IDZIE DACH....
Jak wspomniałem ostatnio; w poniedziałek 25.07 miała dotrzeć więźba dachowa.............i o dziwo dotarła na czas bez zbędnych kłopotów. Nawet ją nam ładnie zapakowali na strop a przy okazji zryli jeszcze bardzie front działki
. Szef ekipy strasznie zadowolony z tego drewna co nam przywieźli. Niech mu bedzie; dla mnie drewno jak drewno, piękne nie musi być, ważne żeby swoje robiło. Jak widać na fotkach również u nas pogoda nie dopisuje, ale Ci nasi cieśle jacyś zawzięci i codziennie coś robią. Dziwne.
Ale cóż, oczywiście nie narzekamy; najważniejsze, że powoli widać efekty;
W poniedziałek po południu była już prawie cała murłata
.....a to dwie fotki z dziś (tj środa 27.07 )Zrobione w przelocie bo pogoda nie rozpieszcza

W wolnej chwili ekipa rozszalowała już wiekszość stępli z salonu i kuchni. Wreszcie jest w tym domu trochę światła (żona już nie będzie krzyczeć, że straszny tam mrok
) i widać w całej okazałości okno łukowe w salonie
Komentarze