Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

budy--grzybek | Obserwuj

2012-07-02

27 czerwca (środa) - mury Dodaj do ulubionych 

Tomek wziął dzień urlopu,  m. in. żeby spotkać się z kierownikiem na budowie. Nasz kierbud nie przygotował jeszcze ostatecznej wersji nowej konstrukcji stropu (dla przypomnienia: żelbetowy). Dowiedzielismy się, że strop będzie miał 14 cm grubości. I że na piątek dostaniemy wyliczenia potrzebnej ilości stali na zbrojenia (na budowie cały czas leży niecała tona prętów fi 12 niewykorzystanych do ław fundamentowych, ale pewnie sporo trzeba będzie dokupić).

Szef murarzy dopytywał się o prefabrykowane nadproża (już w poniedziałek). Obdzwoniliśmy kilka betoniarni i okolicznych hurtowni. Ale ponieważ w ciągu kilku godzin nie udało nam się znaleźć gotowych nadproży w potrzebnej ilości (albo w potrzebnych rozmiarach), postawiliśmy pana Janka przed faktem dokonanym: będzie musiał wszystkie nadproża wylewać. Rozumiem, że prefabrykowane są dla niego wygodniejsze, ale cóż: nie chcieliśmy za bardzo przyzwyczajać ekipy, że dostanie zawsze to, czego sobie zażyczy i to w tempie ekspresowym :).

Rano przyjechał spod Rzeszowa drugi transport porothermu 25 cm (22 plaety). Górale praktycznie do końca dnia wymurowali z niego wszystkie ściany nośne parteru. Zostały jeszce 4 palety.

Po południu pan Janek dopominał się już o deski szalunkowe (10 m3) i stemple (300 sztuk !). Z deskami nie było problemu: zamówiłam najtańsze ze znalenionych -  w tartaku w Krasnosielcu. Chociaż muszą do nas dojechać ponad 150 km i musimy dodatkowo zaplacić za rozładunek - i tak się opłacało. Impregnowane deski (wykorzystamy je potem do deskowania dachu) kosztowały 470 zł/m3.

Ze znalezieniem stempli była jakaś gehenna. Włącznie z tym, że kierowca, który miał przywieźć zamówione stemple w czwartek po południu... pomylił budowy i nasze stemple trafiły na inną działkę :(. Acha, i w sumie kupiliśmy nie 300, tylko 400 stempli. Pierwszy transport (całe 50 sztuk!!) majster ocenił jako "kiepskie te stemple" i kazał nam zamówić jeszcze 350 sztuk!!

A teraz coś pozytywnego - wszystkie ściany nośne do końca środy już stały :). Górale zaczęli też kręcić zbrojenia do nadproży.

Drzwi na taras z pokoju kominkowego:

Zdjęcie do wpisu: 27 czerwca (środa) - mury

Przy tym oknie będzie stał stół. Z prawej - fragment otworu na witrynę w salonie:

Zdjęcie do wpisu: 27 czerwca (środa) - mury

widok z łazienki wspólnej

Zdjęcie do wpisu: 27 czerwca (środa) - mury

I z naszej prywatnej:

Zdjęcie do wpisu: 27 czerwca (środa) - mury

Skończona ściana kominowa:

Zdjęcie do wpisu: 27 czerwca (środa) - mury

Komin w pełnej krasie - od strony kotłowni:

Zdjęcie do wpisu: 27 czerwca (środa) - mury

1 Komentarze
Data dodania: 2012-07-02 18:23:05
Wymagający ten Wasz majster. Ja też nie lubię jak w ostatniej chwili coś brakuje i życzą sobie dostawy natychmiast zamiast wcześniej uprzedzić. Majstry patrzą na swoją wygodę a nie nasze oszczędności.Czasami trzeba delikatnie fachmanom przypomnieć ,że to oni pracują dla nas a nie odwrotnie:)
odpowiedz
2012-07-01

26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną.... Dodaj do ulubionych 

Ostatni tydzień był wyjątkowo pracowity. Czas więc nadrobić blogowe wpisy.

Górale przyjechali w końcu w poniedziałek ok. 19. We wtorek o 6:30 mielismy od nich telefon z prośbą o zamówienie cementu i folii izolacyjnej :D. Suma sumarum górale sami pojechali do składu budowlanego i wzięli na "wuzetki" to, co było im potrzebne.

Górale położyli pod ścianami 2 warstwy folii izolacyjnej). Pierwszą partię porothermu (22 palety) wymurowali w jeden dzień. Na szczęście firma, w której kupiliśmy pustaki, mogła wysłać nam następny transport  (kolejne 22 palety). Jakość porothermu ocenili bardzo dobrze.

Górale zaczęli też budować komin w kotłowni (z pełnych cegieł). Tomek na szybko zamówił i zorganizował transport cegieł w hurtowni, w której pracuje nasz sąsiad. Ale co nagle, to po diable. Okazało się, że kupiliśmy cegłę drugiego gatunku :(. Majster murarzy narzekał, że sporo cegieł pełnych kruszy się, ale zapewnił mnie, że komin z nich się nie zawali :).

Acha, do ekipy murarzy dołączył nowy człowiek: pan Jan. Więc pracują teraz w pięciu. A oto rezultat jednego dnia ich pracy:

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

Widok z przyszłego pokoju kominkowego na pozostałe pokoje "północne"

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

Komin kotłowni widziany od salonu

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

Znów komin - tym razem od strony kotłowni:

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

Ściany północna i wschodnia:

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

Połączenie ściany garażu z korpusem głównym domu

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

A to widok z okna naszej sypialni (chyba bez firanki albo drzewa się nie obejdzie...)

Zdjęcie do wpisu: 26 czerwca (poniedziałek) - a mury rosną....

budy--grzybek Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 76885
Komentarzy: 120
Obserwują: 46
Wpisów: 93 Galeria zdjęć: 623
Projekt INDYWIDUALNY
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy bez poddasza bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Jaktorów
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia