Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

zmotykanaslonce | Obserwuj

2019-03-24

Ściany fundamentowe

Czas uzupełnić wpisy po dłuższej przerwie. Na budowie zaszły znaczne zmiany. Ławy fundamentowe zalane i rozszalowane. Ekipa podwykonawców wykonała kanalizację. Następnie wykonano zasypki i na to "chudy beton", ale nie taki chudy bo zamiast B10 wykonawca wylał beton B20. Na tym betonie będą stały ściany działowe, więc zastosowanie solidniejszego betonu jest bardziej bezpieczne. 

Teraz czas na ściany. Projekt przewiduje zastosowanie siatek stalowych jako zbrojenia ścian. Wykonawca zaproponował rozwiązanie w postaci betonu o podwyższonej odporności na wodę (W8) oraz taśmy uszczelniające pomiędzy ławami i ścianami fundamentowymi. Zależy nam aby konstrukcja była w pełni wodoszczelna. Ściany oczywiście wylewane. Bardzo zależało nam na tym, aby ściany wyszły perfekcyjnie, bo wiele z ich powierzchni chcemy zostawić na surowo bez tynkowania. Wykonawca zastosował fabrycznie nowe szalunki firmy Peri. Po rozszalowaniu części ścian efekt jest bardzo dobry. Ściany są idealnie gładkie, ale występują niewielkie dziurki spowodowane występującymi pęcherzykami powietrza (betonu W8 nie wolno przewibrować, stąd możliwość występowania niewielkich pęcherzyków). Chodziło nam właśnie o to, żeby beton miał urok betonu, a nie sztucznej - idealnej płyty. Prace postępują więc w bardzo szybkim tempie, chociaż zastosowanie betonu W8 wymaga dłuższego czasu pozostawienia go w szalunku. Szybkości prac sprzyja utrzymująca sie pogoda. Po zalaniu wszystkich ścian powstanie... basen :-) Schody na klatce schodowej powstaną dopiero po wylaniu ścian.


Następnym krokiem będzie wykonanie izolacji przeciwwilgociowej typu średniego oraz przyklejenie termoizolacji na całej wysokości zewnętrznych ścian fundamentowych Wodostyru 150 o grubości 2x po 10 cm. Ale to dopiero za ok. tydzień.


3 Komentarze
Data dodania: 2019-03-24 21:17:56
Bardzo ciekawie to u was wyglada czekam na dalsze posuniecia trzymam za was kciuki i zycze powodzenia😍
odpowiedz
Data dodania: 2019-03-24 21:20:21
Super :) trzymam kciuki za pogodę, żeby nie popsuła Wam planów :) Jakiej długości będzie budynek? Bo fundament na zdjęciu wydaje się dość mały l, ale to zapewne złudzenie
odpowiedz
Data dodania: 2019-03-28 21:47:12
Już odpowiadam: długość 26 m szerokość mieszkalna 8 m plus zewnętrzna klatka schodowa i recepcja 3 m - razem szerokość budynku wliczając klatkę schodową 11 m powierzchnia 750 m kw.
odpowiedz
Odpowiedź do naszpoliklet
2019-03-09

Budujemy popodspód :-)

Budujemy  popodspód. 

Tak to określiła nasza pociecha. Po tygodniu pracy dziura w ziemi wygrzebana, Chudziak wylany. Od poniedziałku jedziemy z szalunkami i produkcją zbrojenia na ławy fundamentowe. Pomimo ogromu ziemi, wydaje się  toto bardzo  małe. Wiem, że  to złudzenie. Rachunek pokaże, że  wcale  takie  małe  nie jest.


2 Komentarze
Data dodania: 2019-03-10 01:13:00
Piękny Wasz popodspód :) i piękna nazwa hihi powinniście opatentować 😀😀😀
odpowiedz
Data dodania: 2019-03-10 21:17:44
Wielkość tego wykopu mnie mocno zaciekawiła i już wszystko wiem :) super się zapowiada, tylko dużo zdjęć prosimy :) Zaraz wyślę bloga znajomym którzy też planują budowę podobnego rozmiarem pensojantu nad jeziorem w okolicy Łagowa.
odpowiedz
2019-03-06

Informacje postawowe

Na wstępie dziękuję za słowa wsparcia wyrażone w komentarzach. Ponieważ komentarzy jest 3 postanowiłem, że nie odpowiem na każdy z nich oddzielnie, ale udzielę informacji na wszystkie na raz w formie nowego wpisu.

Budynek, który wznosimy, to Pensjonat (zgodnie z wydaną decyzją administracyjną) z 7 apartamentami (każdy będzie wyposażony w oddzielną łazienkę i własną kuchnię (każdy o powierzchni od 27 do 37 m kw. oraz jeden o powierzchni ok. 80 m kw.). Wprawdzie budynek jest przeznaczony na cele komercyjne, jednak będziemy w nim docelowo mieszkać, więc traktujemy go jak dom. Budynek jest cały podpiwniczony. W podziemiu ma być małe SPA (dwie lub trzy sauny, grota solna, kuchnia, jadalnia, sanitariaty). Budynek ma być jak najbardziej energooszczędny i przyjazny dla środowiska (choć nie jesteśmy szalonymi ekologami budującymi dom ze słomy zmieszanej z gliną).

