2013-07-21
Ocieplenie zewnętrzne - jednak porażka
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
niestety ekipa ocieplająca od zewnątrz budynek nie spisała się. Nie pozwolimy im już dotykać się do tego, bo niestety każda poprawka to popaprawka. Za sumę 10000zł i garść zjedzonych tabletek na depresję mamy:
- Styropian o przenikalności 0.042, czyli najgorszy z możliwych - o czym dowiedzieliśmy się dopiero grzebiąc w śmietniku w poszukiwaniu etykiet.
- Ściany były postawione prosto a po ociepleniu mamy fale dunaju. Na wszystkich krawędziach są zgrubienia +2cm. Okna są obrobione fatalnie - nie ma ani jednego kąta prostego, nie ma listw dylatacyjnych.
- Parapety do wymiany. Woda stoi na parapecie lub spływa od razu na mur. Zakończenia zagłebiają się za bardzo w obrobienie - nie spełnią swojej funkcji.
- Jedno okno przewiercone, trzy poplamione pianką nie do zmycia oraz porysowane w czasie piłowania styropianu - do wymiany
Ekipę podsumowaliśmy na 4000 zł strat, z czego nowe ościeżnice 1500, parapety 500 i ponowna obróbka okien 2000. Ościeżnice już są wymienione, parapety zamówione, ekipa na obróbkę okien - też. Poniżej kilka fotek - jak nie ocieplać budynku

Nieładnie obrobione okno. Wszędzie krzywo

Żle osadzony parapet. Krzywo - woda na nim stoi. Za głeboko wpuszczone zakończenie - woda będzie podchodzić pod tynk.

Okno porysowane. Z prawej strony widać zapapranie pianką. Było tego dużo więcej!!!
Komentarze