pracujemy nie czekamy
witam ponownie inwestorów.
kolejne dni mijają i budowa rośnie aż miło się patrzyło micha uśmiechnieta bo domek rośnie:-)





a tu widok garazu i kotłowni

a tu widok kuchni niestety musieliśmy zrezygnować ze spiżarki bo kuchnia była by zbyt mała wtedy.
Po około 2-2,5 tyg sciany były już całe wiec czas wziąść kolejną transze i ruszać ze stropem dwa dni i strop wyglada tak:)



w sobotę 27 wrześnie przyjeżdza kolejna gruszka i zalewamy stropik


a tu widok kolejny po zalaniu

29 września jest postój jednodniowy jest Michała i murarz imprezowicz od niedzieli do poniedzialku daje czadu.
30 wrzesnia o 9 kolejna dostawa pustaczków i tak o to w 2 dni tyle zrobione











o a tu spragnionych trzeba napoić chrześnica zonki przyniosła wujkowi napój bogów :D
w czasie zalewania znowu jakas kara i załamanie pogody przyszła taka ulewa ze szkoda mówić w środku basen wody po pas a ow operator zamiast poinformować że dalsze zalewanie mozna przelozyc na nastepny dzień to zalewamy całość w gradzie w deszczu i w niskiej temp -dobrze ze sie nikt nie rozchorował z tego. Doświadczenie które nas spotkało to chyba była kara za wszystkie grzechy:(



Komentarze