Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

cienki | Obserwuj

2009-12-03

Pomiary Dodaj do ulubionych 

Dzisiaj na budowie zjawił się gość od mierzenia okien - okna pomierzone Zdjęcie do wpisu: Pomiary. Mamy w sumie 15 okien (razem z drzwiami balkonowymi) - nie myślałem że to aż tyle okien będzie Zdjęcie do wpisu: Pomiary. Okna będą białe - jeszcze się zastanawiamy nad profilem - ale decyzja zapadnie jutro i wtedy będziemy mieć wycenę Zdjęcie do wpisu: Pomiary.

Pozdrawiam

1 Komentarze
Data dodania: 2009-12-04 09:10:07
okna
a no niestety, zawsze duzo rzeczy nas zaskakuja podczas budowy, ale ile potem z tego radosci :)
odpowiedz
2009-12-01

Stan surowy otwarty został skończony :-) Dodaj do ulubionych 

Dzisiaj pożegnałem chłopaków, którzy wybudowali nam domek Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-). A to oznacza, że budowanie na etapie stanu surowego otwartego zostało zakończone Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-).

Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-)Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-)

I ściankę koło komina przestawili Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-).

Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-)

Taki mieliśmy plan na ten rok, ale jeszcze wstawimy okna (gość od pomiarów już zamówiony) i może uda się elektrykę zrobić przed mrozami Zdjęcie do wpisu: Stan surowy otwarty został skończony :-).

2009-11-30

Mamy okna Dodaj do ulubionych 

Wprawdzie dachowe, ale zawsze to okna Zdjęcie do wpisu: Mamy okna.

Zdjęcie do wpisu: Mamy oknaZdjęcie do wpisu: Mamy okna

Tak się zastanawiam czy za wysoko ich nie zamontowaliśmy Zdjęcie do wpisu: Mamy okna.

Zdjęcie do wpisu: Mamy okna

A tyle materiału zostało z dachu (i w zasadzie z całej budowy, bo pustaków prawie brakło).

A na tej ściance (koło komina) majster poległ Zdjęcie do wpisu: Mamy okna, tj. ściankę murował osobiście z resztek pustaków (nawet przecinał 24 na pół, bo brakło połówek), wyszła cudnie - ale co z tego, że zgodnie z projektem, jak miała być w innym miejscu Zdjęcie do wpisu: Mamy okna (tak uzgadnialiśmy wcześniej). No i jest to jedyna wpadka całej ekipy w trakcie budowy - na sam koniec.

Zdjęcie do wpisu: Mamy okna

Ale ścianki już nie ma, jutro postawią nową i nastąpi koniec budowy stanu surowego otwartego Zdjęcie do wpisu: Mamy okna.

5 Komentarze
Data dodania: 2009-12-01 00:11:09
więc jest ciemno bez okien dachowych?
odpowiedz
cienki  
Data dodania: 2009-12-01 07:20:52
Okna
Nie ciemno nie jest - okna dachowe daliśmy tylko tam, gdzie nie ma okien w scianch szczytowych tj. łazienka, pralnia i garderoba.
odpowiedz
Data dodania: 2009-12-01 09:25:39
A na jakiej wysokości macie okna? sprawdzałam u siebie w mieszkaniu - okna o wysokości 140 cm mają górną krawędź 110 cm od podłogi...
odpowiedz
cienki  
Data dodania: 2009-12-01 09:31:39
E, chyba dolną na 110 cm? W sumie to nie wiem, dzisiaj zmierzę - tak na oko kazałem zamontwać, tj. powiedziałem na której dachówce zacząć.
odpowiedz
Data dodania: 2009-12-01 09:59:28
Moja pomyłka - górna na 210, a nie 110...
odpowiedz
2009-11-30

RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-( Dodaj do ulubionych 

Jak obiecałem we wcześniejszych wpisach opiszę moją przygodę z zakupem dachu w firmie RCMB (obecnie markety nazywają się MAJSTER) oddział w Sanoku.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi o jakąś dużą kasę – chodzi o około. 150 zł – tylko o sposób traktowania kupującego Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