Teraz będzie trochę tajemniczo: jakimś cudem kupiona ze zwykłego ogłoszenia działka leży w bezpośredniej bliskości jeziora, z widokiem na dwa zamki, cztery parki narodowe i Bóg wie co jeszcze. Stąd nasza (moja i żony) dbałość o to, aby wyglądem budynku nie naruszyć równowagi jaką daje okoliczna przyroda. Co do zasady, ma on być nowoczesny, ale wtapiać się w krajobraz (daleki od powszechnego tam źle pojmowanego "stylu góralskiego", czyli czegoś, co żadnym stylem nie jest, chyba że kicz możemy nazwać stylem).

Aby nie zostać posądzonym o reklamę czegoś, czego jeszcze i tak nie ma, nazwę miejscowości pozostawię na razie w tajemnicy (uważny obserwator i tak na podstawie zdjęć rozszyfruje rejon inwestycji).

Jak już napisałem, budynku nie traktujemy jako realizacji celu biznesowego, ale jako realizację marzenia, które niejako przy okazji ma być może na siebie zarobić. Stąd nieduża kubatura budynku, pomimo tego, że plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza budowę w znacznie większej skali. Ponadto rozpoczęcie budowy jest prostym antidotum na pokusy typu: "a może by zmienić samochód", etc. 

W związku z tym, że nie reprezentujemy jakiegoś tajemniczego funduszu rodem z wysp Morza Śródziemnomorskiego, nasze w pocie czoła wypracowane środki są ograniczone, a co za tym idzie budowa chwilę potrwa. 

Decyzja o prowadzeniu niniejszego bloga podyktowana jest chęcią zapisu historii powstawania naszego budynku, w tym chęcią zarejestrowania związanych z tym rozterek, radości i trudności.

Lekturę niniejszego bloga postaram się umilić Wam za pomocą zdjęć. Muszę tylko poznać tajniki ich wklejania. 



5 Komentarze
Data dodania: 2019-03-06 23:18:04
jeszcze nie byłam w pensjonacie, którego budowę obserwowałam :D to dodaje do ulubionych i czekam kiedy będzie można rezerwować wypoczynek :D
odpowiedz
Data dodania: 2019-03-07 08:23:48
trafny wpis ;-) uwielbiam widoki na wysokie tatry z dala od dużych aglomeracji... bardzo interesujące wpisy, powstaje dom z marzeń a to lubię najbardziej ;-) Trzymam kciuki za realizację, budowa domu to wspaniała przygoda :-)
odpowiedz
Odpowiedź do maly-domek
Data dodania: 2019-03-07 12:56:13
wow, ambitni jesteście! Życzę szczęścia do kolejnych ekip, do pogody i do pieniędzy. No i stalowych nerwów :)
odpowiedz
Data dodania: 2019-03-07 13:23:12
Wow!!!Również trzymam kciuki i dodaję do ulubionych:)
odpowiedz
Data dodania: 2019-03-09 22:54:39
Wow
Och zycze powodzenia i dodaje do obserwowanych trzymam lciuki😘
odpowiedz
2019-03-06

Piszę z opóźnieniem...

Piszę z opóźnieniem. Ekipa wyprzedza mnie w wykonywaniu robót. Ja przecież muszę chodzić do pracy i nie mam czasu codziennie uzupełniać wpisów!

Plan na dzisiaj (3 dzień budowy): wcinka do wodociągu - wykonana w godzinę - dłużej trzeba było czekać na odbiór robót zanikowych. Koparki hulają aż miło, w międzyczasie ekipa wykonuje balustrady, organizuje produkcję szalunków, etc.  Jeśli ziemię z wykopu zmieścimy na działce (co jest niestety wątpliwie), to jutro (czwartek), najdalej pojutrze (piątek) lejemy chudziaka.

Z racji oddalenia od miejsca zamieszkania, na budowie możemy być najwyżej raz w tygodniu roboczym i w łykend (wtedy roboty nie są wykonywane). Wpisy będą się więc pojawiały zapewne dwa razy tygodniu.

1 Komentarze
oceania  
Data dodania: 2019-03-06 16:05:10
Pozazdrościć takiej ekipy 😉 Powodzenia w budowie, oby szła szybko,lekko i przyjemnie 😀 Z przyjemnością będę obserwować.
odpowiedz
2019-03-06

I nastał dzień pierwszy....

Dzień pierwszy.

Nasza zaprzyjaźniona ekipa stawiła się 10 minut przed ustaloną godziną. Ostro zabrali się do pracy, wykonując ogrodzenie terenu. W międzyczasie docierały kolejne transporty z zapleczem budowy, w tym rzeczą najważniejszą - Toitoiem, bowiem bez Toitoia nie ma prawdziwej budowy.

Do popołudnia wszystko było rozstawione, plac robót przygotowany, teren ogrodzony, geodeta wyznaczył budynek, koparka rozpoczęła pracę. Ech, człowiek przynajmniej widzi za co płaci.

zmotykanaslonce OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 5526
Komentarzy: 40
Obserwują: 41
Wpisów: 11 Galeria zdjęć: 60
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem z piwnicą
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Podhale
ETAP BUDOWY - I - Fundamenty