Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

budy--grzybek | Obserwuj

2012-07-15

Pielęgnacja betonu Dodaj do ulubionych 

Od środy 4 lipca dzielnie jeździmy na działkę i pielęgnujemy strop. Pokrywanie mokrego betonu folią naprawdę nieźle się sprawdziło.

Jak pisałam w poprzednim poście, wzięłam urlop w czwartek (5 lipca), potem Tomek miał urlop w piątek i pielęgnował beton. Tak samo w sobotę i niedzielę (ja wyjechałam na weekend do rodziców). W sobotę Tomek miał liczne towarzystwo na działce (Charufy i Imraki z pociechami), a w niedzielę podlał beton tylko rano i przykrył folią (był już mocno zmęczony całą tą pielęgnacją). Tomek wpadł na pomysł, żeby na brzegach przykryć folię deskami i cegłami, coby wiatr jej nie zwiewał.

W poniedziałek pojechaliśmy na działkę razem. Okazało się, że w ciągu prawie doby wiatr pochulał sobie z folią, i chociaż nie zwiał jej ze stropu, to pozwijał ją tak skutecznie, że większa część stropu była odkryta. Ale tam, gdzie folia nadal leżał przyciśnięta czymś cięższym, beton był wilgotny.

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonuZdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Na szczęście od wtorku skończyły się upały, temperatura w dzień spadła do 20-25 st. C. Podlewaliśmy beton jeszcze: we wtorek po południu i w czwartek rano. Kiedy wracaliśmy w czwartek do Wa-wy zaczęło padać! Gdybyśmy wiedzieli, nie pędzilibyśmy o 6 rano motocyklem ponad 30 km, żeby podlać beton...

W kolejne dni beton pielęgnowała sama natura: w piątek padał deszcz, później w nocy z soboty na niedzielę. Temperatury cały czas nie przekraczały 25 st. C.

Kolejny raz pojechałam sprawdzić stan betonu dopiero w niedzielę w południe. Był oczywiście bielutki, a wiatr pozwijał folię. Podlałam beton 2 razy: raz obficie, drugi raz "na szybko". Nie przykrywałam go też folią - minęło już półtora tygodnia, więc uznałam, że nie ma sensu być tak skrupulatną. Zresztą, kiedy piszę te słowa jest niedziela wieczór w Wa-wie i właśnie zaczął padać deszcz :). Jestem prawie pewna, że na naszej działce też popadało i beton znów dostał swoją porcję wilgoci :).

Zrobiłam też dokładną inspekcję naszego betonu w poszukiwaniu pęknięć. Jestem naprawdę zadowolona z jego stanu. Pęknięć jest moim zdaniem niedużo i mają na ogół formę prostokątów w miejscach zbrojeń. Załączam kilka zdjęć (trzeba oglądać je w powiększeniu, żeby zobaczyć pęknięcia):

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

Zdjęcie do wpisu: Pielęgnacja betonu

1 Komentarze
Data dodania: 2012-07-15 23:49:24
My przed stropem jeszcze, ale widze, ze jest co robic, nic tylko podlewac i podlewac :D. U nas ciagle pada, pewnie jak zalejemy strop zawita do nas upalne lato hehe :). W kazdym razie gratuluje pieknego stropiku :).
odpowiedz
2012-07-11

4 lipca - środa - zalewamy Dodaj do ulubionych 

No i przyszedł ten dzień... Górale od samego rana pojechali na inną budowę, ale wrócili na zalewanie stropu.

Pompa przyjechała o 14 i pracowała do 19. Były 2 dolewki. Wbrew początkowym wyliczeniom poszło nie 27, nie 36... a 48 m3 betonu B-25!! Na strop, wszystkie nadproża oraz mały "fundamencik" pod tylną ścianę tarasu:

Zdjęcie do wpisu: 4 lipca - środa - zalewamy

Mieliśmy pecha z pogodą - wylewaliśmy w największe upały (przez większość dnia pogoda nie spadała poniżej 30 C). Do tego było parno. Kiepskie warunki do pielęgnacji betonu...

Ale Tomek wpadł na genialny pomysł: przykrycie polanego wodą stropu folią! W L-M kupił duże płachty folii (3x15 metrów), jakiejś zwykłej, "malarskiej". Na strop nad domem poszło ich 5, jedna nad garażem.

Ponieważ górale nadal nocowali w kamperze na naszej działce, poprosiliśmy ich o polanie betonu wieczorem i rano następnego dnia i przykrycie stropu folią. Oczywiście nie przykryli go super dokładnie i następnego dnia widać było wyraźną różnicę w wyglądzie betonu odsłoniętego (biały jak kość) i tego przykrytego folią (wyraźnie ciemniejszy, lekko wilgotny). Gdzieniegdzie pod folią była nawet kałuże wody:

Zdjęcie do wpisu: 4 lipca - środa - zalewamy

Zdjęcie do wpisu: 4 lipca - środa - zalewamy

W czwartek 5 czerwca wzięłam dzień wolny i przesiedziałam go na działce pielęgnując strop i walcząc z upałem. Cała akcja, tzn. polanie stropu i dokładne przykrycie go folią zajmowała mi całą godzinę!! A tak wygląda nasz strop "zawinięty w plastik":

Zdjęcie do wpisu: 4 lipca - środa - zalewamy

Zdjęcie do wpisu: 4 lipca - środa - zalewamy

W piątek Tomek wziął z kolei wolne. Przez weekend tez zajmował się pielęgnacją betonu, chociaż w niedzielę trochę sobie odpuściliśmy (Tomek polał strop tylko rano i szczelnie go przykrył). 