A więc zacznę od początku Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(

Gdzieś w połowie lipca wpadliśmy z szanowną Małżonką na szalony pomysł Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(, coby zamówić gdzieś dachówkę – najpierw oczywiście były długie narady jaki kolor, czy ceramiczna czy może betonowa – objazdy okolicznych miejscowość (a nuż się coś ładnego w oczy rzuci). Jeden dach tak mi się spodobał, że pozwoliłem sobie nawiązać kontakt z właścicielem budynku i po wywiadzie wiedziałem już jaką dachówkę kupimy – cementowa Braas romańska w kolorze grafit z powłoką Cisar Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Teraz przyszła pora na zamówienie dachówki, wybraliśmy RCMB w Sanoku (dużego wyboru w okolicy nie było, a i jeździć daleko się nam nie chciało). W markecie skierowano nas do tzw. specjalistów od grubej budowlanki Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(– specjaliści oczywiście mili i kompetentni (tak im się wydawało), ale że miałem już rozeznanie cenowe i produktowe to jakoś poradziliśmy sobie. Pan na podstawie rzutu dachu policzył wstępnie ilość dachówek i przedstawił ofertę cenową – do tej pory wszystko było ok Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(. Powiedziałem, że się zastanowimy i damy znać czy kupujemy.

W następnym tygodniu miałem chyba z 5 telefonów z RCMB czy kupujemy czy nie, bo promocje się kończą i taki tam standardowe kity sprzedawców Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

W międzyczasie zbadałem ceny dachówki w internecie i po małej negocjacji ceny (coś tam jeszcze spuścili z 3%) stwierdziłem, ze cena nie najgorsza i skład blisko to w razie czego nie będzie kłopotów (sic!). Dachówkę zamówiliśmy i wpłaciliśmy zaliczkę – jeszcze wszystko ok.

Ale pomału zaczynają się zmyłki handlowca – odbieram fakturę zaliczkową a tam oprócz dachówek dodane jeszcze wszystkie akcesoria Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-((membran, kosze, taśmy itp.). To się pytam co to jest? Przecież jeszcze nie wybierałem akcesorii tylko dachówkę – standardowa gadka, że przecież i tak muszę kupić, to policzyli pełny dach. Mówię, że się zastanowię – w domu sprawdziłem co do za firma IVT (takie mi sprzedali akcesoria) – opinie dobre, ceny też nie najgorsze (no może oprócz membrany – ale nie będę bił piany o dwie stówki). Jeszcze mała konsultacja z majstrem czy wszystko jet mi potrzebne – mówi ok, wszystko się przyda.

Jak dotychczas nie było najgorzej.

Pewnego dnia majster komunikuje mi, żeby rozglądną się za cegłą klinkierową (chciałem ciemną, a na miejscu mieli tylko czerwone i brązowe), tak więc jadę do RCMB i pytam się gościa czy można u nich zobaczyć cegłę grafitową – mieli, zobaczyłem zamówiłem. Ponadto na placu zobaczyłem swoją dachówkę – myślę nie jest źle Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

W końcu przyszedł czas aby dachówkę zwieźć na plac budowy – dzwonię, mówię co i jak – wpłaciłem resztę kasy i o dziwo dachówka dojechała tylko z dwudniowym opóźnieniem. Oglądam dachówkę (wszystko w paletach to i niewiele widać) i fakturę – brakuje pięciu denek do gąsiorów – nie ma w transporcie ani na fakturze Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

I tutaj zaczynają się pierwsze schody – przy okazji wyjazdu służbowego jadę do Sanoka i mówię, że brak dekielków – są na placu ale nie mogli fakturować ani przywieść bo coś z ceną zakupu nie teges (nie mogli w kompa wklepać czy coś), mówię towar zapłacony, dajcie dekielki a potem sobie to wyjaśniajcie. Niestety dekielków nie dostałem Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-((miałem umówione spotkanie i nie mogłem czekać 5 godzin na wyjaśnienie pierdół). Tak więc nie ma dekielków, ale dach się jeszcze nie robi tak więc nie ma tragedii – dzwonię po tygodniu i pytam się czy już po dekielki mogę przyjechać – tak są na placu (sic!). No to jadę – dekielki są, nawet próbowali fakturę napisać, ale zażądali dopłaty coś ok. 160 zł – to ja mówię przecież zapłaciłem wszystko razem z dekielkami, a oni tak system pokazuje – no to ja mówię przyjadę z przelewami Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(. Pytam się jeszcze o zamówioną cegłę klinkierową (ze trzy tygodnie temu), nie ma, nie będzie – kup pan gdzie indziej. Trochę mnie to osłabiło, nie chcą zarobić, czy co Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(?

Cegłę w trzy dni sprowadził mi mały sklepik, który głównie sprzedaje materiały wykończeniowe Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Wracajmy do dekielków od gąsiorów (to już trzeci wyjazd), zabrałem ze sobą przelewy na całą kwotę jaką wpłaciłem na dach i udałem się do RCMB – dekielki w końcu otrzymałem – zajęło mi to około dwóch godzin Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(– oraz udział handlowca, kierownika marketu, księgowa z Rzeszowa i jeszcze jakiś gość z Rzeszowa – maile, autoryzacje faktur przelewowych – strach się bać – ale miałem dekielki i nic nie dopłaciłem (a mam jeszcze u nich nadpłatę coś ok. 12 zł, bo nie potrafią chyba faktur zaliczkowych wystawiać Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-().

Tyle wprowadzenia, teraz przechodzimy do meritum.

Wykonawca rozpoczął krycie dachu i rozpakował palety, pokazuje tu dachówka walnięta, a tu gąsior, ale mówi nie jest najgorzej – widział więcej potłuczonych dachówek w transporcie, a zresztą przecież hurtownie wymieniają. Pytam się – już dzwonić, żeby wymienili – nie, rozpakujmy wszystko, zobaczymy ile tego będzie. W sumie myślę dobrze mówi, nie będę dzwonił z każdą sztuka z osobna Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Okazało się, że w sumie pękniętych jest sześć gąsiorów, dwie dachówki szczytowe i kupka normalnych (ale majster mówi, żebym zwykłych nie zgłaszał, bo się przytnie na kosze przy lukarnach).

No to w poniedziałek dzwonię do gościa od dachówek i mówię, o co chodzi (wymiana 6 gąsiorów i 2 dachówek szczytowych), dodatkowo chciałem jeszcze 7 gąsiorów i 10 dachówek szczytowych. A gość do mnie, że on tak wymienić dachówek nie może, w środę przyjedzie zrobić zdjęcia przedstawiciel producenta (sic!). Aż, mnie zatkało Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(i nic się nie odezwałem – rozumiem, gdybym reklamował pół transportu, jakość towaru – ale 8 sztuk dachówki???

Po pracy majster pyta się, kiedy dachówki będą – to mu wyłuszczam moją rozmowę z gościem – jak już podniósł szczękę z ziemi Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(, to stwierdził, że pierwszy raz takie coś słyszy, no chyba że kupowałem w RCMB (mógł mnie wcześniej ostrzec). Opowiadał mi jeszcze, że miał przypadki, gdzie w palecie było po 100 dachówek walniętych – to hurtownie kurierami przysyłali nowe Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(, no ale nie ta Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Przewidując duże problemy z wymianą dachówek Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(, we wtorek zwróciłem się do małego zaprzyjaźnionego sklepiku, czy aby nie sprowadzili by mi brakujących gąsiorów i dachówek szczytowych – w czwartek już je miałem na budowie Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Wracając do RCMB, oczywiście w środę nikt się nie pojawił, aby zrobić zdjęcia Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-((ani w czwartek, ani w piątek, ani dziś).

Ponieważ, chwilowo nie chcę sobie psuć dobrego nastroju Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-((dach zrobiony), jeszcze nie dzwonię z ponową reklamacją.

Pozbieram wszystkie uszkodzone dachówki i te co zostały dobre ok. 100 szt i zażądam faktury korygującej (chwalą się, że materiał niewykorzystany można im oddać Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(), zobaczymy co z tego będzie.

Tak więc jak widać, nie chodziło mi o kasę (uszkodzone dachówki szczytowe i gąsiory to koszt ok. 150 zł) tylko o podejście do klienta. A mogłem u nich zostawić jeszcze kilkadziesiąt tysięcy, ale chyba lepiej dać zarobić innym Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Trochę długie to było, ale obiecywałem, że napiszę, to napisałem Zdjęcie do wpisu: RCMB (Majster) w Sanoku - nie polecam :-(.

Pozdrawiam

6 Komentarze
neptuna  
Data dodania: 2009-11-30 16:17:52
Długie było ale za to prawdziwe niestety takie są u nas realia ale najważniejsze daszek skończony i tylko się cieszyć.
odpowiedz
aklybok  
Data dodania: 2009-11-30 18:49:38
taaaak.... realia budowy...
odpowiedz
amber2  
Data dodania: 2009-11-30 22:55:54
RCMB
Witam, fajnie napisałeś - 100% prawdy. Znam, przeżyłem w autopsji. Żeby Ci humoru nie pogarszać to Ci tylko napiszę, że zwrotów towarów zamawianych nie przyjmują, ale dużo Ci nie zostało - mi zastało więcej dachówek. Wydaje mi się, że nie ma sensu się z nimi szarpać, ale oczywiście decyzja należy do Ciebie. Pozdrawiam.
odpowiedz
Data dodania: 2009-12-04 08:15:58
rcmb
Witam, ja tez mam dluga historie dachowa z tego sklepu w Sanoku(jestem z Sanoka). Napisze ja pozniej jak wroce z pracy. Napisze tylko ze Pan z RMB dzis odbiera 40m2 blachy ktorej zostalo bo troche zle policzyl.Dokoncze wieczorem.Pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2009-12-04 23:21:46
rcmb
Witam, pochodze z Sanoka, dom budujemy pod Rzeszowem. Nie mieszkamy w Polsce i rodzice trzymaja nad wszystkim piecze. Bedac w Polsce na miesiac w sierpniu, pojechalismy wybrac blachodachowke. Dostalam cene za metr 2, potem bylam w kilku innym sklepach i w sumie najlepsza oferta byla w rcmb. pojechalismy jeszcze raz, facet zrobil wycene, zamowil wstepnie iles tam metrow dachu, okna polaciowe i zazagal okolo 4000zl zaliczki. Oczywiscie powiedzial ze jeszcze trzeba bedzie zamowic akcesoria do dachu. Chcial mnie namowic na dachowke, ale powiedzialam ze chcemy troche taniej zrobic dach a lepiej w srodku wyposarzyc. Pojechalismy z powroetm, przyszedl pazdziernik i zaczely sie schody. Pan z rcmb 5 razy dzwonil ze juz musi zrobic pomiary dachu. W koncu Kiedy laty itp byly gotowe, przyjechal Pan z rcmcb i spedzil na budowie 10min. NIe pomierzyl, nic nie zrobil, tylko popatrzyl na plan. Jak robilismy zamowienie, oczywiscie przedstawilismy mu plan domu. W koncu doastawa miala byc na za 1,5tygodnia i pewnego dnia Tato dostaje tel od kierowcy ze bedzie na budiwe za 30min. Fajnie ze uprzedzili ze beda 2 dni w czesniej i do tego na budowe mamy 60km. Oprocz tego byla juz 15,30 wiec w pazdzierniku to juz lekko ciemno. Wszystko czekalo na dekarzy. Juz pierwszego dnia powiedzieli ze braknie; blachy plaskiej chyba3 arkusze, gasiorow, uszczelniaczy itp. Jak byla Pan przy pomiarze domu , moj Tato uprzedzil Pana ze sklepu, ze jezeli on robi taki "pomiar" to bedzie odpowiedzialny za pomylki w zamowieniu. Zamowienie ponoc robili we dwoch i to w specjanym programie komputerowym. hehhe. Dobre. Dach skonczono, a nam zostalo 40m2 wogole nieruszanej blachodachowki. Fajnie tylko kurnika nie mam zamiaru budowac i nie trzeba mi tego. Zadzwonili do sklepua pan z esklepu az zaniemowil, w koncu Mama pytajac czy ja slucha, odpowiedzial," no samemu mi sie cos duzo tej blachy wydawalo". Dobry jest nie?Po kilku dniach znow tel do sklepu i pan powiedzial ze sparawa bedzie rozpatrzona pozytywnie, ale czy przypadkiem nie chcielibysmy zamowic cos za te pieniazki cos innego. NEVER!!! Dzis przyjechali na dzialke i zabrali 40m2 blachy i za pare dni rozliczenie. Oczywiscie nie chcieli nikogo z nas przy odbiorze, ze niby sobie poradza, a potem kit beda wciskac ile tam tego niby bylo. Brakujace akcesoria byly kupowane pod Rzeszowem, bo za kazdym razem jak cos brakowalo nie bylo sensu jechac 60km, aby cos zalatwiac. Na koniec piszac, cieszymy sie bardzo ze juz koniec tej historii i miejmy nadzieje ze drugi raz takich 2 fachowcow nie spotkamy i takiego programu komputerowego. Pozdrawiam
odpowiedz
cienki  
Data dodania: 2009-12-04 23:59:38
RCMB
Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam
odpowiedz
2009-11-29

Obiecane zdjęcie salonu Dodaj do ulubionych 

Wklejam zdjęcie salonu - ale uwaga - tam jest straszna graciarnia Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu. Na sobotę jest zaplanowane wielkie sprzątanie, to postaram się wkleić coś konkretnego Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu.

Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu

Widok na salon z kuchni (brak jeszcze ścianki koło komina).

Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu

Widok na kuchnię z salonu (z za desek Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu).

Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu

Widok z wiatrołapu na schody i korytarz.

Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu

A to korytarz z lotu ptaka (tj. ze schodów Zdjęcie do wpisu: Obiecane zdjęcie salonu)

cienki Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 113095
Komentarzy: 932
Obserwują: 97
Wpisów: 411 Galeria zdjęć: 982
Projekt KORALGOL II 2G
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Bieszczady
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
mojabudowa.pl - puchar
Wyróżnienie w konkursie na Budowlany Blog Roku 2009