Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

jelonek-rex | Obserwuj

2014-02-07

Mróz dał się nam we znaki.... Dodaj do ulubionych 

No i niestety, zlekceważyliśmy sobie mróz który przyszedł z opóźnioną zimą. Niby w naszym domku było ciepło, temperatura jaka panowała w środku to w miejscu gdzie były prowadzone prace płytkarskie było jakieś +9 stopni, ale w wiatrolapie niestety ale już przy posadzce dużo dużo mniej. Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Szczególnie dlatego że nie mamy drzwi frontowych z prawdziwego zdarzenia a jedynie prowizoryczne. No i trzeba było je ocieplić styropianem żeby nie przemarzały do środka.

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Niestety nie przewidzieliśmy że podczas dużego mrozu i silnych wiatrów szparkami nam te drzwi przewiało no i masz pewnego dnia chcemy zapalić w piecu żeby troszke w domu zagrzać a tu mały zonk.... Okazało się że przy samych drzwiach gdzie nie było ocieplone i zabezpieczone przed wiatrem, przemarzła wylewka i chwyciło nam podłogówke.  Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Co tu robić, była to niedziela rano, wpadł nam pomysł żeby na wylewce położyć grubą blache a na niej grzałki które będą ją grzać od góry, a blacha powodowała by nastepnie rozgrzewanie równomierne wylewki.  Układamy i czekamy, na zewnątrz   -15 stopni i wieje silny wiatr. Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Sprawdzamy czy aby nie za mocno grzeje się wylewka, ale na szczęście wszystko w porządku, boimy sie troszke żeby rurka nie pękła podczas odmrażania.   Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

W międzyczasie wybieramy popiół z popielnika bo jak tylko podłogówka w wiatrołapie puści to będziemy wszystko powoli grzać...  

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Na szczęście puściło, ciśnienie w układzie nie spadło i nie spada, znakiem tego że rurka jest cała i można próbować palić w piecu. No to opał na ruszt i ogień.... Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Palimy drewnem, zrzynkami drzewnymi i trocinami, byle by było ciepełko... Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Temperatura na piecu dochodzi do 60 stopni, patrzymy tylko na wskazania zegarów czy wszystko jest w porządku. Rurki w wiatrołapie wytrzymały, widocznie były tylko delikatnie chwycone przez mróz dlatego nic sie nie stało z nimi. UFFFFF   Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

Ale od tego momentu już zabezpieczyliśmy wejście do domu przed przemarznięciem wylewki. Ułożony styropian....i wełna od góry....

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

...  i od czoła też plus zarzucony jakiś stary koc żeby zatrzymywał zimno które pokowało do środka jak oszalałe.... Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki.... na szczęscie zapowiadają ocieplenie więc nie mamy sie o co martwić.... 

Zdjęcie do wpisu: Mróz dał się nam we znaki....

 

 

2 Komentarze
Data dodania: 2014-02-07 17:18:54
Dobrze, że nic się nie stało złego. Mnie tylko rozbawił fakt, że macie identyczną "zasłonkę" w drzwiach jak my, również prowizorycznych.:) Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych pracach.
odpowiedz
Data dodania: 2014-02-08 08:42:57
Hahaha widocznie w tych samych latach 80-tych były kupowane te dość popularne na owe czasy "zasłonki". Pozdrawiam również. :)
odpowiedz
Odpowiedź do paulinaigrzegorz
2014-02-07

Nasza łazienka na parterze. Dodaj do ulubionych 

No i przyszedł czas na urzadzenie naszej łazieneczki. Zanim jednak Adam zacznie płytkować trzeba wszystko dokładnie przemyśleć gdzie co ma być umiejscowione. Jak już wcześniej pisaliśmy, zrezygnowaismy z prysznica w tej łazience gdyż nie było miejsca i na wanne i na prysznic. Więc cała koncepcja sie zmieniła.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Skoro tak, to trzeba było przerobić kanaliżacje, i podejście ciepłej i zimnej wody do wanny której umiejscowienie zmieniło sie po raz trzeci na etapie planowania łazienki   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Dobrze że akurat w miejscu gdzie trzeba było zbić wylewke nie było ogrzewania podłogowego, więc młot w ruch i wykute. Jak już wszystkie rury zostały  połaczone można dorobić betonu na brakującą część wylewki.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No i równamy, do poziomu całej wylewki w naszej łazience. Teraz można zaczynać płytkowanie. Oczywiscie niech beton przez weekend sobie przeschnie   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Skoro w łazience wszelkie przeróbki zosta ły zakończone w takim razie płytkowanie. Wszystko zakupione i przygotowane. Płytki...