2012-07-06

2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu Dodaj do ulubionych 

Górale we trzech w ciąggu 4 dni skończyli zbrojenie stropu. Poszła na to cała zakupiona stal - no i strop wygląda na razie jak kontrukcja schronu przeciwlotniczego :).

Strop nad garażem:

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Strop nad domem - te małe "skrzynki: z desek szalunkowych to miejsca pod przyszłe shody i kominy. Małe skrzyneczki wyznaczają miejsca otworów wentylacji mechanicznej.

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Tutaj widać otwór pod przyszłe schody na poddasze (te obok kotłowni) oraz kominek:

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Górale styropianem zatkali wylot kominu w kotłowni 

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Ładny widok na podciągi 

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Miejsce na schody z garażu na poddasze:

Zdjęcie do wpisu: 2,3 lipca (pon, wtorek) - zbrojenie stropu

Tomek zamówił na środę na 14:00 beton B-25. Górale oszacowali najpierw,  ze będzie potrzeba 27 m3 betonu plus ew. dolewka. Potem ich majster jeszcze raz przeliczył i kazał zamówić 36 m3 plus dolewka! Jesteście ciekawi, ile w końcu poszło betonu na strop plus nadproża??

2012-07-06

29 i 30 czerwca (piątek, sobota) - zbrojenia Dodaj do ulubionych 

Od piątku na budowie pracowali tylko Pawełek, Andrzej i pan Jan. Pan Janek (majster, nie mylić z jego pracownikiem, panem Janem) i Sylwek pojechali już na nową budowę. Górale kręcili zbrojenia. 

W piątek Tomek z samego rana zamówił stal na zbrojenia - jak poprzednio w Maglexie. Zestawienie potrzebnej stali zrobił nam kierbud - podał ją w ilości prętów, a nie w kilogramach. Spisuję ilość stali wg faktury:

1057 kg fi 16

1155 kg fi 12

1132 kg fi 10

406 kg fi 6

Do tego trzeba dodać stal pozostałą ze zbrojenia ław fundamentowych (70 prętów fi 12 i 30 prętów fi 6). No i powstaje nam bunkier przeciwatomowy :D.

W sobotę pojechalismy z Tomkiem motorcyklem na budowę. Już od piątku panował upał, ale w sobotę było jego apogeum. W każdym razie postanowiliśmy, że na przyszłość podczas upałów nie będziemy smażyć się na motocyklu, tylko pojedziemy klimatyzowanym autem :).

A tymczasem górale kręcili zbrojenia na zaszalowanym stropie, wystawieni na słońce (zero cienia do późnego popołudnia). Do tego sami ("tymi ręcami") wciągali na górę pręty. Wielki szacun dla tych harpaganów :).

Acha, na ich prośbę dokupiliśmy jeszcze po drodze na budowę 1m3 desek szalunkowych, trochę gwoździ, tarcze do cięcia metalu i 10 metrowych, gwintowanych prętów fi 6.

A w drodze powrotnej obejrzałam sobie dokładnie dach pokryty "podwójną S-ką" w kolorze grafitowym :). Porozmawialiśmy nawet krótko z właścicielem posesji. Nie pamiętam już, jakiej firmy pan miał dachówkę (Euronit, IBF??), w każdym razie zakochałam się w grafitowym "podwójnym S" :). Na dachu kopertowym wygląda przepięknie :).

 

2 Komentarze
Data dodania: 2012-07-06 00:38:14
O widzę ktoś jest jasnowidzem ;) bo wie co się wydarzy na koniec miesiąca ;))) ...ale ważne,że będą postępy :)
odpowiedz
Data dodania: 2012-07-06 01:16:03
zmęczenie plus późna godzina robią swoje :). Postaram się niedługo być na bieżąco z wpisami. Niewiele mi brakuje :).
odpowiedz
2012-07-02

28 i 29 czerwca (czwartek i piątek) Dodaj do ulubionych 

Rano przyjechał transport desek szalunkowych. O 7 rano obudził nas telefon od pana Janka z pytaniem, gdzie jest HDS (w cenie desek nie było rozładunku). Jak zwykle wspomógł nas wtedy pan Piotruś z Piort&Mirek :).

Pan Janek musiał sobie oczywiście trochę ponarzekać: deski były proste, długie i dobrze okorowane, ale wąskie dość :(. Ech... 

Stemple w ilości 50 sztuk przyjechały dopiero w czwartek wieczorem (więcej o kłopotach ze stemplami w poprzednim poście). Górale niewiele mieli do roboty w czwartek.

Za to w piątek Piotruś przywiózł z budowy pod Żyrardowem 300 stempli ("wyrywane spod stropu") i górale mogli porządnie zabrać się za szalowanie stropu.

A to zdjęcia szalunków:

1. garaż 

Zdjęcie do wpisu: 28 i 29 czerwca (czwartek i piątek)

2. wejście do kotłowni i jednego z pokoi północnych

Zdjęcie do wpisu: 28 i 29 czerwca (czwartek i piątek)

3. szalunki w salonie 

Zdjęcie do wpisu: 28 i 29 czerwca (czwartek i piątek)

4. nadproża nad drzwiami z "kominkowego" i witryną salonu

Zdjęcie do wpisu: 28 i 29 czerwca (czwartek i piątek)

5. szalowanie nad wejściem do domu i drzwiami do garażu

Zdjęcie do wpisu: 28 i 29 czerwca (czwartek i piątek)

budy--grzybek Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 76885
Komentarzy: 120
Obserwują: 46
Wpisów: 93 Galeria zdjęć: 623
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Jaktorów
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia