Fundamenty
Naszym (moim i żony) zamierzeniem było aby budowę robić w systemie gospodarczym. Nie chcieliśmy brać jak na razie kredytu dlatego tez będzie pewnie ona rozciągła w czasie. W październiku ub. roku zabraliśmy się za fundamenty. Cała akcja trwała 5 dni. Geodeci wytyczyli domek, zjawiła się kopareczka która w cztery i pół godziny wybrała fundamenty. Zazbroiliśmy, zaszolowaliśmy przyjechała grucha i wylała. W sumie zamówiłem 24 kubiki betonu. O 1 kubik za dużo. Nic to wujek na szybko porobił z łat formy gdzie wylaliśmy pozostały beton. powstały solidne płyty betonowe które z całą pewnościa przydadzą się na utwardzenie podjazdu lub na drogę. Fundamenty w górę ciągnęliśmy z pustaków betonowych. Niestety tylko na jednym winklu pod pustaki włożyliśmy jakieś pieniądze, na pozostałych zapominaliśmy.
Poniżej parę fotek z przebiegu prac.





Komentarze