117. poddasze
Dodaj do ulubionych
Udostępnij
Mieszkamy już od lipca. Na razie tylko na parterze. Miejsca dużo, ale jak to zwykle bywa po przeprowadzce do nowego domu za kilka miesięcy rodzinka się powiększy :-))) Dało mi to motywację do zajęcia się poddaszem. Do tej pory było w stanie surowym, tzn. poddasze było ocieplone i płyty gipsowe były przykręcone, ale z gipsowaniem czekałem aż do tej pory.
W ubiegłym tygodniu po pracy codziennie wchodziłem na górę na 3-4 godziny i w efekcie wszystkie łączenia są już zagipsowane. Łączenia gipsowałem gipsem z włóknem szklanym firmy STABILL PK-52

Co prawda nie jest wymagane przy tego typu szpachli wtapianie siatki na łączenia, ale ja tę siatkę wtapiałem. Nie wiem, czy dobrze czy źle. Uznałem, że nie jest to duży koszt i nie ma z tym dodatkowej pracy.
Teraz zostały mi już tylko narożniki przy oknach dachowych do zamontowania i będę mógł naciągnąć całe poddasze pierwszą warstwą gładzi gipsowej.
Stan na dzień dzisiejszy jest taki:




rusztowanie w stylu nowoczesnym:

Widać, jak przez 2 lata płyty gipsowe pożółkły.
/mw
Komentarze