2012-05-18
PODBITKA
Jedną z nielicznych robót w sezonie zimowym jaką udało się wykonać była podbitka. Nie mieliśmy na to ani czasu, ani serca ale Pan Darek obiecał, że wogóle nie będzie nas to absorbowało. Trzeba przyznać, że należało do nas tylko wybranie koloru. Zdecydowaliśmy się na mahoń; ze względu na kolor okien. Wyszedł, może trochę zbyt czerwonawy ale ma swój urok.
Inne założenia były takie;
- koniecznie drewno (PCV jest w sumie niewiele tańsze a wygląda co najwyżej tak sobie)
- podbitka widoczna w jak najmniejszym zakresie, stad brak drewnianyxch frontów przy lukarnach. Po kilku latach narażenia na wodę mogłoby wygladać to katastrofalnie.
-
Wyszło tak;






Komentarze