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

... kleje, sylikony, fugi wszystko jest już na miejscu, tyko zabierać sie za robote.   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Na poczatek wanna, zakupiliśmy ją z firmy Cersanit model Joanna 170-tka

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Najpierw zabudowa wanny, stiwierdziliśmy że ładniej będzie jak będzie obudowana mozaiką niz kupować gotową zabudowe w kolorze białym.

Przymiarka zeby pózniej nie okazało sie że coś gdzieś nie pasuje.  Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No ale Panowie bez większych problemów sobie poradzili   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Następnie zabudowa stelaża pod kibelek wiszacy. Doszlismy do wniosku że pojedziemy już cała zabudowa do końca ściany i u góry będzie taka dosyć spora półka a nad nią duże lustro mniej więcej wymiarów 198 cm na 75 cm

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Zabudowy już gotowe więc Adam zabiera się za układanie płytek. Na sam poczatek oczywiście wszystko jeszcze raz dokładnie mierzy żeby pózniej nie okazało sie że coś jest nie tak.   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Jedna ściana gotowa, teraz nad wanną, Panowie przymiarka   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No i płytki już położone, oczywiście tylko na ścianach, bo obudowa mozaiką wanny i podłoga na samym końcu.

W zwiazku z tym że mamy w niektórych pomieszczeniach na praterze zrobione podwieszane skrzynki regipsowe na rury dystrybucji goracego powietrza z kominka, w łazience zreszta tez jak widać na zdjęciu, to musieliśmy jakoś zgrać nasz sufit z tą własnie zabudową która jest nad lustrem umywalki. Więc postanowiliśmy że dookoła też będzie taka zabudowa w której umieścimy jakieś światełka np ledowe.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Wzdłóż zabudowa ta będzie miała kształt takiej jakby łezki żeby było jakoś tak bardziej fikuśnie Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Adam prawie już kończy zabudowe.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Zostało tyko przegipsować no i wymalować całość.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Farbe jaką zastosowaiśmy to Lateksowa firmy Śnieżka, oczywiście wcześniej farba gruntująca też ze Śnieżki

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Wszystko oklejone żeby płytki się nie pobrudziły, a od sufitu delikatne 3 cm-trowe odcięcie.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Adam wprawną ręką kończy malowanie.  Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No i gotowe. Teraz dalsza część wykończenia naszej łazienki. Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Płytki podłogowe w kolorze tych samych kremowych co i są na ścianie.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Jak to zawsze przed układaniem bywa, rozmierzenie wszystkiego dokładnie. Plytki układane w karo no to i trzeba je rozmierzyć.  Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Ale Adam jak zwykle nie ma z tym większego problemu więc na zaś sie nie martwimy   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Zaczał układać, poziomica jest nieoderwalnym narzędziem pomocnym przy płytkowaniu  Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Posadzka ułożona więc czas na wstawienie naszych ogromnych jak na tą łazienke luster. Jedno ma 198X76cm a drugie  183X90cm.

Najpierw trzeba wyrównac powierzchnie żeby było mniej więcej równo z kazdej strony dlatego że płytka po położeniu na ścianie odchodzi od niej o jakieś 1,4cm a lustro ma 0,4cm więc troche mniej jak 1 cm trzeba nadłozyć klejem np do płytek i poczekać aż wyschnie żeby później było można przykleić lustro na specjalnym silikonie do luster.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Jak już powierzchnia mniej więcej jest równa to zaczynamy nakładanie kleju.....

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Dwie tubki mielismy z firmy WIMM a dwie nastepne z Tytana dlatego dwa rózne kolory  Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.  ae to w niczym nie przeszkadza.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No to uwaga idą lustra, szczerze powiedziawszy troche martwiliśmy sie żeby czasem gdzieś nie pekły nam te lustra, czy sie nie uszczerbały , bo na zbyt sztywne to one wcale nie wygladały podczas przenoszenia i montarzu. No ale czego mieiśmy sie spodzieważ po lustrze które ma 0,4 cm grubości.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Na szczęście wszystko sie udało bez większych problemów, no i lustra mamy już obsadzone. Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Teraz przyszła kolej na obsadzenie wanny, zapianowanie i umocowanie. Adam ustawia na sucho wszystkie nózki żeby wanna stała w poziomie. Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No to wstawiamy ją na miejsce.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Wanna wsadzona i opianowana, została tyko do połozenia mozaika na zabudowie wanny.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

A no i jeszcze grzejnik drabinkowy, o którym prawie zapomnieliśmy Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

A tak wyglada efekt końcowy naszej łazienki. Zdjęcia niezbyt oddają wszystkie kolory w tej łazience z powodu złego doświetlenia. Ale mniej więcej widać co i jak wyglada.... Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

Jedno nasze lustro.... Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

 

No i drugie lustro   Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze. oby tyko nikomu nie przyszło go zbić albo uszkodzić Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

Zdjęcie do wpisu: Nasza łazienka na parterze.

