Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

dom-w-zielistkach | Obserwuj

2013-06-05

Napełniamy i odpowietrzamy instalacjię CO - debiut

Wczoraj z Żoną trenowaliśmy napełnienie instalacji i pierwsze uruchomienie pompy obiegowej...

Po tym jak firma instalująca pompę ciepła trochę podłamała moje morale dotyczące górnej części instalacji podłogowej - zachwiała się moją pewność, że wszystko zadziała jak należy.

Stwierdzono, że będą problemy z tą podłogówką albo, że wcale nie będzie działać... surprise 

Problem: Umieszczenie rozdzielacza poniżej poziomu podłogówki.

Takie rozwiązanie podpatrzyłem na blogu - Szycietrzy. Chciałem tak zrobić bo na górze jest mało miejsca na takie instalacje.

Jednakże zanim tak powiesiłem rozdzielacz - konsultowałem się z pewnym hydraulikiem, który potwierdził, że można tak zrobić jednak trzeba będzie wtedy odpowietrzać układ - pętla po pętli i że z tym nie ma jakiegoś problemu.

A tutaj po tym telefonie - konsternacja.

Jedziemy więc napełnić wszystko i posprawdzać co i jak.

Na wstępie napiszę, że nabyte przez nas rozdzielacze capricorn doskonale się sprawdziły. Czemu?

1. rotametry na zasilaniu umożliwiają precyzyjne ustawienie wstępnego maksymalnego przepływu (przy otwartych zupełnie zaworach regulacyjnych)

2. specjalne zawory regulacyjne na powrocie pozwalają na łatwe wyrównanie poszczególnych przepływów. Ponadto umożliwiają założenie siłowników - gdyby taka potrzeba się pojawiła.

3. korki spustowe na zasilaniu i na powrocie. Kto by pomyślał, że to ważne? A jednak. - dalej o tym, czemu.

4. zaworki odpowietrzające na zasilaniu i powrocie. I one się przydały...

 

W skrócie, co i jak.

Dzięki temu, że mamy zawór zasilający połączony z bieżącą zimną wodą - mogliśmy szybko napełnić instalację. Niestety - nie dało się tego zrobic dobrze, bo w środku było dużo powietrza.

Rozwiązanie:

Robiliśmy więc tak, że zakręciliśmy wszystkie obwody, zostawiając tylko jeden - a następnie jednocześnie otworzyliśmy zawór zasilający oraz jeden z zaworów spustowych - słychać było dudnienie powietrza przepływającego przez układ.

Po pewnym czasie - przepływ unormował się i nie było już nic słychać. Zakręciliśmy więc oba zawory - pierwsza pętla odpowietrzona.

Tak samo postąpiliśmy z pozostałymi pętlami.

Okazało się jednak, że operację trzeba było powtórzyć, bo gdzieś się jeszcze to powietrze dostawało...

Po otwarciu wszystkich obwodów - kolejno musięliśmy jeszcze odpowietrzać cały układ kolejno na każdym z zaworów spustowych na obu rozdzielaczach - przez jego otwarcie przy jednoczesnym dopuszczaniu wody do układu.

W międzyczasie - często słychac było syczenie w zaworach odpowietrzających - losowa na każdym z nich.

 

Podsumowując: jestem zadowolony, że wzięliśmy opcję rozdzielacza "full wypas" - bo to nam umożliwiło uruchomienie całości. Nawet nie chcę myśleć, co by było gdyby nie te "głupie zawory"...

 

...no i oczywiści po odpowietrzeniu pompka obiegowa śmiga ładnie - niemal bezszelestnie pompując wodę z prędkością 1,5l/min w naszych 12 obwodach podłogówki cheeky

...."znów się dało"

Dom zielistkach - kotłownia przystosowana do podłączenia pompy ciepła

4 Komentarze
Data dodania: 2013-06-05 15:20:37
hehe Wasza przygoda z odpowietrzaniem przypomniala mi moja u nas w mieszkaniu(condo) , co prawda my nie mamy tam podlogowki , ale grzejniki , choc one sa zupelnie inne takie , ze ida po calych dlugosciach scian (z reguly na 1.5 sciany w kazdym pokoju), wygladaja jak listwy przypodlogowe tylko troche wyzsze i maja jedna cienka miedziana rurke wsrodku i jakies blaszki na niej (chyba aluminiowe- tu nie wiem)...... w kazdym razie , dasz wiare , rurka na strychu nam zamarzla tej zimy (nigdy wczesniej tak sie nie stalo)..... a my myslelismy , ze uklad sie zapowietrzyl , bo na gorze nie grzalo hahaha , krecilismy zaworami i tak i tak i nic nie dawalo , zaprosilismy hudraulika wkoncu , a wlasciwie to On robil u nas w colonial nawiewowe i taki sredni fachowiec , jesli chodzi o grzejniki , nie mogl dojsc o co chodzi , latal , latal , ale dal rade hehehe taki halas szedl po domu , mowie Ci , ja to myslalam , ze On mi te rurki polamie , albo cos ...... haha
odpowiedz
zona
Data dodania: 2013-06-05 16:23:46
haha..wczoraj jak to odpowietrzaliśmy to normalnie jak w jakimś horrorze..tu świszczy, tam się przelewa, dudni i przechrząkuje...ale w końcu się udało i całe powietrze wyszło :))
odpowiedz
Odpowiedź do colonial
madic27  
Data dodania: 2013-06-05 15:30:21
:-)
nic tylko gratulowac!cały czas was podziwiam za to wszystko,ja bym sobie nie poradził,pewnie jakbym musiał to i moze ale raczej nie.pozdrawiam serdecznie...
odpowiedz
Data dodania: 2013-06-05 16:07:15
Nie zawsze jest różowo
na ten przykład popełniłem błąd z tą dużą "fają" koło komina - nie powinno tak być musiałem dorabiać jeden trójnik i małą rurkę do odpowietrzenia - do pierwszego zbiornika przeponowego po prawej...
odpowiedz
dom-w-zielistkach OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 325823
Komentarzy: 3453
Obserwują: 407
Wpisów: 596 Galeria zdjęć: 1092
Projekt DOM W ZIELISTKACH VER.2
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - woj. mazowieckie
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia