Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

arlenka | Obserwuj

2015-06-09

pozwolenie na budowę

Napięcie trwa. Czuję się jak główny bohater serialu kryminalnego. Wyda tę decyzję Konserwator dzis i uratuje mi zycie, czy jedna decyzja spowoduje, że wyleję morze łez....

blog budowlany - mojabudowa.pl

Do 15 musze zdążyć do urzedu miasta. Jest 14 i decyzji brak (jak mówią jest w podpisie). Boże dodaj mi na to wszystko siły...

9 Komentarze
Data dodania: 2015-06-09 14:02:40
Trzymam kciuki:)
odpowiedz
zet24  
Data dodania: 2015-06-09 17:04:40
Też czekam na info, aż się zaczęłam denerwować razem z Tobą! Słaba jestem w te biurokracyjne klocki, każdy list przyprawia mnie o zawał. Kciuki zaciśnięte...
odpowiedz
zebra  
Data dodania: 2015-06-09 18:34:06
No i jak poszło? Udało się?
odpowiedz
madic27  
Data dodania: 2015-06-09 19:21:24
trzyma kciuki! pozdrawiam...
odpowiedz
arlenka  
Data dodania: 2015-06-09 21:24:24
Horroru cz II Od rana wydzwaniałam do biura konserwatora ze 20 razy i nic. Wybrałam się więc osobiście i uprosiłam babeczkę, zeby wydała decyzję konserwatorską. Od 12 do 15 wydzwaniałam do biura konserwatora kolejne 20 razy, żeby się dowiadywać, że decyzja w podpisie jest. O 15 nie wytrzymałam i znów pojechałam do konserwator. Biuro konserwatora czynne do 15:30. Jak mnie tam zobaczyli po raz wtóry i podałam nazwisko nie musiałam już nic mówić, bo po 40 moich telefonach dokłądnie wiedzieli kim jestem. Pani sekretarka powiedziała mi, że nic z tego - żadna decyzja nie została dziś podpisana. Po mojej minie wywnioskowała, ze raczej bez decyzji to nie wyjdę, albo, że przywiąże się zaraz łańcuchami do drzwi wejściowych, jak jej nie dostanę. No i poszła błagać konserwator o 15:25, zeby podpisała decyzję dla mnie. Przyszła dokładnie o 15:30 z decyzją :) - to było najdłuższe pół godziny w moim życiu. No ale co teraz dalej - urzędniczka w wydziale architektury pracowała do 15:15. Zadzwoniłam do niej i ubłagałam, żeby została dziś dłużej i pomogła mi bo zaraz zejdę. Powiedziała, że poczeka (urzędnik też człowiek). Zaliczyłam po drodze ksero, gdzie uzupełniłam projekty i biuro podawcze w urzędzie miasta. Kompletne projekty zostały przyjęte. Obiecano mi, że decyzja bedzie w piątek, albo poniedziałek do odbioru. Uściskałam panią urzędniczkę, a ta otworzyła oczy ze zdziwienia. Mam nadzieję, że się tak stanie - JUPI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Na koniec po wszystkim puściły mi nerwy i poryczałam się. Wszystkie skórki dziś obgryzłam do krwi z nerwów :( No ale ostatecznie świętować będę jak będę miała w ręku decyzję, bo obietnic miałam już bardzo wiele. :) :) :)
odpowiedz
Data dodania: 2015-06-09 21:36:23
Musisz nosić ze sobą buteleczkę nerwosolu - to dopiero początek ;)
odpowiedz
Odpowiedź do arlenka
arlenka  
Data dodania: 2015-06-09 22:13:57
Najbardziej przerażało mnie przechodzenie tego wszystkiego od początku, tym bardziej, że mocno upierdliwa urzędniczka mi się trafiła ...
odpowiedz
Odpowiedź do bulatowie
arlenka  
Data dodania: 2015-06-09 21:33:41
....a i dodam jeszcze, że biegałam cały dzień w szmaciakach i krótkim rękawku w deszczu. Buty i ciuchy miałam całkowicie przemoczone. Teraz leżę pod kocem popijając ciepłą herbatą. BARDZO WSZYSTKIM WAM DZIĘKUJĘ ZA TRZYMANIE KCIUKÓW - TO DZIĘKI WASZEJ ENERGII TO WSZYSTKO SIĘ UDAŁO !!!!!
odpowiedz
Data dodania: 2015-06-10 08:09:03
Najważniejsze że już po wszystkim!! udało się!!:))
odpowiedz
arlenka OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 610417
Komentarzy: 3580
Obserwują: 1024
Wpisów: 436 Galeria zdjęć: 2279
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Polska
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia