulubionych 

   Inaczej mówiąc, roboty nie przerobisz. Mimo urlopu i upałów pracuję w pocie czoła. Córka pojechała na zawody, a ja podjęłam się uszyć chusty dla harcerzy. Trzeba zszywać część brązową i żółtą - jest tego około 30 sztuk. Nie powiem uracowałam się, bo części niezupełnie równe, a i sprzęt co nieco szwankował. Ale zostało juz tylko 6 sztuk, więc kiedy przyboczna wróci, to sobie dokończy.  Chusty  muszą być na wtorek, bo druhny z zuchami wyjeżdżają na obóz. Mam jeszcze do uszycia sukienkę, ponieważ całe towarzystwo bawi sie tam w przeróżne przedstawienia i potrzebny jest strój Meksykanki. Dlatego zaraz kończę czytać książkę i znów szyję. Młodsza córka coś tam przebąkuje, żeby i jej spódnicą się zająć. Wczoraj skroiłyśmy podszewkę i poprawiłyśmy poprzednio skrojone części spódnicy. Także, pracy twórczej mi nie brakuje, choć jest ona całkiem odmienna, niż ta budowlana.

4 Komentarze
Data dodania: 2012-07-07 10:53:32
Trochę masz roboty,przy tych chustach.Lecz jak kto lubi ,to sama przyjemność,pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-07 13:37:05
Ja mam dwie lewe ręce do szycia, dlatego bardzo Ciebie podziwiam!!!
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-08 12:03:56
Jednym słowem zdolna bestia jesteś;)))) Hmm ja z zszycia to chyba tylko guziki i coś prostego a jak już maszyna wchodzi w grę to uśmiecham się do jednej mamusi bądź drugiej;))):P
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-09 21:08:40
do rododendron 15
Moje mamy już nie szyją- wiek.A szycie to moje hobby i relaks na szkolne kłopoty.Choć nie ukrywam, że raczej wolę tworzyć nowe kreację, niż coś tam obszywać.
odpowiedz
2012-06-29

Dziś wakacje Dodaj do ulubionych 

   Rozpoczęły sie wakacje. Ja zwykle z utęsknieniem na nie czekam. Na budowie nic się nie dzieje, bo ekipa wyjechała do innej pracy i wróci na jesieni. Ale tak było ustalone i nam to nie przeszkadza. Ostatnio w niedzielne popołudnia jeździmy na działkę relaksować się i grilować . Fajnie jest odpoczywać i ciszyć się naszymi murami. A jak się nam znudzi, idziemy na jagody.

   Oczywiście śledzę poczynania wszystkich dzielnych budowniczych i kibicuję im z całych sił. Czytam też mądrości o budowaniu i pięknie się uczę, bo niedługo sielanka się skończy i trzeba będzie decydować o dachówce, oknach itd. Ale czekam na te trudności z utęsknieniem.

 

7 Komentarze
madic27  
Data dodania: 2012-06-29 09:30:22
Do jesieni czas szybko zleci.Bardzo dobrze że sie szkolisz co do poszczególnych etapów bo później nie bedzie niespodzianek.Fajnie wam że możecie soboiie jechac na działeczkę pogrilowac albo iść na jagody.super sprawa.Pozdrawiam i udanych wakacji życzę:-)
odpowiedz
Data dodania: 2012-06-29 14:08:14
Masz czas chociaz przemyslec sobie wszystko bardzo dokladnie.. I tak jak poprzedniczka moja napisala - nie bedzie niespodzianek... Choc wiem, ze chcialoby sie juz... bez czekania... tak natychmiast :) Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2012-06-29 22:04:24
ja to nie wiem, czy bym zniosła taki duży przestój, no ale my chcemy się jak najszybciej wprowadzić, więc na czasie nam mocno zależy! na budowie jesteśmy teraz na tym samym etapie :) zobaczysz, że jak nawet będziesz dużą wiedzę posiadała, to i tak co do swojego trudno się decyduje ;p no ale trzeba podejmować dobre decyzje i tylko takich Wam życzę :) pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2012-06-29 22:40:34
W takim razie miłego doszkalania życzę:)) Mi te wakacje też się przydadzą, bo praca zmęczyła mnie psychicznie, że nawet działka już mnie tak bardzo nie cieszyła muszę to zmienić:)
odpowiedz
lenka01  
Data dodania: 2012-06-30 14:08:17
Myślę,że to wystarczający czas na przemyślenia...Choć nie ukrywam,że wybory są trudne :)))
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-05 09:35:26
Blogi budowlane to skarbnica wiedzy,szczególnie dla kobiet.Życzę owocnego dokształcania i szybkiego rozpoczęcia budowy.Pozdrawiam:)
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-07 12:13:15
Też miałam długie okresy przemyśleń bo już trzeci rok już trwa budowa ;). Czytałam o akacjach, pięknie pachną, gdy kwitną :). Pozdrawiam!!
odpowiedz
wybudujeadasia Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 73983
Komentarzy: 809
Obserwują: 79
Wpisów: 144 Galeria zdjęć: 416
Projekt NULL
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - powiat otwocki
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia