Stan zero tuż tuż ...:)
... jeszcze tylko ocieplenie fundamentów, ale i tak jest super ;)
Beton wylany wczoraj, ładnie się związał. Zastanawiamy się, czy iść go podlać dzisiaj - ale pogoda taka niepewna, już kropi więc pewno lada chwila zacznie padać.
Teraz, dopiero po wylaniu zmieniłam zdanie - bo domek wydawał mi się mały. Dochodzę do wniosku, że będzie w sam raz!
Stojąca woda - ale teraz to już mały problem. Studnia także wykopana (zdjęcie poniżej), będzie drenaż, więc problem nie wydaje się już taki straszny jak na początku.

Studnia parę metrów od domu, sprawnie i szybko wykopana przez ekipę. W sumie dobry pomysł - zawsze będziemy mieć wodę do podlewania kwiatków i innego typu upraw ;)

Tadaam! i w końcu płot! długo wyczekiwany, ale już cały. Zwykły cynkowany - w zamyśle i tak będziemy sadzić tuje dookoła.
Gotowe, prefabrykowane podmurówki pod - mimo początkowego sceptycyzmu nie wyglądają źle.
A w przyszłym tygodniu ocieplenie i stan zero gotowy. Teraz tylko czekać, aż pójdzie w górę. Obecnie czekamy na wycenę okien - raczej kolor brązowy (winchester albo złoty dąb). Nie przewidujemy większych zmian w posadowieniu okien - ja zastanawiałam się, czy nie zrezygnować z jednego okna w salonie, bo i tak będzie doświetlony przez szerokie 2,30 m drzwi balkonowe + drugie (coś koło 2 m) - a jest tam jeszcze takie małe okienko, które wydaje mi się zbędne, no ale raczej zostanie.
Dach będzie grafitowy, matowy. Nad ścianami na razie nie myślimy, ale wstępna koncepcja kolorystyczna jest.
Komentarze