Modern Gallery
Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

kasiaros | Obserwuj

2009-05-20

ROK 2007 - ZACZYNAMY BUDOWĘ! Dodaj do ulubionych 

Sporo czasu minęło zanim nasze ławy, które leżały już odłogiem, doczekały się dalszego rozwoju wypadków. Myśleliśmy już nawet, żeby sprzedać działkę, ale te wszystkie ceregiele związane z wybieraniem projektu, z załatwianiem pozwoleń itd. studziły nasze pomysły. Za dużo serca i zaangażowania w to włożyliśmy, aby ot tak sprzedać nasze marzenia! Uzyskanie pozwolenia na budowę wcale nie było takie łatwe, gdyż po drodze wystąpiły błędy ze strony urzędników. Dotyczyły one kąta nachylenia dachu - zamiast 45 stopni jakiś dowcipniś wpisał  w projekcie zagospodarowania przestrzeni kąt nachylenia dachu 45 % - to zupełnie zmieniało postać rzeczy i nasz projekt nie mógł uzyskać zgody na budowę! Walczyliśmy z urzędnikami prawie rok - pisząc nawet list do samego Wojewody Pomorskiego - w końcu się udało - jakąś tam uchwałą zmieniono błędne 45% na 45 stopni!

W 2006 roku mąż wyjechał za granicę - wciąż nie chciał myśleć o kredycie, a praca w szkole nie pozwalała na to, by wybudować się z oszczędności! Po roku dołączyłam z synem do męża i wtedy dopiero zaczęliśmy odkładać normalne pieniądze na budowę naszego małego domu!

Tak więc wszystko zaczęło się w rok po wyjeździe z kraju i tak do dziś budujemy bez kredytu i na odległość. Nie jest to łatwe, ale też nie mamy żadnego obciążenia finansowego - budowa podzielona jest na etapy i każdy urlop spędzony w Polsce obfituje w kolejne wydarzenia  z życia naszego Antałka.  W kolejnych postach postaram się przedstawić te etapy za pomocą zdjęć - bo to jest najbardziej obrazowe. Planujemy powrót za około 2 lata i wtedy będziemy już mieszkać w wykończonym domu.

3 Komentarze
Data dodania: 2009-05-20 14:11:48
Powodzenia
Życzę dużo cierpliwości i wytrwałości, może to okazać się nie takie proste jak się wydaje. My jesteśmy w podobnej sytuacji budujemy na odległość i też etapami, dlatego wiem co to znaczy!Trzymam kciuki!!!!:)
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2009-05-20 14:35:15
no to powodzenia! budowanie jest mocno czaso- i pracochłonne, co dopiero na odległość! trzymam kciuki za postępy Waszej budowy!
odpowiedz
Data dodania: 2009-05-20 15:11:22
Dzięki:)
Dziękuję za miłe słowa! Wierzymy w to, że się uda - a pracy i nerwów to faktycznie sporo! Mimo to realizujemy nasze marzenia i jesteśmy szczęśliwi - Wam też tego życzę!!!
odpowiedz