4 Komentarze
Data dodania: 2014-02-07 13:35:06
Ale szybko wam to poszło -co fotka to jakieś jpostępy byle tylko do przodu jeszcze raz gratuluje :):) życzę miłego dnia pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2014-02-07 15:28:52
No, my jak patrzymy na nasze zdjęcia to też nam się wydaje że to wszystko szybko idzie :) a w rzeczywistości jest w to wszystko włożone bardzo dużo czasu i cierpliwości :)
odpowiedz
Odpowiedź do lukasd12
Data dodania: 2016-10-11 20:37:39
jak się sprawuje wanna? Kupiliśmy cersanit i zastanawiamy się bo jest sporo negatywnych opinii:(
odpowiedz
Odpowiedź do lukasd12
Data dodania: 2016-11-17 21:36:40
Witam. U nas jakoś nie zauważyliśmy zeby działo sie coś złego. wszystko jak na razie jest w porządku....
odpowiedz
Odpowiedź do parterowy
2014-01-06

Parapety zewnętrzne. Dodaj do ulubionych 

Zanim jeszcze zima w pełni nastanie to korzystając z pięknej, prawie wiosennej pogody, osadzimy parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Parapety z blachy o grubości 0,7mm w kolorze złoty dąb. Nie malowane a okleinowane.  Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne. Opisujemy żeby nie pomylić przy montarzu który gdzie idzie.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Prawde powiedziawszy parapety powinny być założone w trakcie robienia elewacji ale skoro wtedy ich jeszcze nie mieliśmy to teraz trzeba wycinać w styropianie żeby parapet wszedł bez problemu na swoje miejsce. Najpierw przymiarka, ustawienie spadu i odrysowanie na szpalecie gdzie trzeba podciąć styropian. Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Wymierzone, wyrysowane no to wycinamy.... Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Delikatnie szifireką kątową, uważać żeby nie dojechać do okna Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Teraz troszke nożem podciąć styropian dla wyrównania powierzchni........ i prawie gotowe   Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Ze wszystkich 15 parapetów dwa trafiły sie takie że miały za duży felc podokienny więc musieliśmy go delikatnie przyciąć nożycami, ale Adam mieł sprzęt na miejscu to i nie było z tym problemu.... Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Chociaż troche trzeba było sie namęczyć bo blacha jest dosyć gruba Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Teraz przygotowanie kawałeczków cienkiego styropianu na podłożenie pod parapet i ustabilizowanie części podokiennej  Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Przymiarka, ewentualne niedociągnięcia trzeba skorygować, Adam rzuca okiem na poziomice no i....... ma być....

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Skoro ma być, to układamy deske stabilizującą i zabijaby lekko zastrzałem żeby pianka montarzowa nie wypchała parapetu do góry 

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Ostatni rzut okiem na poziomice i ustawienie parapetu   Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Gotowe? Można pianować. Ze względu na niską temperature na zewnątrz stosujemy pianę zimową oczywiście niskoprężną.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Została tylko jaskółka i dwa ostatnie parapety. Wychodzimy do góry....Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

Tomek od strony zewnętrznej a Adam od środka. Juz niewiele nam zostało.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

 

No i parapety prawie gotowe. Można powiedzieć że montarz przebiegł bez wiekszych problemów...  Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

Zdjęcie do wpisu: Parapety zewnętrzne.

