Dalszy ciąg budowy - 2008 rok!
W dzisiejszym wpisie znowu muszę cofnąć się w czasie do wiosny 2008 roku, kiedy to wzowiliśmy budowę. Gdy tylko stopniał śnieg i pogoda pozwoliła na działanie zaczęło powstawać poddasze - marzec 2008 rok:

To będą kiedyś schody przed głównymi drzwiami - marzec 2008 rok:

Nasz starszy syn Konrad bardzo dzielnie pomagał na budowie, a ja choć z trudem, bo w ciaży, musiałam kontrolować postepy budowlane
- maj 2008 rok:

To będzie nasza sypialnia, choć wtedy trudno było mi ją sobie wyobrazić - maj 2008 rok:

Konstrukcja skomplikowanego dachu - maj 2008 rok:

Dom dopiero teraz tak naprawdę zaczął się nam podobać - czerwiec 2008 rok:

To Emanuela od przodu z gotowym dachem - lipiec 2008 rok:

To Emanuela z tyłu - lipiec 2008 rok:

A to Eamuela w całej okazałości jeszcze bez okien - lipiec 2008 rok:

To jest nasz taras. Domek ma już wprawione okna, ale niestety ten moment przegapiłam ponieważ przyszedł czas na urodzenie kolejnego członka rodzinki - Nataniela. Gdy miesiąc po porodzie odwiedziliśmy ( już w czwórkę ) budowę, Emanuela miała wprawione okna i pamiętam, że jeszcze bardziej spodobał mi się nasz domek - sierpień 2008 rok:

Tutaj schowaliśmy się do garażu, bo zaczął padać deszcz - sierpień 2008 rok:

W środku były również gotowe tynki - sierpień 2008 rok:

A to dom w całej okazałości z wprawionymi oknami. Można powiedzieć, że mamy dom w stanie surowym zamkniętm, a więc etap budowy mamy za sobą. Teraz przyszedł czas na zajęcie się wnętrzem Emanueli - sierpień 2008 rok:

Zakładamy ogrzewanie podłogowe - wrzesień 2008 rok:

To po prawej jest kawałek salonu, a z lewej kuchnia - grudzień 2008 rok:

To kotłownia - grudzień 2008 rok:


A to jest coś przez co mało szoku nie dostałam jak to zobaczyłam!! To są rury od wentylacji, które znajdują się w garażu. Masarka!! Jak my to ukryjemy!! - styczeń 2009 rok:

W ten oto sposób zakończyliśmy budowę w 2008 roku. Dalszy ciąg nastąpi w kolejnych wpisach, na które zapraszam serdecznie!
Komentarze