2010-04-22
W sobotę na budowie była kopareczka.
Dopóki jeszcze nie zazieleniło się na dobre, postanowiłem trochę posprzątać, a przy pomocy Pana z koparką wyrównać teren. Od razu estetyczniej wygląda Arek i okolica.




Przy okazji w kilkanaście minut położyliśmy rurę wodną.

Z przodu domu widok nie zaciekawy. Teraz po zasypaniu rowu wygląda trochę lepiej, ale tak będzie jeszcze pewnie długo, dopóki nie zostanie wkopana oczyszczalnia ścieków (z lewej strony).

Komentarze