9 Komentarze
Data dodania: 2014-01-06 12:46:16
śliczne :) też mam takie :)
odpowiedz
Data dodania: 2014-01-06 12:59:23
Z parapetami mieliśmy trzy światy. Nie chcieliśmy kupować gotowych gdyż taniej wychodziło kupić arkusz blachy w tym samym kolorze i dać jakiemus blacharzowi do wygięcia. Ale jak sie okazało blacha była bardzo cienka bo miała 0,4mm to prawie jak bibuła a grubszej w arkuszu nie mogliśmy nigdzie dostać. Ale po wielu poszukiwanich coś znaleźliśmy. No to kupujemy, ale jak sie okazało po przyjeżdzie na budowe że jest to blacha okleinowana ale w nieco innym kolorze niż byśmy sie spodziewali, trzeba było blache oddać. Wkońcu znajomy polecił nam firme gdzie można kupić bardzo (porównując z innymi sklepami) tanio gotowe wycinane na wymiar parapety. No i wkońcu tam kupiliśmy.Tak wygadały nasze przejścia z parapetami, ale to chyba większość ludzi tak ma budując dom, bo każdy szuka żeby kupić materiał jak najlepszej jakości no i oczywiście w jak najtańszej cenie :)
odpowiedz
Odpowiedź do jolaimichal
dansak  
Data dodania: 2014-01-06 12:59:02
ile kosztowały te parapety??
odpowiedz
Data dodania: 2014-01-06 13:05:37
Parapety kosztowały nas 33,38zł od metra bierzącego plus zaśepki boczne 4zł. głebokość to 23,5cm
odpowiedz
Odpowiedź do dansak
Data dodania: 2014-01-06 13:36:01
My tez mamy blaszaki tyle, ze z imitacja płytki
odpowiedz
madic27  
Data dodania: 2014-01-06 21:47:03
troszke pracy jest z tymi parapetami ale panowie fachowo je montuja!gratuluję pozdrowienia...
odpowiedz
Data dodania: 2014-01-07 20:41:03
Dobrze że sie jeszcze nam pogoda udała i zrobiliśmy je przed deszczem i śniegiem, chociaż tego drugiego w tym roku to jak na razie nie ma :)
odpowiedz
Odpowiedź do madic27
xpiotrx
Data dodania: 2014-01-06 23:22:30
Witam. Widzę, że realizacja nieźle Wam idzie. Planuję zakup tego projektu i miałbym w związku z tym kilka pytań. Wysłałem wiadomość prywatną.
odpowiedz
Data dodania: 2014-01-07 20:52:57
Witam. Chętnie zapraszamy do obejrzenia naszego domku. Myśmy niestety nie mieli takiej możliwości żeby wcześniej zobaczyć jak ktoś realizuje ten sam projekt. Samego projektu jako tako byśmy napewno nie zmienili ale w środku jest jedna kwestia nieprzemyślana ale niestety byłoby z tym wiele kłopotu gdybyśmy chcieli to przerobić i zdecydowaliśmy że zostanie tak jak jest. Dobrze jest zobaczyć wczesniej na żywo jak ktoś buduje ten sam dom. Pozdrawiamy.
odpowiedz
Odpowiedź do blog został usunięty
2014-01-06

Kregi na szambo. Dodaj do ulubionych 

W międzyczasie skoro pogoda na to w tym roku o tej porze pozwoliła, zamówiliśmy kręgi na szambo.
Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

 

No to ściagamy, Pan operator delikatnie ścisnał jednego i do góry.... mocne te kręgi troche mieliśmy obawe żeby czasem nie pękły ale nic na szczęscie sie nie stało.  Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

 

Jak już jednen ściągnięty to kolej na następne...  Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

 

Jeden z kręgów miał betonowe dno i pełno w nim było wody, była obawa że HDS nie podniesie tego w taki sposób jak inne więc musieliśmy użyć pasów, nachylić kręga wylać wode i dopiero ściągać. Ale wszystko przebiegło bez problemów   Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

 

Teraz kolej na betonowe przykrywy, na szczęście miały trzy haczyki na zaczepy, więc łańcuchy i w góre...  Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

 

Uffff udało się, kręgi są już na działce i czekają tylko na obsadzenie w ziemi....  Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

Zdjęcie do wpisu: Kregi na szambo.

2014-01-05

Stały bywalec na budowie.... Dodaj do ulubionych 

Na naszej budowie od jakiegoś czasu mamy codziennie stałego gościa   Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

 

Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

 

Jest to piesio od naszych sasiadów zza drogi....  Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

 

Jak tylko zobaczy że ktoś jest  na budowie to od razu przylatuje i zabawia wszystkich   Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

 

Zdażyło mu sie nawet dwa razy ukraść jedzenie naszym płytkarzom najpierw Jasiowi Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....  a pózniej Adamowi  Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....  ale i tak jest lubiany przez wszystkich  Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

 

Co zresztą widać na załaczonym zdjęciu  Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

 

A kiedy niktnie ma czasu sie nim zająć to wygrzewa sie koło naszego tymczasowego pieca w salonie.   Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

Zdjęcie do wpisu: Stały bywalec na budowie....

2 Komentarze
Data dodania: 2014-01-05 12:52:47
Uroczy psiak.. i chyba znalazł nowy dom:)
odpowiedz
Data dodania: 2014-01-05 14:02:52
To jest taki psiak który całymi dniami przesiaduje u nas ale na noc wraca do swojego domku, zawsze od nas dostanie coś nie coś dlatego lubi tutaj siedzieć hahaha.
odpowiedz
Odpowiedź do alxandra
jelonek-rex Obserwuj bloga
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 145481
Komentarzy: 202
Obserwują: 118
Wpisów: 90 Galeria zdjęć: 1281
Projekt NULL
BUDYNEK - dom wolnostojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - malopolskie
ETAP BUDOWY - VI - Instalacje wewnętrzne