Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

grzybam72 | Obserwuj

2011-08-28

Ekipa wchodzi...

Nadeszły w końcu te długo wyczekiwane dni. Od czwartku na działki – naszą i sąsiada – weszła ekipa. W czwartek zaczęli kopać pod fundamenty. Z początku wydawało się, że wszystko pójdzie szybko i bezproblemowo. No cóż… wydawało się! Bo jak potem się okazało to było sporo gliny i przy pogłębianiu chłopaki musiały machać kilofem. Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

 

Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

Ps. Ręce mi się trzęsły z wrażenia, więc jakość zdjęcia nie najlepsza. Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

 

 

W tym samym dniu miał być przywieziony materiał z hurtowni budowlanej, niestety nie odjechał, bo zabrakło strzemion, więc ustalono, że przywiozą w piątek. To z kolei opóźniło wykonanie „koszy” i dzięki temu piątek był na wariackich papierach.

I całe szczęście, że panie z pobliskiej betoniarni były wyrozumiałe i nie było problemu z przestawieniem godzin dostawy betonu. Panie miłe, ale kierowca, który przyjechał… to ja nie jestem taka wredna na kilka dni przed „trudnymi dniami”. A może gnało go rozwolnienie lub inna przypadłość i robił wszystko, żeby pozbyć się towaru! Oczywiście myślę o betonie J Za to kierowca drugiej „gruchy” okazał się być przeciwieństwem pierwszego. Poczekał, aż chłopaki powiązały do końca zbrojenie, potem nie widział problemu, że musiał przestawić „gruchę” trzy razy.

Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

Przypomiał mi się dowcip Piotra Bałtroczyka: "Jaki jest paradoks sraczki? I często i rzadko!" Hi hi hi!!!

Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

Muszę się przyznać, że w momencie kiedy zaczął lecieć beton pierwszą rynną, to jak mawiała Nel „Z pustyni i puszczy”, trochę mi się oczy spociły. Pomyślałam sobie: „Kurczę, to będzie podstawa naszego domu.” I tak jakoś błogo mi się zrobiło.

A oto efekt:

Zdjęcie do wpisu: Ekipa wchodzi...

Szkoda tylko, że aura teraz nam nie sprzyja, bo przydałby się deszcz, żeby natura nas trochę wyręczyła w podlewaniu fundamentów. Ale nie, oczywiście, do czwartku nie przewidują opadów. Dobrze, że chociaż w nocy popadało.

Hmmm, muszę jeszcze wspomnieć o jednej niespodziance, która nas spotkała w zeszłym tygodniu. Tydzień temu kupiliśmy garaż, więc postanowiliśmy go od razu zainstalować na działce. Umówiliśmy się z facetem, który nam go sprzedał, że za drobną opłatą przewiezie nam nasz nowy nabytek na działkę. I tak też się stało.  Wjeżdżając w naszą boczną uliczkę, mówię do męża: „Spójrz, nasza ulica ma nazwę!”. A co sobie o niej pomyślę, to mam ochotę na sałatkę grecką lub pizzę, bo ulica nazywa się OLIWKOWA.

4 Komentarze
Data dodania: 2011-08-28 15:36:06
No Kochana końcówka tego tygodnia była dla nas wszystkich bardzo "historyczna" Wy laliście fundamenty. Gratulacje!!!!! my zakończyliśmy budowę dokładnie 15 m-cy od chwili wylania fundamentów!!!!!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-08-28 16:00:30
A pomysł był nasz :)
Ale my będziemy się uczyć na Waszych błędach :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-08-28 16:46:01
oczywiście służymy radą. I następnym razem jak powiem "musicie przypilnować" to nie mam absolutnie nic złego na myśli ;))))
odpowiedz
Data dodania: 2011-08-29 12:04:25
Gratulacje :) i oby deszczu było jak najmniej, a podlewanie ław to sama przyjemność, jakiś własny wkład się należy :) Natomiast nazwa ulicy jest rozkoszna, niedawno się zastanawialiśmy jaka będzie u nas, ale nie zapowiada się dobrze bo wszystkie niedaleko mają coś z nazw świętych, kościelnych, krzyża itp. uchhh
odpowiedz
grzybam72 Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 1841
Komentarzy: 32
Obserwują: 2
Wpisów: 8 Galeria zdjęć: 30
Projekt DOM W ZAWILCACH
BUDYNEK - dom wolnostojący , piętrowy bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Wielkopolska
ETAP BUDOWY - I - Fundamenty