Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

azalia3 | Obserwuj

2013-09-11

2013-09-11 Koniec budowy :)) Dodaj do ulubionych 

Witajcie :)))

z ogromną radoscia informuję Was że budowa została zakończona Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

Odebrałam z geodezji mapki z wyrysowanym domem, zgłosiłam dom do ksiag wieczystych i w przyszłym tygodniu zamykamy sprawy kredytowo-bankowe Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :)). Nazwa ulicy i numer już jest, meldunki także Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :)) Ciesze się ogromnie, że to wszystko już za mną i nie zamieniłabym się z nikim spowrotem na "dziurę w ziemi". Po całej tej budowlanej kołomyji jestem pełna podziwu dla mojej skromnej osoby, że podołałam a  Wam kochani budujący dziękuję za wszystkie słowa otuchy i życze dużo cierpliwości i samych trafnych wyborów!

Ok, koniec tej górnolotnej paplaniny Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :)) wracamy na ziemię bo przecież nie wszystko jeszcze skończone mimo że dom już odebranyZdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

Z zaległych zdjęć - oto jak wygląda sosnowa witrynka, którą razem z teściem szlifowaliśmy w pocie czoła i malowaliśmy róznymi białymi maziami:

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

stoi sobie teraz w rogu w części jadalnej i baaardzo konweniuje z jasnymi meblami kuchennymi Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

Przybył też nam mebelek do łazienki. Oto prezent imieninowy od teściów dla nas:

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

Na stoliku stoi już małe radyjko i nareszcie mam gdzie postawić rano kawę Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :)) a dzieciaczki mogą przycupnąć żeby sciagnąć skarpetki.

Tak na prawdę w domu robimy mało bo pogoda sprzyja pracom naziemnym a jeszcze sporo przed zimą zostało do zrobienia. Przede wszystkom studnia - zabezpieczenie rury wystającej z ziemi. Nabyłam drogą kupna betonowe kręgi i zwężkę i tak oto prezentowało sie to przed montarzem w ziemi:

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

wszystko to zostało wkopane, osadzone naokoło rury, wysmarowane dysperbitem i zasypane. Teść wylał dno i zrobił klapę więc sprawę uważam za załatwoną.

Rozpoczęliśmy pracę nad podjazdem do garażu. Zamówiliśmy 10T gruzu i został on już rozsypany przed garażem. Na sobotę mamy zamówioną zagęszczarkę. Jak tylko zrobie zdjęcie to oczywiście tu wstawię.

Filtry które założyliśmy w maju pracują dobrze. No prawie. Niestety woda "pośmierduje",  właściwie zaczęła sztynksić jakieś 2 tygodnie temu bo po założeniu filtra węglowego przestała ale ten smrodek jest jakby inny. Poza tym wszystkie inne parametry są w normie, manganu nie ma i sanepid wydał pozytywną opinię. Smrodek może wynikać z reakcji chemicznej anody która jest w zasobniku z gorącą wodą z zwiazkami siarki w wodzie i trzebyby wymienić tą anadę na tytanową, koszt niestety dość duży Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :)) Inni mówią ze trzeba poczekać aż źródło się oczyści. Poczekamy - zobaczymy

Na koniec kilka słów o zwierzaczkach. Pisałam Wam że mamy pieska. Ten maluszek który jeszcze w czerwcu wyglądał tak:

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

dziś wygląda tak:

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

Aga (szoguny) to specjalnie dla Ciebie Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

takie słodkie miny robi Haus:

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

gdy robi taaaaaka bałagan!

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

 

Mamy też kotka, który narobił niestety narazie więcej szkody choć jest milusi ogromnie i codziennie rano o 5.40 budzi mnie pacając łapką albo mordką po policzku "bom głodny" Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

Zdjęcie do wpisu: 2013-09-11 Koniec budowy :))

 

i tu prosba do Was kochani. W naszej garderobie mamy przejście do "stryszku". NIe było tam drzwi no i niestety niczym nie przykryliśmy betonowej posadzki i nasz kochany kiciuś (mąż mówi o nim inaczej ale nie moge tego tu napisać) przez kilka dni chodził tam załatwiać swoje potrzeby mimo iż pięknie załatwiał je do tamtego momentu w kuwecie. Myślę, że skusił go lity naturalny beton. Wiecie o czym mówię. Część zapachu jakby zwietrzała ale cały czas z garderoby nam "zalatuje". Macie jakiś sposób na pozbycie się kociego zapachu z betonu? Wody z octem wylałam już kilka butelek....

to tyle kochani

miłego jesiennego budowania :)

azalia3 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 49624
Komentarzy: 1232
Obserwują: 98
Wpisów: 159 Galeria zdjęć: 514
Projekt AZALIA 3
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - okolice Kobylanki
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
Polecane linki